Była "Hipster katoliczką", teraz urodziła dziecko z in vitro. Szymańska mówi wprost, dlaczego odeszła z Kościoła
Obecnie Jola Szymańska prowadzi popularny kanał na YouTube i konto na Instagramie, na których opowiada o swoim życiu po psychoterapii oraz pasjach, do których należy robienie na drutach. Popularność zdobyła jednak ok. 10 lat temu jako autorka bloga "Hipster Katoliczka", gdzie starała się przełamywać stereotypy i pokazywać, że można być jednocześnie katoliczką i modnie ubraną, fajną dziewczyną. Dużo mówiła też o swojej wierze i życiu zgodnie z przykazaniami Kościoła.
"Hipster katoliczka" odchodzi z Kościoła
W 2019 roku w życiu twórczyni internetowej i dziennikarki nastąpił gwałtowny zwrot. Jola Szymańska odeszła z Kościoła. Rok później, w 2020 roku, na fali Strajku kobiet powiedziała zaś publicznie, że popiera aborcję.
Wówczas została jedną z twórczyń internetowej akcji #teżodchodzę. Pod hasztagiem wiele osób dzieliło się w mediach społecznościowych swoimi trudnymi doświadczeniami związanymi z Kościołem katolickim. Historie o rozstaniach z tą instytucją, a także głosy ekspertów - psychologów czy seksuologów otrzymały później przestrzeń w podcaście Szymańskiej "Też odchodzę". - Starałam się pokazać tymi rozmowami jak rozległy, szeroki, trudny i skomplikowany jest to proces - wspomina w "Zagubionej Autostradzie" w TOK FM twórczyni.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Jola Szymańska odeszła z Kościoła, ale nie dokonała apostazji. W TOK FM tłumaczy, dlaczego
W rozmowie z Kamilem Wróblewskim Jola Szymańska przyznała, że nie dokonała apostazji. - Nie poszłam prosić o odnotowanie w księdze kościelnej, że już nie jestem członkiem Kościoła, ponieważ musiałabym prosić jakiegoś księdza, co samo w sobie byłoby dla mnie dyskomfortem. I uważam, że już tyle doświadczyłam ze strony Kościoła katolickiego, że wystarczy. A po drugie, jest to tylko adnotacja. Nie wierzę w to, że zmienia jakiekolwiek statystyki. Bo statystyki, które podaje Kościół, nie są w żaden sposób zweryfikowane - tłumaczy twórczyni internetowa.
Michał Koterski szczerze o życiu i ojcu. 'Za to cierpienie jestem dzisiaj bardzo wdzięczny'
Jak dodaje Szymańska, jej odejście z Kościoła było jednak na tyle publiczne, że wątpi, że jakiś ksiądz zgodziłby się udzielić jej sakramentu. - Jakby teraz coś mi się stało i np. mój mąż, z jakichkolwiek względów, starałby się mi załatwić, nie daj boże, pogrzeb katolicki, to raczej nie sądzę, żeby to doszło do skutku - mówi.
Była katoliczka deklaruje jednocześnie, że czuje się obecnie dużo lepiej i spokojniej. - W swojej twórczości internetowej już w ogóle odpuściłam sobie ten temat. Zresztą moja historia była bardzo trudna. I różnego rodzaju przemoc, której doświadczyłam w Kościele katolickim, z wisienką w postaci przemocy systemowej, była tak hardcorowa, że mam poczucie, że byłam w jakimś więzieniu, zakleszczeniu przez tyle lat. I tak wiele mnie to kosztowało, że teraz naprawdę każdy dzień, gdzie jestem swobodna, żyję po swojemu, jest zupełnie nową jakością - opowiada.
Jola Szymańska otwarcie o niepłodności i ciąży z in vitro
W lipcu tego roku Jola Szymańska została mamą. W swojej twórczości nie ukrywa tego, że przez wiele lat borykali się wraz z mężem z problemem niepłodności. A w ciążę udało jej się zajść dzięki in vitro. - Co powiedziałabyś osobie, która uważa, że in vitro to grzech? - zapytał Kamil Wróblewski.
Gądecki chce dzieci z seksu, nie z in vitro. 'Robi z siebie strażnika małżeńskich orgazmów'
- Że jeżeli się dobrze czuje wierząc w to, to OK. To nie jest moja sprawa, w co wierzy ta osoba. Ja w ogóle nie mam zamiaru zmieniać nikomu przekonań. Jeśli on wierzy, że to grzech, to musi sobie sam z tym poradzić. Nie pomogę - kwituje influencerka.
Chcesz zaproponować gościa lub gościnię? Napisz swoją propozycję: zagubiona.autostrada@tok.fm