advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polska

Dlaczego nauczyciele są wściekli na Nowacką? "To absurdalne"

2 min. czytania
25.01.2024 18:12
Mówiono: "Będziemy słuchać nauczycieli, rozmawiać z nimi". I zawiodłam się - przyznała w TOK FM wiceprezeska Związku Nauczycielstwa Polskiego Urszula Woźniak, komentując sprawę podwyżek dla nauczycieli. Bo choć pieniądze będą, to nie wszyscy są zadowoleni.
|
|
fot. Maciej Wasilewski / Agencja Wyborcza.pl

Podwyżki dla nauczycieli różnią resort edukacji i nauczycieli. Ci drudzy nie kryją rozczarowania projektem rozporządzenia, które określa stawki wynagrodzenia zasadniczego.

Z projektu rozporządzenia przygotowanego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej wynika, że obiecana jeszcze w kampanii wyborczej podwyżka dla nauczycieli w kwocie 'nie mniej niż 1,5 tys. zł brutto' nie dotyczy pensji zasadniczych, tylko średnich, do których wlicza się wszystkie dodatki. Pensje zasadnicze - w zależności od stopnia awansu zawodowego - wzrosną od 1167 do 1365 zł brutto.

Jak przyznała w TOK FM Urszula Woźniak, podwyżka otrzymana od rządu Donalda Tuska prawdopodobnie jest najwyższą w jej wieloletniej karierze. - Nauczycielom się to po prostu należało - stwierdziła wiceprezeska Związku Nauczycielstwa Polskiego, cytując byłą premier Beatę Szydło.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Pomimo to jest zawiedziona. Bo - jak wskazała gościni "A teraz na poważnie", nauczyciel mianowany, czyli taki, który ma już za sobą co najmniej cztery lata doświadczenia w pracy w szkole, odbył staż i zdał egzamin, zarobi jedynie o 149 zł brutto więcej niż ten, który w szkole pracuje pierwszy rok. - I pani minister mówi, że to ma zachęcić ich do przyjścia do pracy? To absurdalne - skomentowała w rozmowie z Mikołajem Lizutem.

Podwyżki dla nauczycieli. Związkowcy są wściekli. MEiN: Jest tak, jak obiecano

'Jestem wściekła' - brzmi tytuł artykułu "Gazety Wyborczej", w którym Urszula Woźniak komentuje sprawę nieudanych podwyżek. W TOK FM wiceprezeska ZNP wyjaśniła, skąd to uczucie. - Mówiono: "będziemy słuchać nauczycieli, rozmawiać z nimi" i zawiodłam się. Można było zrobić to samo, ale nie tak samo - podkreśliła gościni TOK FM.

Czyli jak? - Należało wziąć pod uwagę wszystkie aspekty i tak rozłożyć te zasadnicze wynagrodzenia, aby nikt nie poczuł się dotknięty, niesprawiedliwie potraktowany i żeby każdy miał, na co czekać w przyszłości, jak już zrobi awans - tłumaczyła Urszula Woźniak w TOK FM.

Nowacka zaczyna rewolucję? Nauczycielka załamuje ręce. 'Zrobiła wrzutkę i wyciągnęła popcorn'