Trump dostał SMS z kluczowym pytaniem. Odpowiedział dwoma słowami
Dziennikarz CNN Jake Tapper zapytał Donalda Trumpa przez SMS, co może się stać, jeśli Hamas będzie upierał się przy pozostaniu u władzy w Strefie Gazy. Prezydent USA odpowiedział w dwóch słowach.
Trump dostał SMS z kluczowym pytaniem. Odpowiedział dwoma słowami
Dziennikarz CNN Jake Tapper wysłał do Donalda Trumpa SMS z pytaniem, co może się stać, jeśli Hamas będzie upierał się przy pozostaniu u władzy w Strefie Gazy. To kluczowe pytanie, bo prezydent USA zagroził w piątek, że jeśli Hamas nie przyjmie jego planu pokojowego, to wybuchnie "piekło, jakiego nikt nigdy wcześniej nie widział". Organizacja szybko zareagowała - zapowiedziała, że uwolni wszystkich izraelskich zakładników i że jest gotowa do natychmiastowych negocjacji. Prezydent USA ogłosił sukces i wezwał Izrael do wstrzymania ataków na Hamas. Mimo że rząd Benjamina Netanjahu twierdzi, że Hamas de facto odrzucił plan pokojowy Trumpa, to - jak poinformował wsobotę "Times of Israel" - nakazał swojej armii wstrzymać działania ofensywne w mieście Gaza.
Prezydent odpowiedział dziennikarzowi CNN: "Całkowite unicestwienie!".
SMS-y od Donalda Trumpa. Nietypowa rozmowa w kluczowej sprawie
Jake Tapper poprosił też o komentarz w sprawie odpowiedzi Hamasu na plan pokojowy prezydenta USA. Przywołał wypowiedź amerykańskiego senatora Lindseya Grahama, według którego Hamas odrzucił propozycję, domagając się braku rozbrojenia, utrzymania Strefy Gazy pod kontrolą palestyńską i powiązania kwestii uwolnienia zakładników z negocjacjami. Dziennikarz zapytał, czy senator jest w błędzie.
"Zobaczymy. Tylko czas pokaże!!!" - odpisał Trump. Prezydent spodziewa się, że "wkrótce" okaże się, czy Hamas rzeczywiście chce pokoju.
Zapytany o to, czy premier Izraela Benjamin Netanjahu w pełni popiera zakończenie bombardowania Strefy Gazy i wizję pokojową Trumpa, odpowiedział: "Tak w sprawie Bibiego".
Trump wyraził nadzieję na to, że zaproponowane przez niego zawieszenie broni wejdzie w życie, po czym zapewnił, że ciężko pracuje nad tym, by tak się stało.
W sobotę prezydent poinformował, że Izrael zgodził się na "początkową linię wycofania sił" w Strefie Gazy. Dodał, że - po potwierdzeniu tego przez Hamas - zawieszenie broni natychmiast wejdzie w życie i rozpocznie się wymiana więźniów i zakładników.
Wcześniej ostrzegł, że nie będzie tolerował opóźnień w działaniach Hamasu ani nie zgodzi się na żadne rozwiązanie, w ramach którego "Strefa Gazy znów będzie stanowić zagrożenie".
Źródło: PAP