Wskazała na jedno zdanie w rządowym dokumencie. "To jest coś niezwykle szokującego"
- Poszło łatwiej niż się spodziewałem - powiedział premier Donald Tusk po spotkaniu przywódców państw przed posiedzeniem Rady Europejskiej. Spotkanie dotyczyło nielegalnej migracji. I, według premiera, liderzy innych państw przychylnie odnieśli się do jego propozycji, by w określonych sytuacjach wyłączyć możliwość składania wniosków do azyl.
Była zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich - dr Hanna Machińska - podkreśla, że sprawa jest jednak bardziej złożona. W "Wywiadzie Politycznym TOK FM" wyraziła wątpliwości do opublikowanej w czwartek przez rząd Strategii migracyjnej.Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
- W tej strategii pojawia się bardzo niebezpieczne stwierdzenie, że ochrona granic "nie idzie w parze ze standardami ochrony migrantów kształtującymi pod wpływem sądów międzynarodowych". Zaraz, zaraz, czy my mamy zakwestionować wyroki sądów międzynarodowych? To jest coś niezwykle szokującego - wskazała w rozmowie z Karoliną Lewicką. Prawniczka dodała, że w strategii jest bardzo wiele niedopowiedzeń.
Bodnar przyparty do muru po decyzji Tuska. 'Jestem włączany w próbę dyskusji politycznej'
Strategia migracyjna rządu Tuska. Opublikowano dokument
Strategię migracyjną na lata 2025-2030 "Odzyskać kontrolę, zapewnić bezpieczeństwo" rząd przyjął we wtorek. W czwartek treść liczącego 36 stron dokumentu opublikowano na stronie Kancelarii Premiera.
Główne kierunki działań wskazane w strategii migracyjnej rządu dotyczą: dostępu do terytorium Polski; dostępu do ochrony krajowej i międzynarodowej; dostępu do rynku pracy; migracji edukacyjnych; integracji; obywatelstwa i repatriacji; kontaktu z diasporą.
Przeciwko możliwości zawieszenia prawa do azylu protestuje m.in. Amnesty International i Grupa Granica. Aktywiści w oświadczeniu napisali, że premier proponując takie rozwiązanie "de facto dokonuje zamachu na prawa człowieka i wstrzymuje proces przywrócenia praworządności".