Kolejne pociągi widmo i "trony Królowej Śniegu"... Czyli zima na kolei [ZDJĘCIA]

"Jak jest zima, to musi być zimno" - brzmi słynny cytat z "Misia" Barei. Pytanie, czy jak jest zima, to pasażerowie kolei muszą żyć w ciągłej niepewności. W weekend z czterogodzinnym opóźnieniem pociąg widmo z Kołobrzegu do Poznania jechał bez ogrzewania i światła - ważniejsze jest bezpieczeństwo pasażerów - przekonuje dyrektor szczecińskiego oddziału PR.

Pasażerowie składów spalinowych nie mają się czego obawiać - te są samowystarczalne, w tych światła i ogrzewania nie ma prawa zabraknąć - przekonuje dyrektor Przewozów Regionalnych w Szczecinie Andrzej Chańko.

Jeśli chodzi o składy elektryczne, wbrew pozorom to nie ostra zima i siarczysty mróz, ale zmiany temperatur są dla nich bardziej niebezpieczne. - Ja zazdroszczę kolegom z Białegostoku. Tam mróz, jak chwyci w grudniu, to puszcza w marcu, mogą spokojnie jeździć, a u nas? Wraca pociąg z Warszawy, cały oblepiony śniegiem, przychodzi plusowa temperatura i woda wdziera się we wszystkie zakamarki, wilgoć powoduje zwarcie i z tego powodu są awarie pociągów - wyjaśnia Chańko.

Kolejny problem to zerwane trakcje - jadąc ponad 100 km/godz., maszynista nie jest w stanie zauważyć obniżonej sieci trakcyjnej, wjeżdża w nią i w tym momencie ze względów bezpieczeństwa automatycznie wyłączane jest zasilanie w pociągu. - W środku siedzą ludzie, a to jest 3000 V. No ale jak wyłączymy, żeby było bezpiecznie, no to już trudno, nie mamy czym ogrzać tego pociągu - rozkłada ręce dyrektor.

Trony Królowej Śniegu

Stąd biorą się fotografie ośnieżonej toalety. Zdjęcia kolejnych pojawiły się już w internecie i je - jak mówi Chańko - też łatwo wytłumaczyć. - Mi jest przykro, że ja zwalam winę na podróżnych, ale tak niestety jest, że w toaletach chowają się palacze. Chcąc wywietrzyć, nie zamykają okien, a wystarczy sobie wyobrazić, jak taka toaleta wygląda po kilku minutach jazdy 120 km/godz. z otwartym oknem. A nie da się postawić po jednym konduktorze przy jednej toalecie - kwituje dyrektor.

Ale będzie cieplej

Trzeba oddać kolei, że z roku na rok awarii jest mniej. Ponad 40-letni tabor sukcesywnie jest wymieniany na nowy. Na zachodniopomorskie tory kolejnej zimy wyjedzie kilkanaście nowych składów. Nie tylko będzie w nich zawsze jasno i ciepło, ale też będzie można w nich poserfować w internecie.

DOSTĘP PREMIUM