Proces "wyprowadzania" USA z NATO już się rozpoczął"? Ekspert nie ma żadnych wątpliwości
- Rozczarowanie NATO jest stałym elementem retoryki Trumpa, więc nie wiadomo, czy temat wyjścia Stanów z tej organizacji za chwilę nie powróci - mówił w TOK FM amerykanista dr Marcin Fatalski.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy Donald Trump odniósł się do kwestii wystąpienia USA z NATO?
- Co zapowiedział w sprawie blokady cieśniny Ormuz?
W wygłoszonym w środę orędziu do narodu prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że w ciągu następnych dwóch-trzech tygodni Iran będzie mocno atakowany i kraj powróci do epoki kamienia. Trump zapewnił, że wojska USA są blisko zrealizowania głównych celów strategicznych operacji. Podziękował też sojusznikom na Bliskim Wschodzie. Na orędzie prezydenta USA zareagował już sam Iran, którego przedstawiciele przekazali, że wojna będzie trwała do "kapitulacji wroga".
Prowadząca "Poranek TOK FM" Karolina Lewicka zawróciła uwagę, że swoim przemówieniu Trump ani słowem nie zająknął się o NATO. Zapytała, czy to oznacza, że można odetchnąć z ulgą, czy raczej nadal nie wiadomo, co nas czeka "za zakrętem"? Zdaniem dr. Marcina Fatalskiego, amerykanisty z Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego, pominięcie tej kwestii nie świadczy o tym, że prezydent USA nagle zmienił postrzeganie samego NATO.
- Nie wiadomo, czy i kiedy Trump powróci do tej kwestii. Rozczarowanie NATO jest stałym elementem jego retoryki, a ostatnio uległo wzmocnieniu, dlatego że i Trump i jego ludzie są rozczarowani biernością sojuszników USA w kwestii pomocy w wojnie z Iranem - odparł gość redaktor Lewickiej.
Wyprowadzanie USA z NATO już się rozpoczęło
Dr Fatalski zwrócił uwagę na jeden poważny problem. - Z punktu widzenia nawet formalnego, to już sama idea wykracza poza to, czego chcieli sami Amerykanie, konstruując NATO. Stany Zjednoczone, filar i architekt Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego, nie były zainteresowane przyjmowaniem zobowiązań, w których mogłyby być uwikłane w konflikty związane z bardzo powszechną wówczas jeszcze obecnością mocarstw europejskich, które miały jeszcze swoje kolonie, a Stany Zjednoczone kiedyś broniły się same przed przyjmowaniem zobowiązań wikłania się w wojny ekspedycyjne - wyjaśnił amerykanista.
Gość TOK FM zwrócił uwagę, że to USA z Izraelem zaatakowały Iran jako pierwsze, więc jest to wojna z wyboru.
- Czyli nie jest to wojna obronna tylko agresja, więc dla Europejczyków jest to nie ich konflikt - dopytywała prowadząca audycję. - Dokładnie tak, chociaż konsekwencje tego, co dzieje się tam, Europa odczuwa i będzie jeszcze długo odczuwać - zaznaczył Marcin Fatalski.
Podkreślił, że w ocenie Donalda Trumpa przynależność do NATO to strata czasu i Amerykanie nic z tego nie mają. Dlatego, jak zaznaczył ekspert, mimo ustawowych ograniczeń, ten proces wyprowadzania USA z NATO w pewien sposób już trwa.
- Stany Zjednoczone pod przywództwem Trumpa będą się coraz mniej interesowały strukturą, która jest podstawą bezpieczeństwa, kraje europejskie będą za to myślały, jak się samodzielnie zabezpieczyć. Zyskać mogą na tym Chiny, które mogą wyrosnąć na gwaranta bezpieczeństwa w tamtej części świata - podsumował gość "Poranka TOK FM".
Źródło: TOK FM, fot.Nur Photo/East News