,
Obserwuj
Świat

Putin gotowy na rozmowę z Zełenskim, ale stawia warunek. "Strach Moskwy z dnia na dzień rośnie"

2 min. czytania
11.05.2026 19:01

- Nie sądzę, żeby prezydent Zełenski na tyle zaufał stronie rosyjskiej, zwłaszcza prezydentowi Putinowi, by zdecydował się na podróż do Moskwy. Przypomnijmy, że byli już tacy przywódcy, którzy tam pojechali, ale był to bilet w jedną stronę - mówił w TOK FM gen. Tomasz Bąk. 

Władimir Putin
Władimir Putin
fot. The Kremlin Moscow/Imago Stock and People/East News

"Strach Moskwy z dnia na dzień rośnie". Putin gotowy na rozmowę z Zełenskim, ale...

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył w niedzielę, że przywódca Rosji Władimir Putin potwierdził gotowość do "realnych spotkań" w sprawie rozmów pokojowych. Wyraził opinię, że Putin został do tego skłoniony.

"Teraz sam Putin mówi, że wreszcie jest gotowy do realnych spotkań - trochę go do tego popchnęliśmy, a my od dawna byliśmy gotowi do rozmów - więc trzeba znaleźć odpowiedni format. Trzeba zakończyć tę wojnę i niezawodnie zagwarantować bezpieczeństwo" - napisał Zełenski na platformach społecznościowych.

- Z jednej strony chciałoby się widzieć nadzieję w tych słowach i rozpoczęcie realnych spotkań, mających doprowadzić przynajmniej do realnego zawieszenia broni pomiędzy Rosją a Ukrainą. Ale z drugiej strony, bardziej bym się spodziewał kolejnego wybiegu i odwrócenia uwagi opinii publicznej przez prezydenta Putina od tego, co się od ponad czterech lat dzieje na terenie Ukrainy - skomentował w TOK FM gen. Tomasz Bąk, były dowódca 21. Brygady Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie. 

Dopytywany wprost, czy to nie oznaka, że Rosja jest słabsza, wskazał, że choć jej siła znacząco stopniała, to jednak zasoby i możliwości odtwarzania zdolności armii Federacji Rosyjskiej są cały czas potężne. Także, jeśli chodzi o produkcję sprzętu bojowego, w tym dronów. - Inna rzecz, że rzeczywiście chcielibyśmy wreszcie doczekać chwili, kiedy obie strony realnie zaczną się spotykać i rozmawiać już na temat technicznych stron porozumienia pokojowego - podkreślił w rozmowie z Wojciechem Muzalem. 

"Bilet w jedną stronę"

Putin w odpowiedzi przekazał, że "jest gotowy na rozmowę z Zełenskim", ale postawił też warunek. Prezydent Rosji chce, by spotkanie odbyło się w Moskwie. 

Jak ocenił gość TOK FM, mało prawdopodobne, że do rozmów w ogóle w Rosji dojdzie. - Nie sądzę, żeby prezydent Zełenski na tyle zaufał stronie rosyjskiej, zwłaszcza prezydentowi Putinowi, by zdecydował się na podróż do Moskwy. Przypomnijmy, że byli już tacy przywódcy, którzy tam pojechali, ale był to bilet w jedną stronę - dopowiedział gen. Tomasz Bąk. 

A to tym bardziej, jak dodał, że nawet zawieszenia broni to "bardziej hasła polityczne". 

- Inna rzecz, że strach Moskwy przed Ukrainą z dnia na dzień rośnie, a to głównie ze względu na rosnące możliwości Ukrainy. Ta już w tej chwili bez bezpośredniej pomocy Amerykanów, jak w pierwszej fazie wojny, coraz śmielej podejmuje ataki na ważne strategiczne obiekty rosyjskie. Stanowi to poważne zagrożenie, z którym Rosjanie czy chcą, czy nie chcą, muszą się liczyć, bo one dosyć mocno uderzają w potencjał rosyjski - skwitował były dowódca 21. Brygady Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie w TOK FM. 

Źródło: TOK FM, PAP 

Redakcja poleca