,
Obserwuj
Polska

"Skala pijaństwa na drogach jest przerażająca". Ekspert o grzechu, który "obciąża sumienia sędziów"

3 min. czytania
15.04.2026 21:01

Policja zatrzymuje średnio 600 samochodów miesięcznie - mówił w TOK FM Łukasz Zboralski. Podkreślił, że wprowadzenie konfiskaty pokazało, jak duży problem mamy z egzekwowaniem zakazów prowadzenia samochów dla pijanych kierowców. Redaktor naczelny brd24.pl. mówił też o sprawie tragicznego wypadku w Łomiankach. 

Wypadek w Łomiankach
Wypadek w Łomiankach
fot. OSP Łomianki
  • Dwie osoby aresztowane w sprawie wypadku w Łomiankach, do którego doszło w minioną niedzielę;
  • Jak mówił w TOK FM Łukasz Zboralski z brd24.pl skalę tego, ile osób naprawdę porusza się po drogach po pijanemu, pokazała dopiero wprowadzona niedawno konfiskata pojazdów.

Kierowca i pasażer Audi, którzy usłyszeli zarzuty w sprawie śmiertelnego wypadku w Łomiankach, zostali decyzją sądu aresztowani - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.

44-letni Patryk R. kierowca Audi, usłyszał trzy zarzuty: spowodowanie wypadku śmiertelnego pod wpływem alkoholu, połączonego z ucieczką z miejsca zdarzenia i nieudzieleniem pomocy pokrzywdzonym (grozi za to do pięciu do dziesięciu lat więzienia), naruszenie zakazu prowadzenia pojazdów (grozi do pięciu lat więzienia) i posiadania środków odurzających (grozi do trzech lat więzienia). Drugi mężczyzna -  33-letni Piotr B. pasażer Audi, usłyszał zarzuty nie udzielenia pomocy osobom pokrzywdzonym. Grozi mu do trzech lat więzienia.

- Kierowca wypił z kolegą litr wódki i popili to sześcioma piwami, a wszystko to działo się między godz. 13 i 14. Cztery godziny później byli już na drodze. Mężczyzna jechał bardzo szybko slalomem między samochodami, po czym uderzył w tył samochodu, który jechał prawidłowo. Przypadkowo wykonał taki manewr, jakiego uczą się amerykańscy policjanci. Tak uderzył w samochód, żeby doprowadzić do tego, by ten wypadł z drogi. Zginęło dwoje bardzo młodych ludzi, trzeci - też bardzo młody - walczy o życie - szczegóły wypadku przywołał w "TOK 360" Łukasz Zboralski.

Redaktor naczelny brd24.pl. przypomniał, że kierowca Audi ma dwa czynne zakazy prowadzenia pojazdów - jeden z 2023 roku za jazdę pod wpływem alkoholu, drugi z 2026 za niezatrzymanie się do kontroli drogowej. W drugiej sprawie wyrok został ogłoszony dwa miesiące przed wypadkiem.

"Ten grzech obciąża sumienia sędziów"

W ocenie gościa TOK FM skalę tego, ile osób kieruje po pijanemu, pokazała dopiero wprowadzona niedawno konfiskata pojazdu. 

- W Polsce policja zatrzymuje teraz średnio 600 samochodów miesięcznie na poczet przyszłej konfiskaty i sprzedaży na rzecz Skarbu Państwa. To są ludzie, którzy musieli mieć co najmniej 1,5 promila w organizmie, musieli być wyłącznym właścicielem tego samochodu. A przecież jest jeszcze wiele osób, które nie były właścicielami samochodu, a były tak pijane. Tyle tylko, że tam są orzekane inne kary. Skala pijaństwa na polskich drogach jest przerażająca - podkreślił rozmówca Adama Ozgi. 

Zboralski dodał przy tym, że konfiskata trochę poprawiła sytuację, bo kwartał do kwartału liczba wypadków powodowanych przez pijanych kierowców w Polsce spadła o 30 proc. - Zabieranie im samochodów po prostu działa i będzie działało. Ale wciąż mamy pewien problem i to dotyczy tej samej grupy. To często są pijani po narkotykach, którzy dostają sądowe zakazy prowadzenia pojazdów. Tyle, że łamanie sądowych zakazów prowadzenia pojazdu do tej pory było w zasadzie słabo karalne. I to ten grzech obciąża sumienia sędziów, bo oni dawno mogli inaczej do tego podchodzić - zastrzegł. 

Jak dodał, dlatego też mamy na drogach bardzo wiele osób z zakazami, w tym z wielokrotnymi zakazami. - Rekordzista miał ponad 20 sądowych zakazów prowadzenia pojazdów. Sędziowie nie pomogli nam w tej sprawie. Zmieniło się dopiero po głośnych wypadkach, kiedy społeczeństwo zmusiło polityków, by na sędziów narzucić pewne rzeczy. Od 29 stycznia tego roku każde złamanie sądowego zakazu wiąże się już z dożywotnim zakazem prowadzenia pojazdów - skwitował ekspert w TOK FM. 

Źródło: TOK FM, PAP 

Redakcja poleca