"Kto się PiS-u tyka, ten znika". To koniec Hołowni w polityce?
- Szymon Hołownia spotkał się w nocy z europosłem PiS Adamem Bielanem w jego mieszkaniu, na miejscu był też Jarosław Kaczyński;
- Jak mówił w TOK FM Tomasz Trela, 'Hołownia nie jest w stanie tego jednoznacznie przeciąć';
- 'Nie chcę być złym prorokiem, ale nie chciałbym, żeby za dwa-trzy miesiące się okazało, że w partyjnej przybudówce Prawa i Sprawiedliwości jest nagranie, na którym marszałek Sejmu np. wspólnie z Jarosławem Kaczyńskim podśmiewują się z tego czy innego polityka koalicji 15 Października' - mówił wiceprzewodniczący parlamentarnego Klubu Lewicy.
Nie milkną echa nocnego spotkania Szymona Hołowni z Jarosławem Kaczyńskim w prywatnym mieszkaniu Adama Bielana. Według nieoficjalnych doniesień, marszałek Sejmu miał rozmawiać z politykami PiS m.in. o obaleniu rządu Tuska i powołaniu rządu technicznego. Sam Hołownia w poniedziałek dementował takie doniesienia. - Nie toczymy żadnych rozmów w sprawie nowej koalicji - przekonywał. Dodawał, że od nikogo nie otrzymał propozycji objęcia funkcji premiera lub pozostania na stanowisku marszałka Sejmu.
"Podprowadzony, wykorzystany i ograny. Kto się PiS-u tyka, ten znika" - skomentował w sieci wiceprzewodniczący parlamentarnego Klubu Lewicy Tomasz Trela. Pytany na antenie TOK FM, czy Szymon Hołownia zakończył tym samym karierę polityczną, odpowiedział krótko: "Tak daleko bym nie szedł". - Natomiast będzie miał spore problemy, żeby odbudować zaufanie do obywateli i swojego wyborcy, bo to naprawdę nie wygląda dobrze. Dni lecą, ludzie nadal o tym mówią, a Szymon Hołownia nie jest w stanie tego jednoznacznie przeciąć - dodał w rozmowie z Karoliną Lewicką.
Jak od razu zastrzegł, choć nie chce być złym prorokiem, to nie chciałby, żeby za dwa-trzy miesiące się okazało, że w partyjnej przybudówce Prawa i Sprawiedliwości jest nagranie, na którym marszałek Sejmu np. wspólnie z Jarosławem Kaczyńskim podśmiewują się z tego czy innego polityka koalicji 15 Października. - Adam Bielan jest do takich rzeczy zdolnych, a Szymon Hołownia jako druga osoba w państwie powinien wiedzieć, że do spotkań, nawet jeżeli miał taką potrzebę spotkania się z Jarosławem Kaczyńskim, ma zabezpieczony gabinet - dodał.
Tymczasem, jak przyznał, słyszy teraz, że Adam Bielan robi sobie żarty z Szymona Hołowni i mówi, że rozmawiali o godz. 23. w jego prywatnym mieszkaniu o historii. - Przecież im częściej Adam Bielan to mówi, tym częściej ludzie się z tego śmieją. O, albo jak słyszę, jak Przemysław Czarnek chodzi i mówi: "Tak, proponujemy panu Szymonowi Hołowni rząd techniczny. Może wtedy by został marszałkiem. Nie ma najmniejszego problemu". Przecież oni to instrumentalnie wykorzystują każdego dnia i będą to wykorzystywać - podkreślił.
'
Tłumaczenia Hołowni "nielogiczne i niespójne"
W ocenie gościa "Wywiadu politycznego", wszystkie tłumaczenia Szymona Hołowni są "nielogiczne i niespójne". - Spotkanie z Kaczyńskim miałoby powodować, że Konfederacja nie będzie miała wyższego poparcia?! Jak Konfederacja mówi wprost, podobnie jak Kaczyński, że oni mają interes w tym, żeby odsunąć koalicję 15 Października od władzy. I Szymon Hołownia rozmawia z człowiekiem, który chce śmierci politycznej jego koleżanek i kolegów?! To tak nie działa - dopowiedział. Dodał przy tym, że Marszałek Sejmu powinien zrozumieć, że" polityka to jest brutalna i twarda gra, a człowiek liczy się wtedy, kiedy ma szablę i poparcie". - Żadne ustalanie z Kaczyńskim nie spowoduje, że Konfederacji spadnie. Konfederacji spadnie wtedy, kiedy będziemy jak jedna pięść - podsumował w TOK FM.