,
Obserwuj
Świat

Wybory połówkowe w USA. O co toczy się gra? Najważniejsze informacje

5 min. czytania
02.11.2026 06:59

We wtorek 3 listopada Amerykanie pójdą do urn, by wybrać wszystkich 435 członków Izby Reprezentantów oraz 35 senatorów. Wynik może uczynić Donalda Trumpa tzw. kulawą kaczką" i utrudnić realizację programu Republikanów w ostatnich latach prezydentury. Na czym właściwie polegają wyborory połowkowe w USA? Jakie tematy rozgrzewają wyborców? Co wynika z przedwyborczych sondaży? W tym artykule znajdziesz najważniejsze informacje.

Wybory połówkowe w USA w 2022 roku (zdjęcie ilustracyjne)
Wybory połówkowe w USA w 2022 roku (zdjęcie ilustracyjne)
fot. GEORGE FREY / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / GETTY IMAGES VIA AFP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • kiedy odbędą się wybory połówkowe w USA;
  • na czym polega to głosowanie;
  • jakie są najważniejsze tematy kampanii wyborczej;
  • co wynika z przedwyborczych sondaży.

Kiedy wybory połówkowe w USA?

Wybory połówkowe (ang. midterm elections) w Stanach Zjednoczonych odbędą się we wtorek 3 listopada 2026 roku. Nazywa się je połówkowymi, ponieważ przypadają w połowie czteroletniej kadencji prezydenta. Choć sam prezydent nie kandyduje, to głosowanie jest traktowane jako test jego popularności wśród wyborców.

Amerykanie wybiorą większą część składu Kongresu - wszystkich 435 członków Izby Reprezentantów oraz 35 senatorów (czyli jedną-trzecią) ze 100-osobowego Senatu. Wybory obejmą również liczne stanowiska na szczeblu stanowym i lokalnym. Głosujący w 36 stanach wybiorą gubernatorów.

Inaczej niż jest to przyjęte w Europie, lokale wyborcze nie mają jednakowych godzin otwarcia w całym kraju. Zasady głosowania ustalają poszczególne stany.

Republikanie kontra Demokraci. Co jest stawką tych wyborów?

W wyborach do Kongresu głównymi rywalami są dwie największe amerykańskie partie: Republikanie, związani z prezydentem Donaldem Trumpem, oraz Demokraci, którzy chcą ograniczyć wpływ jego administracji na politykę państwa.

Republikanie mają obecnie niewielką większość w obu izbach Kongresu. W Izbie Reprezentantów układ sił wynosi 218 do 214 na ich korzyść, a w Senacie Republikanie mają przewagę 53 do 47. W tym drugim przypadku do demokratycznego klubu zalicza się także dwóch senatorów niezależnych.

Demokraci, aby przejąć kontrolę nad Izbą Reprezentantów, muszą zdobyć cztery mandaty więcej, niż stracą. Taki sam bilans muszą osiągnąć w Senacie. Oznacza to, że wynik wyborów może zmienić polityczny układ sił w Waszyngtonie, nawet jeśli żadna z partii nie uzyska dużej przewagi.

Po ewentualnym przejęciu przez Demokatów kontroli nad Kongresem, Donald Trump nadal będzie dysponował prawem weta i uprawnieniami władzy wykonawczej. Zostanie jednak tzw. kulawą kaczką (ang. lame duck). To określenie na prezydenta, którego polityczne możliwości są ograniczone. Trumpowi będzie trudniej realizować swój program polityczny, ponieważ to Kongres uchwala ustawy, decyduje o wydatkach federalnych i kontroluje działania administracji. Jeżeli Demokraci przejmą kontrolę nad jedną lub obiema izbami, będą mogli wpływać na prace komisji, organizować przesłuchania, a także zatwierdzać nominacje na ważne stanowiska państwowe i sędziowskie.

W razie porażki Republikanów Kongres mógłby także wszcząć procedurę impeachmentu, czyli postawienia prezydenta w stan oskarżenia. Do tego wystarczy większość głosów w Izbie Reprezentantów. Samo przegłosowanie impeachmentu nie oznacza jednak usunięcia prezydenta z urzędu - o tym decyduje Senat większością dwóch trzecich głosujących senatorów.

Trump był poddawany procedurze impeachmentu już dwukrotnie, w 2019 i 2021 roku.

Redakcja poleca

Czym żyją Amerykanie przed wyborami? 

Dominujące tematy kampanii wyborczej przed listopadowym głosowaniem to:

  • koszty życia i gospodarka - dla wielu wyborców najważniejszym problemem pozostają wydatki na codzienne życie, w tym ceny żywności, mieszkań, opieki zdrowotnej, a przede wszystkim paliw. Demokraci obiecują działania na rzecz obniżenia kosztów utrzymania, a Republikanie chwalą się przedłużającą ulgi podatkowe (One Big Beautiful Bill Act);
  • imigracja - polityka migracyjna Trumpa pozostaje jednym z głównych punktów sporu. Republikanie podkreślają spadek liczby migrantów zatrzymywanych na południowej granicy USA i przedstawiają zaostrzenie kontroli jako realizację obietnic wyborczych prezydenta. Demokraci krytykują metody działania służb imigracyjnych - ICE i Border Patrol, a część ich kandydatów domaga się dalej idących zmian, włącznie z likwidacją ICE.
  • sztuczna inteligencja i centra danych - Donald Trump aktywnie popiera masową budowę centrów danych dla sztucznej inteligencji w USA, uznając je za kluczowy element technologicznej dominacji nad Chinami. Dla zwykłych mieszkańców działające w sąsiedztwie centra danych oznaczają jednak życie w nieustannym hałasie oraz problemy z dostępem do wody. Wznoszeniu kolejnych takich obiektów w kraju sprzeciwia się aż 75 proc. Amerykanów.

O wpływie wyników wyborów połówkowych na rynki Wojciech Kowalik rozmawiał w TOK FM z Michałem Stajniakiem, wicedyrektorem działu analiz XTB.

Jak wyglądają wybory do Kongresu w USA?

W przeciwieństwie do wyborów prezydenckich, w których obywatele głosują na kandydatów ubiegających się o najwyższy urząd w państwie, w wyborach połówkowych wybierają swoich przedstawicieli w Kongresie oraz - zależnie od stanu - innych urzędników.

Izba Reprezentantów liczy 435 członków z prawem głosu. Każdy reprezentuje określony okręg wyborczy, a liczba miejsc przypadających poszczególnym stanom zależy od ich liczby ludności. Kadencja członka Izby Reprezentantów trwa dwa lata, dlatego wszystkie mandaty są obsadzane w każdych wyborach do Kongresu, zarówno połówkowych, jak i prezydenckich.

Senat liczy 100 senatorów – po dwóch z każdego stanu, niezależnie od jego liczby ludności. Kadencja senatora trwa sześć lat, a mandaty są odnawiane rotacyjnie. W wyborach połówkowych nie głosuje się więc na wszystkich senatorów, lecz na około jedną trzecią składu. W 2026 roku wybory obejmują 33 regularne mandaty oraz dwa dodatkowe głosowania uzupełniające, związane z wakatami w Ohio i na Florydzie.

Wybory do Kongresu odbywają się w okręgach i stanach, a nie w jednym ogólnokrajowym okręgu. O tym, która partia przejmie większość, decydują zatem wyniki wielu lokalnych wyścigów. Ogólnokrajowy sondaż poparcia dla partii nie przesądza sam w sobie o tym, kto zdobędzie więcej mandatów.

W USA wybory do Kongresu odbywają się według zasad ustalanych w poszczególnych stanach. Różnią się między innymi reguły rejestracji wyborców, identyfikacji w lokalu i głosowania przedterminowego. W wielu miejscach można oddać głos przed dniem wyborów lub korespondencyjnie, zgodnie z przepisami danego stanu.

Redakcja poleca

Wybory połówkowe w USA. Co mówią sondaże?

Sondaże przed wyborami z 3 listopada wskazują na przewagę Demokratów. Nie przesądza to jednak o wyniku w poszczególnych okręgach ani o podziale mandatów w Senacie.

W sondażu Reuters/Ipsos zakończonym 26 października wśród zarejestrowanych wyborców 47 proc. wskazało Demokratów, a 36 proc. Republikanów. Po uwzględnieniu preferencji osób niezdecydowanych przewaga Demokratów wynosiła 50 do 41 proc. Wśród osób najbardziej skłonnych do udziału w głosowaniu Demokraci prowadzili 53 do 44 proc.

Ten sam sondaż pokazał, że 32 proc. Amerykanów pozytywnie oceniało pracę Donalda Trumpa jako prezydenta. To o jeden punkt procentowy więcej niż tydzień wcześniej, kiedy jego poparcie osiągnęło najniższy poziom od początku obecnej kadencji.

Analitycy oceniają, że Demokraci mają wysokie szanse na przejęcie Izby Reprezentantów. Walka o Senat jest trudniejsza, ponieważ o jego składzie rozstrzygają wyniki w konkretnych stanach, a nie ogólnokrajowa przewaga jednej z partii.

Sondaże nie są jednak prognozą ostatecznego podziału mandatów. Wynik zależy między innymi od frekwencji i rezultatów w stosunkowo niewielkiej liczbie najbardziej konkurencyjnych okręgów.

Sytuację przed zbliżającymi się midtermami omawiała w TOK FM amerykanistka Eliza Sarnacka-Mahoney. Istotnym problemem dla obywateli są kontrowersyjne decyzje Donalda Trumpa, w tym nagły zwrot w sprawie zakupu rosyjskiego oleju napędowego oraz krytyczne wypowiedzi pod adresem Wołodymyra Zełenskiego.

Źródło: PAP, usa.gov, Reuters, Gazeta Wyborcza, TOK FM,