,
Obserwuj
Polska

"Wspieranie Ukrainy to dziś kwestia naszego bezpieczeństwa". Co mówi polski wywiad?

jsx
2 min. czytania
04.08.2025 19:04
Czy Putin zaatakuje NATO? - Póki trwa regularna wojna między Rosją a Ukrainą, Rosja nie jest w stanie budować potencjału przeciwko NATO na takim poziomie, jakby sobie tego życzyła. Natomiast jeżeli ten konflikt się zakończy, wszystkie drogi są otwarte - mówił w TOK FM Cezary Tomczyk.
|
|
fot. SERGEI SUPINSKY/AFP/East News

 

  • Zdaniem wywiadu, już w 2027 roku Chiny i Rosja osiągną gotowość do konfrontacji z państwami NATO;
  • Cezary Tomczyk mówił w TOK FM, że nie oznacza to automatycznie ataku - wszystko zależy od decyzji przywódców tych państw;
  • Wiceminister obrony zaznaczał, że w interesie Polski jest wspieranie walczącej Ukrainy - angażuje to siły Rosji;
  • Tomczyk podkreślał, że do 2027 roku Polska będzie samowystarczalna w kwestii produkcji amunicji.

 

Rosja i Chiny mają być gotowe do konfrontacji w skali globalnej w 2027 roku - mówił niedawno naczelny dowódca sił NATO w Europie gen. Alexus Grynkewich. Taki scenariusz, jak informował Cezary Tomczyk, potwierdza też polski wywiad. O szczegóły tych ustaleń wiceminister obrony narodowej był pytany w 'Wywiadzie Politycznym' w TOK FM przez Karolinę Lewicką.

- Nie chodzi o to, że mamy jakiś scenariusz, który zdarzy się na sto procent. Chodzi o to, że w roku 2027 kraje [Chiny i Rosja] osiągną pewną zdolność do konfrontacji z NATO, natomiast decyzje polityczne w tej sprawie należą oczywiście do przywódców tych państw. My musimy przede wszystkim robić swoje - mówił Tomczyk.

Red. Lewicka zauważyła, że do niedawna panowało przekonanie, że zaangażowana w wojnę w Ukrainie Rosja nie będzie w stanie działać na innych frontach. - Póki ten konflikt trwa, trwa regularna wojna między Rosją a Ukrainą, Rosja nie jest w stanie budować potencjału przeciwko NATO na takim poziomie, jakby sobie tego życzyła. Natomiast jeżeli ten konflikt się zakończy, wszystkie drogi są otwarte - stwierdził Tomczyk.

Z tego powodu, jak podkreślił, wspieranie Ukrainy jest w interesie naszego kraju. - Warto, żebyśmy to wszyscy zrozumieli. Szczególnie ludzie, którzy dzisiaj kibicują Konfederacji, a czasami politycy Konfederacji głoszą różne heretyckie poglądy. Ukraińcy walczą z Rosjanami. Codziennie de facto zabijają żołnierzy rosyjskich na froncie, co wyczerpuje możliwości rosyjskie. Ten proces ciągle trwa, od dłuższego czasu. Bezpowrotnie z walki zostało wyeliminowanych ponad milion rosyjskich żołnierzy - wskazywał gość TOK FM.

Realna wojna hybrydowa

Tomczyk zwracał uwagę, że wojna hybrydowa, która obecnie toczy się między naszym krajem a Rosją, jest dla wielu żołnierzy bardzo realna. - Wojsko Polskie zmaga się z próbą około pięciu tysięcy ataków rocznie na nasze sieci wojskowe, na cyberinfrastrukturę. Grupa pięciu tysięcy żołnierzy, którzy stoją dzisiaj na granicy polsko-białoruskiej, mierzy się z różnego rodzaju zagrożeniami. Mówimy o realnych działaniach Wojska Polskiego - podkreślił.

Wiceszef MON zaznaczał, że do roku 2028 Polska chce być samowystarczalna, jeśli chodzi o produkcję amunicji. - Przy dzisiejszych przepisach budowa nowej fabryki amunicji może trwać dziewięć-dziesięć lat. Skracamy ten okres do de facto kilkunastu miesięcy. Sprawy, które dotyczą na przykład środowiska naturalnego, będą absolutnie minimalizowane. Do takiego miejsca, w którym jest to minimum niezbędne, żeby inwestycję zacząć realizować - mówił.

Posłuchaj całej rozmowy!