TVP nigdy nie miała tylu pieniędzy. I takich długów. Były prezes wyjaśnia ten paradoks

- TVP porównując z tym, co było kilka lat temu, ma prawie 2 mld zł więcej. A jednocześnie na rok bieżący przewiduje stratę, jakiej nigdy do tej pory nie było - poinformował w Poranku Radia TOK FM Juliusz Braun, członek Rady Mediów Narodowych. Ekspert mówił też o trudnej sytuacji TVN24. Telewizji niebawem wygaśnie polska koncesja. A to nie jedyny kłopot TVN.
Zobacz wideo

Za niecałe dwa tygodnie wygasa polska koncesja dla TVN24. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizja cały czas nie podjęła decyzji w tej sprawie. Sytuacja jest patowa.

Jak wyjaśniał w Poranku Radia TOK FM Juliusz Braun, TVN nie może się odwołać do sądu, bo nie ma się od czego odwoływać, skoro nie ma decyzji KRRiT.  Może jedynie skarżyć "bezczynność organu państwa", ale - jak wskazał nasz gość - jest to "strasznie skomplikowana procedura".

- W związku z tym TVN zrobił jedyne to, co mógł zrobić, to znaczy uzyskał koncesję w Holandii. A zgodnie z przepisami, także polskiej ustawy, jeżeli nadawca posiada koncesję w którymś z krajów Unii Europejskiej, to może w polskich sieciach kablowych być obecny. Czyli TVN 24, tak jak do tej pory, będzie obecny - wyjaśniał Braun, który jest członkiem Rady Mediów Narodowych, a przez lata kierował Krajową Radą Radiofonii i Telewizji oraz był prezesem TVP.

Były prezes KRRiT zwrócił uwagę, że takie prowadzenie biznesu będzie dla kierowników stacji niełatwym zadaniem. - Bo jeżeli TVN24 będzie nadawał na podstawie koncesji holenderskiej, to oczywiście dziennikarze i wszystko może być zlokalizowane w Polsce, ale podstawowe decyzje programowe muszą być podejmowane w Holandii. Czyli tam muszą być zatrudnieni pracownicy, którzy będą podejmować decyzje dotyczące na przykład ramówki - wyjaśnił.

Co ważne dla polskiego budżetu, działanie w oparciu o holenderską koncesję oznacza, że koncern TVN będzie płacić podatki nie w Polsce tylko w Holandii. - Polska rezygnuje z pewnych pieniędzy. Ale po drugie, co istotniejsze, rezygnuje z pewnego fragmencika swojej suwerenności. Suwerenności nad działaniem ważnego nadawcy. Ja tego kompletnie nie rozumiem - przyznał rozmówca Dominiki Wielowieyskiej.

Problem z koncesją dla TVN 7

Wszystko wskazuje na to, że problem z koncesją dla TVN24 to nie koniec problemów całej stacji. W lutym kończy się bowiem koncesja na nadawanie TVN 7. I tu, jak mówił Braun, załatwienie koncesji w innym państwie już nie załatwi sprawy. - Koncesja w Holandii pozwala funkcjonować stacji satelitarnej, bo ona - mówiąc w skrócie - nadaje z satelity. Natomiast TVN 7 ma koncesję naziemną. W tej chwili jest to ważna droga dotarcia do widzów. I tym rządzi już polska administracja i trzeba mieć polską koncesję, żeby z tych częstotliwości móc korzystać - tłumaczył ekspert.

Braun wskazał, że prawnicy TVN prawdopodobnie pracują teraz nad tym, w jaki sposób wymusić decyzję dotyczące koncesji na KRRiT, by przynajmniej móc się do czego odwołać w sądzie. Były prezes TVP zwrócił też uwagę, że cała ta sytuacja ma charakter precedensowy i nic podobnego nie wydarzyło się od 30 lat. - KRRiT jednak wcześniej przestrzegała pewnej racjonalności działania organu państwowego i decyzje zawsze były. One się oczywiście mogły podobać lub nie, ale były - skonkludował były szef KRRiT.

Jak wtrąciła Dominika Wielowieyska, możemy mieć do czynienia z taktyką polityczną, że na polecenie Jarosława Kaczyńskiego trwa pat wokół koncesji dla nadawców należących do TVN.

- PiS-owi jest to wygodne. Ale też PiS i prezydent Duda doprowadzili do takiego wyboru KRRiT, że tym osobom wydaje się, iż mają nadprzyrodzone prawo do wydawania decyzji na podstawie własnego przekonania i prawo nie ma tutaj większego znaczenia - odpowiedział Braun.

Sytuacja finansowa TVP

Gość TOK FM mówił też o sytuacji rywala TVN, czyli telewizji publicznej. Pod wodzą Jacka Kurskiego stacja ma wyjątkową sytuację finansową. Jak podkreślił Braun, "TVP jest niezmiernie bogata, jak na polskie warunki". - Porównując z tym, co było kilka lat temu, ma prawie 2 mld zł więcej. A jednocześnie na rok bieżący TVP przewiduje stratę, jakiej nigdy do tej pory nie było - poinformował.

- Już raz o tym mówiłem i zostałem ostro skrytykowany przez biuro prasowe TVP, że... nic nie rozumiem. Ale takie są fakty. Budżet jest gigantyczny w stosunku do tego, co było wcześniej i strata też jest gigantycznie duża - ocenił.

Braun, dopytywany, z czego to może wynikać, wskazał przede wszystkim spadek przychodów z reklam. Wynika to ze spadku oglądalności telewizji publicznej. - I jakich zaklęć by nie używał prezes Kurski, to wszyscy reklamodawcy i cały rynek posługuje się danymi Nielsena. Według tych danych oglądalność [TVP] spada i wobec tego spadają przychody. Natomiast są gigantyczne wydatki na sport, to zdaniem Jacka Kurskiego nowy wymiar patriotyzmu. Nie ujmuję nic sportowi, ale nie jest to jedyna sprawa dla mediów publicznych - podsumował Juliusz Braun.

DOSTĘP PREMIUM