,
Obserwuj
Polityka

"Tak po ludzku szlag mnie trafia". Polska przegrała z firmą Pfizer

2 min. czytania
02.04.2026 15:06

Sąd w Brukseli zdecydował, że Polska musi zapłacić Pfizerowi 5,6 mld zł za nieodebrane szczepionki przeciw COVID-19. - To partactwo poprzedniej władzy, za które zapłacą polscy podatnicy - mówią szefowie resortów zdrowia i finansów.

Ministrowie o karze dla Polski za nieodebrane szczepionki Pfizer
Ministrowie o karze dla Polski za nieodebrane szczepionki Pfizer
fot. Filip Naumienko/REPORTER
  • Dlaczego Polska musi zapłacić Pfizerowi ponad 6 mld zł?
  • Jakie środki mogłyby być sfinansowane za 6 mld zł?
  • Co planuje zrobić resort zdrowia w odpowiedzi na wyrok?

Minister finansów Andrzej Domański i ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda nie kryli oburzenia na konferencji zwołanej po decyzji brukselskiego sądu. Ten w nieprawomocnym wyroku uznał, że Polska musi zapłacić firmie Pfizer ponad 6 mld zł. To cena - wraz z odsetkami - za nieodebrane szczepionki przeciwko COVID-19.

- Tak po ludzku po prostu mnie szlag trafia - przyznał wprost minister Domański. - Z panią ministrą ciągle szukamy nowych środków na ochronę zdrowia. A tu nagle, z uwagi na nieudolność, partactwo, może złą wolę, tracimy 6 mld zł - mówił szef resortu finansów.

Szefowie resortów wskazali przy tym, na co można by przeznaczyć te pieniądze. - Te 6 mld złotych to dla nas roczny koszt leków dla pacjentów onkologicznych, to roczny koszt kształcenia rezydentów. Dla nas to sześć razy więcej tomografów komputerowych, trzy razy więcej rezonansów magnetycznych - wyliczyła ministra zdrowia.

I zaznaczyła, że dla niej "to nie są tylko cyferki, a konkretne świadczenia i konkretna pomoc, która mogłaby pójść dzisiaj w stronę pacjenta". Jak dodał szef resortu finansów, za ten rachunek potencjalnie zapłaci "każda polska rodzina, każdy polski emeryt".

Zamówienie szczepionek było błędem?

Agata Szczepańska, wicenaczelna "Rynku Zdrowia" przypomniała w "TOK360", że Polska była jednym z nielicznych krajów, które zerwały umowę z Pfizerem. - Większość państw, które były w podobnej sytuacji, jednak się na to nie zdecydowała - mówiła gościni Filipa Kekusza.

- Pamiętajmy też, że i tak musielibyśmy za te szczepionki zapłacić - zaznaczyła Agata Szczepańska. Jak wytłumaczyła przy tym, byłyby to jednak o 20-40 proc. mniejsze koszty. Przy czym - co podkreśliła też gościni TOK FM - trudno z perspektywy czasu ferować wyroki, czy zamówienie przez polski rząd tak dużej ilości szczepionek było błędem. - Pewnie lepiej, żeby zrobiły to sądy - zastrzegła ekspertka.

Resort zdrowia zapowiedział apelację do wyroku. Trwa również analiza różnych możliwości prawnych na ewentualne złagodzenie konsekwencji wyroku.

Sąd w Brukseli orzekł w środę, że przedstawione mu dowody nie pozwalają na stwierdzenie nieprawidłowości w procesie udzielania zamówienia publicznego firmie Pfizer. Zgodnie z wyrokiem sądu Polska musi odebrać pozostałe dawki szczepionki i zapłacić 5 mld 644 mln zł. Sprawa dotyczy umowy zawartej przez Komisję Europejską z Pfizerem w 2021 r. na dostawę szczepionek przeciwko COVID-19. Polska odstąpiła od tej umowy w 2022 r.

Redakcja poleca

Źródło: TOK FM, PAP