,
Obserwuj
Polityka

Hołownia w TOK FM o nocnym spotkaniu z Kaczyńskim. "To nie jest tak, że preferuję kontakty tylko po ciemku"

jsx
3 min. czytania
08.07.2025 08:23
- Dostałem baty, że nie powinienem rozmawiać z Kaczyńskim, że "spotkałem się szatanem", "jak mogłem to zrobić". Nie uważam, że jest szatanem. Jeżeli dzisiaj stoi za nim pół Polski, mam obowiązek z nim rozmawiać - mówił w TOK FM Szymon Hołownia.
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl
  • Szymon Hołownia spotkał się w nocy z europosłem PiS Adamem Bielanem w jego mieszkaniu. Na miejscu był też Jarosław Kaczyński i Michał Kamiński;
  • Marszałek Sejmu w TOK FM powtarzał, że to był jego jedyny 'slot' na spotkanie, choć z Kaczyńskim rozmawiał także o godz. 13;
  • Hołownia ironizował, że zarzucano mu spotkanie się z 'szatanem'. Jego zdaniem, ma on jednak obowiązek rozmawiać z siłą, która reprezentuje pół Polski;
  • Według nieoficjalnych doniesień, marszałek Sejmu miał rozmawiać z politykami PiS m.in. o obaleniu rządu Tuska i powołaniu rządu technicznego;
  • Hołownia dementował te informacje, mówiąc w TOK FM, że rząd techniczny spotęgowałby chaos.

Szymon Hołownia odwiedził w prywatnym mieszkaniu europosła PiS Adama Bielana, a potem przyjechał tam sam prezes PiS Jarosław Kaczyński. Do spotkania doszło w miniony czwartek przed północą.

- To nie jest tak, że preferuję kontakty tylko po ciemku - ironizował w 'Poranku TOK FM' Hołownia, dodając, że wcześniej (przed czwartkiem) rozmawiał z Kaczyńskim o godz. 13, ale rozmowa nie została dokończona. Powtórzył, co mówił wcześniej, że (w czwartek) był to jego jedyny 'slot' tego dnia na spotkanie.

Maciej Kluczka przypomniał mu jego własną wypowiedź z 2020 roku, kiedy krytykował nocne spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z prezesem Kaczyńskim. Ale Hołownia stwierdził, że była to inna sytuacja. - Co innego, jak prezydent wybrany potężnym mandatem, głowa państwa, chce rozmawiać, żeby się czegoś poradzić, bo nie jest w stanie podjąć decyzji. Ja rozmawiam z Kaczyńskim nie po to, żeby się czegoś poradzić. Na jego prośbę, żeby usłyszeć, co ma do powiedzenia jako siła, która reprezentuje dzisiaj połowę Polski - zaznaczył.

- To było zaproszenie ze strony Jarosława Kaczyńskiego - precyzował gość TOK FM. To on miał zdecydować, że spotkanie odbędzie się w mieszkaniu Bielana.

Szymon Hołownia: Dostałem bat

- Dostałem bat, że nie powinienem rozmawiać z Kaczyńskim, że 'spotkałem się szatanem', 'jak mogłem to zrobić' - ironizował polityk. - Nie uważam, że jest szatanem. Jeżeli dzisiaj stoi za nim pół Polski, mam obowiązek z nim rozmawiać - podkreślił.

Gość TOK FM przekonywał, że Polska ma przed sobą większe problemy niż nocne spotkania w prywatnych mieszkaniach - prezydentura Karola Nawrockiego czy relacje z USA Donalda Trumpa.

- Rozmawialiśmy o tym, co dalej, czy są jakieś punkty styczne. Oni mają koncepcję rządu technicznego, ale to by wprowadziło w kraju jeszcze większy chaos - ocenił Hołownia.

Nocne spotkanie Hołowni

W nocnym spotkaniu Hołowni uczestniczył też senator PSL i wicemarszałek Senatu Michał Kamiński, były polityk PiS. Jak nieoficjalnie ustaliły 'Fakty' TVN, pośredniczył on w rozmowach o rządzie technicznym, pozostaniu Hołowni na stanowisku marszałka Sejmu (wedle umowy koalicyjnej w połowie kadencji miał go zastąpić Włodzimierz Czarzasty z Nowej Lewicy) i obawach PiS-u dotyczących zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta.

Onet pisał wprost, że Hołownia spotykał się z Kaczyńskim w celu 'obalenia rządu Donalda Tuska'.

Sam Hołownia w poniedziałek dementował takie doniesienia. - Nie toczymy żadnych rozmów w sprawie nowej koalicji - przekonywał. Dodawał, że od nikogo nie otrzymał propozycji objęcia funkcji premiera lub pozostania na stanowisku marszałka Sejmu. Przyznał, że błędem było odbycie spotkania w prywatnym mieszkaniu.