,
Obserwuj
Świat

Gest solidarności z Zełenskim. Kto oddaje polskie odznaczenia? [LISTA]

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
8 min. czytania
22.06.2026 14:22

Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu spowodowała, że polskich odznaczeń zrzekł się szereg ukraińskich polityków, byłych prezydentów, a także jeden Polak. Kto dokładnie? W tym artykule znajdziesz pełną listę.

Wołodymyr Zełenski odesłał Order Orła Białego Karolowi Nawrockiemu
Wołodymyr Zełenski odesłał Order Orła Białego Karolowi Nawrockiemu
fot. x.com/ZelenskyyUa

Z tego artykułu dowiesz się:

  • dlaczego Karol Nawrocki odebrał Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła Białego;
  • jak tę decyzję skomentował prezydent Ukrainy;
  • kto zrzekł się swojego oznaczenia w geście solidarności z Ukrainą.

W sobotę prezydent Zełenski (20 czerwca) oświadczył, że odesłał Order Orła Białego prezydentowi Nawrockiemu. Dzień wcześniej Nawrocki ogłosił, że odbiera Zełenskiemu to najwyższe polskie odznaczenie. Powodem decyzji jest nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia "Bohaterów UPA", formacji odpowiedzialnej za rzeź wołyńską. Odesłanie orderu zostało udokumentowane w mediach społecznościowych. "Ukraina jest wdzięczna narodowi polskiemu za wsparcie i współpracę, która odgrywa znaczącą rolę w walce o naszą i waszą niepodległość od Rosji. (...) Będzie nadal otwarta na wszelkie znaczące formy współpracy z Polską" - napisał ukraiński przywódca, zauważając przy tym, że na liście odznaczonych Orderem Orła Białego cały czas pozostają caryca Katarzyna II, Benito Mussolini i Gerhard Schroder.

Redakcja poleca

W geście sprzeciwu wobec decyzji Karola Nawrockiego oraz żeby okazać solidarność z Wołodymyrem Zełenskim orderów zaczęły zrzekać się kolejne osoby. Kto dokładnie?

Andrzej Sybiha

Szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha zapowiedział, że zwróci Warszawie swój Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej wręczony mu w październiku 2022 roku.

"Pragniemy podziękować wszystkim Polakom, którzy wyrazili swoje jednoznaczne stanowisko przeciwko eskalacji napięć z Ukrainą. Jesteśmy zdecydowanymi zwolennikami tego samego podejścia. Widzimy to i doceniamy Państwa stanowisko. Dla wielu Ukraińców daje to nadzieję na przyszłość dla naszych sąsiedzkich stosunków. Wielu Ukraińców podziela te same uczucia wobec Polaków, pomimo wszelkich napięć politycznych. Jesteśmy mądrymi narodami; zawsze potrafimy znaleźć wyjście z trudnej sytuacji. Łączy nas złożona historia, wspólna przyszłość i zagrożenie ze strony naszego odwiecznego wroga - Moskwy" - napisał Sybiha na platformie X.

Kyryło Budanow

Szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow oświadczył, że zrzeka się Krzyża Oficerskiego Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, którym został odznaczony w 2025 roku. "Niestety, prezydent Polski Karol Nawrocki dopuścił się nieprzyjaznego gestu wobec naszego narodu, pozbawiając prezydenta Ukrainy przyznanego mu wcześniej Orderu Orła Białego. Bez wątpienia jest to prezent dla moskiewskiego agresora, który ten bezwzględnie wykorzysta przeciwko obu naszym krajom" - napisał Budanow w sobotę.

Szef Biura Prezydenta Ukrainy podkreślił, że relacje ukraińsko-polskie mają długą historię, obejmującą zarówno bohaterskie, jak i tragiczne karty. Jak zaznaczył, powinno to być podstawą do pogłębionej refleksji, a nie politycznych spekulacji. Dodał również, że Ukraina nie ingeruje w kwestie pamięci historycznej innych narodów i zastrzega sobie prawo do własnej pamięci narodowej oraz godności.

Ihor Żowkwa

Ze swojego odznaczenia zrezygnował także zastępca Budanowa, wiceszef Biura Prezydenta Ukrainy Ihor Żowkwa. Jak poinformował w sobotnim wpisie na Facebooku, zrzeka się Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, który otrzymał w 2022 r. za wkład w rozwój ukraińsko-polskiego porozumienia i partnerstwa.

"Decyzja o pozbawieniu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego wysokiego odznaczenia państwowego Polski jest krokiem, którego nie sposób uznać ani za moralnie sprawiedliwy, ani za politycznie uzasadniony (...). Z szacunkiem dla narodu polskiego oraz wdzięcznością wobec wszystkich Polaków, którzy wspierali i nadal wspierają Ukrainę, podjąłem decyzję o zwrocie odznaczenia" - napisał Żowkwa na Facebooku.

Wasyl Bodnar

Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar zwraca Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.

"Rozumiejąc emocje panujące dziś w Polsce, nie mogę zaakceptować faktu, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski – przyjaciel Polski – został pozbawiony najwyższego polskiego odznaczenia (...). W warunkach wojny prowadzonej przez Rosję przeciwko Ukrainie decyzja ta jest odbierana jako szczególnie bolesna i emocjonalna, jako gest wymierzony w cały naród ukraiński" - tak wyjaśnił swoją decyzję.

Leonid Kuczma

Leonid Kuczma, prezydent Ukrainy w latach 1994-2005 i premier tego kraju w latach 1992-1993 zrzekł się Orderu Orła Białego przyznanego mu w 1997 roku przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Jak podkreślił, przez cały okres swojej prezydentury budowanie przyjaznych relacji z Polską uważał za jeden z najważniejszych priorytetów.

"Wspólnie z moim kolegą Aleksandrem Kwaśniewskim dokładaliśmy wszelkich starań, aby to osiągnąć. Szczególną uwagę poświęcaliśmy rozwiązaniu problemów historycznych w relacjach między naszymi narodami, czego efektem było nasze wspólne oświadczenie z 2003 roku o pojednaniu. »Wybaczamy i prosimy o wybaczenie« - tę zasadę wypracowaliśmy wspólnie z prezydentem Kwaśniewskim przy duchowym wsparciu wielkiego Polaka, papieża Jana Pawła II. Przez dziesięciolecia zasada ta się sprawdzała. Prawdziwa przyjaźń Ukrainy i Polski stała się rzeczywistością" - zaznaczył.

Kuczma stwierdził, że nie ma innego wyjścia, jak zrzec się wysokiego polskiego odznaczenia. "Ukraina nie podjęła walki z Rosją, która uzasadniała swoją inwazję roszczeniami historycznymi, po to, aby dziś inne państwa dyktowały nam naszą historię i decydowały, kogo mamy czcić" - oświadczył.

Były prezydent podkreślił, że oba narody muszą pamiętać o historii, jednak przeszłość nie może być ważniejsza od przyszłości. "Palący, ostry, ale fantomowy ból dawnej tragedii nie powinien oślepiać nas na tyle, byśmy nie dostrzegali realnego, obecnego zagrożenia ze strony imperialnej siły na Wschodzie – siły, która już wcześniej pozbawiała państwowości oba nasze narody i nie kryje zamiarów, by spróbować zrobić to ponownie" - wyjaśnił.

Wiktor Juszczenko

Przyznanego w 1997 roku Orderu Orła Białego postanowił zrzec się także Wiktor Juszczenko - premier Ukrainy w latach 1999-2001 i prezydent w latach 2005-2010. Według Juszczenki to odznaczenie dla Zełenskiego zostało wręczone nie tylko konkretnej osobie, ale przede wszystkim stało się ono symbolem szacunku dla narodu ukraińskiego, który płaci niezwykle wysoką cenę za swoją wolność, niepodległość i prawo do życia we własnym państwie.

"Właśnie dlatego wszelkie próby podważania tej decyzji wykraczają dziś daleko poza ocenę jednego polityka. Nieuchronnie dotykają one milionów Ukraińców, którzy codziennie bronią swojego kraju na froncie, pracują na rzecz zwycięstwa na zapleczu i tracą w tej wojnie swoich najbliższych” - wyjaśniono w oświadczeniu opublikowanym na Facebooku.

Petro Poroszenko

Petro Poroszenko - lider partii Europejska Solidarność i prezydent Ukrainy w latach 2014-2019, który w 2014 roku otrzymał Order Orła Białego z rąk prezydenta Bronisława Komorowskiego, również ma zamiar odesłać swoje odznaczenie. Dwa tygodnie temu obiecałem (...), że zrobię ten krok, jeśli nie uda nam się przekonać prezydenta Nawrockiego, aby nie podejmował błędnej decyzji. Niestety, nie udało się" - napisano w oświadczeniu na Facebooku.

Poroszenko zaznaczył, że uważa decyzję prezydenta Nawrockiego za błędną i niesprawiedliwą wobec narodu ukraińskiego. „Nie bez powodu pogratulował mu już (były prezydent Rosji Dmitrij) Miedwiediew. Kreml zawsze przyklaskuje wszystkiemu, co osłabia jedność Ukrainy z Polską” – podkreślił polityk.

Wołodymyr Hrojsman

Wołodymyr Hrojsman był premierem Ukrainy w latach 2016-2019. W 2011 r., gdy był burmistrzem Winnicy, otrzymał Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej za "wzmacnianie polsko-ukraińskiej współpracy regionalnej i samorządowej". W reakcji na decyzję Karola Nawrockiego zdecydował się odesłać odznaczenie do Warszawy.

"To odznaczenie ma dla mnie osobiste znaczenie. Dlatego decyzja o jego zwrocie jest również osobista. Zwracam order jako wyraz solidarności z Ukrainą i Prezydentem Zełenskim. Nie z urazy do narodu polskiego, lecz z głębokim szacunkiem dla niego i wdzięcznością za wszystkie lata wsparcia, za miliony Polaków, którzy otworzyli swoje serca i domy dla naszych ludzi po 24 lutego" - napisał Hrojsman.

 "Każdy naród ma prawo do swoich bohaterów. To prawo jest święte - zarówno dla Ukrainy, jak i dla Polski. Możemy inaczej patrzeć na przeszłość i jest to normalne między sąsiadami, których łączy tak głęboki i skomplikowany wspólny los. Ale przeszłość nie może być ważniejsza od wspólnej przyszłości. Jest coś, co nie podlega dyskusji: dziś trwa wojna. Prawdziwym wrogiem jest Rosja. I dopóki ta wojna trwa - nie możemy pozwolić sobie na spory o przeszłość. Tego właśnie chce Moskwa: żeby Warszawa i Kijów patrzyły nie do przodu, lecz wstecz" - podkreślił były premier.

"Winston Churchill powiedział kiedyś: 'Jeśli będziecie kłócić się z przeszłością, stracicie przyszłość'. Ukraina i Polska są strategicznymi sojusznikami. Nie dlatego, że zapisano to w deklaracjach. Dlatego, że nasze bezpieczeństwo, nasza wolność, nasze miejsce w Europie - są nierozdzielne. Mój order wraca. Ale mój szacunek dla narodu polskiego - pozostaje" - podsumował.

Polak oddaje Złoty Krzyż Zasługi po decyzji Nawrockiego

Wśród osób, które zdecydowały się zrzec swojego odznaczenia po tym, jak Karol Nawrocki odebrał Order Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu, znalazł się także Piotr Fogler - były poseł Unii Demokratycznej. Jak ogłosił, wyśle do Nawrockiego Złoty Krzyż Zasługi, który otrzymał w czerwcu 2005 roku od Aleksandra Kwaśniewskiego za zasługi w działalności samorządowej.

"Symbolicznie odsyłam moje odznaczenie temu rezydentowi, w geście protestu wobec głupiej decyzji o odebraniu orderu Prezydentowi Ukrainy, walczącej Ukrainy! Nie jest to gest wobec tego Prezydenta, który mi go wręczał, bo Go szanuję, ale wobec obecnego lokatora Belwederu, który coraz bardziej ośmiesza Polskę i nas wszystkich!! To co zrobił i ciągle robi ten pan nazywany Prezydentem, jest koszmarem i dla mnie nie jest Prezydentem mojego kraju, tylko nieporozumieniem" - skomentował w ostrych słowach Fogler na Facebooku. Jak zasugerował, nie wierzy też w to, że Nawrocki został legalnie wybrany na swój urząd. "Nadal czekam na przeliczenie głosów przez PKW …bo do dziś nie znam ostatecznych wyników tych wyborów!" - grzmiał.

Warto przypomnieć, że na początku czerwca, gdy odebranie orderu Zełenskiemu było tylko propozycją, były ambasador Polski w Ukrainie Bartosz Cichocki zwrócił przyznane mu w czerwcu 2022 roku ukraińskie odznaczenie "Za zasługi". Zrobił to w geście sprzeciwu wobec decyzji ukraińskiego przywódcy o nazwaniu jednej z jednostek sił zbrojnych imienia "Bohaterów UPA".

W przesłanym PAP oświadczeniu Cichocki poinformował wówczas, że order zwrócił za pośrednictwem Ambasady Ukrainy w Warszawie "w związku z decyzjami prezydenta Ukrainy honorującymi UPA i kolaboranta niemieckich nazistów". "W piśmie towarzyszącym zwróconemu odznaczeniu podkreśliłem jednocześnie, że 'każdy Ukrainiec walczący z najeźdźcą, kłamstwem historycznym i korupcją może liczyć na moje wsparcie'" - napisał w oświadczeniu były ambasador.

Redakcja poleca

Posłuchaj:

W okresie międzywojennym Order Orła Białego był przyznawany niezwykle starannie, służąc głównie budowaniu prestiżu młodego państwa na arenie międzynarodowej. Współcześnie pojawiają się jednak kontrowersje dotyczące wykorzystywania orderów w bieżącym PR-ze oraz ich zwrotów w ramach politycznych manifestacji. Spór orderowo-dyplomatyczny w audycji "OFF Czarek" w TOK FM komentował dr Janusz Sibora, historyk dyplomacji i protokołu dyplomatycznego.

- Mamy do czynienia z najpoważniejszym od lat kryzysem w relacjach polsko-ukraińskich. Ale też trzeba jasno powiedzieć, że to były świadome decyzje części ukraińskiego establishmentu polityczno-biznesowego, które zostały w podjęte z pełną świadomością konsekwencji - mówił w TOK FM europoseł PiS Michał Dworczyk. Po co Ukraińcy to zrobili? W ocenie Dworczyka powody były dwa, jak "dwa środowiska, którym ta eskalacja była potrzebna". Pierwsze to ludzie prezydenta Zełenskiego, który mierzy się "z coraz większymi problemami wewnętrznymi na Ukrainie", w tym z aferami korupcyjnymi i spadającym poparciem. - Chodziło o wywołanie tzw. efektu flagi, czyli jednoczymy się wokół lidera, który został "zaatakowany" - tłumaczył europoseł. I ocenił, że po decyzjach dotyczących nadania im. Bohaterów UPA i orderach udało się zjednoczyć Ukrainę pod "czerwono-czarną flagą".

Źródło: PAP, TOK FM, x.com, Facebook.com