Kontrowersje wokół zatrzymania Jacka Sutryka. Bodnar rozwiewa wątpliwości
Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk w czwartek rano został zatrzymany w swoim wrocławskim mieszkaniu . Po przewiezieniu do Katowic i wielu godzinach spędzonych w prokuraturze zostały postawione mu zarzuty wręczenia korzyści majątkowej i posługiwania się nielegalnie uzyskanym dokumentem i wyłudzenie w ten sposób 230 tys. zł.
Gość "Poranka Radia TOK FM" minister sprawiedliwości i prokurator generalny prof. Adam Bodnar wyjaśniał na antenie taką formę zatrzymania. - Według informacji, które zostały mi przekazane przez prokuraturę, takie działanie było niezbędne ze względu na szczególne okoliczności czynności procesowych, które były zaplanowane z udziałem pana prezydenta Wrocławia - wyjaśniał.
Zarzuty dla prezydenta Wrocławia. Zwyczajne wysłanie listu
- Proszę zauważyć, że w tym samym czasie zatrzymane zostały także trzy pozostałe osoby i konieczne było takie przeprowadzenie czynności, aby skonfrontować zeznania, ale także, żeby te osoby ze sobą nie były w kontakcie i tych zeznań nie ustalały - mówił gość Macieja Głogowskiego. Dodał także, że odbyła się już konfrontacja z udziałem byłego rektora Collegium Humanum.
Rząd rzuca linę Ordo Iuris? Chodzi o edukację zdrowotną. 'Ktoś tu mocno odleciał'
- Zakładam, że pewna pragmatyka i metodyka służbowa prokuratury w takich sytuacjach zakłada właśnie, żeby dokonać zatrzymania, by te czynności przeprowadzić. Nie można zrealizować tych wszystkich celów postępowania poprzez takie zwyczajne wysłanie listu, wezwanie w charakterze świadka, o którym myśli się, że prawdopodobnie może być podejrzane - stwierdził.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Sutryk zatrzymany, Ziobro się miga. Prokuratura różnicuje polityków?
Na pytanie prowadzącego, jak wygląda takie zatrzymanie na tle zachowania Zbigniewa Ziobry, który bez większych konsekwencji nie stawia się na kolejne przesłuchania komisji śledczej i pozostaje to bez reakcji, gość TOK FM przypomniał, że choćby z racji poselskiego immunitetu Ziobry sytuacja jest zupełnie inna. - Raczej szukałbym porównania w tej bardzo konkretnej sprawie w Collegium Humanum - przekonywał. - Proszę przypomnieć sobie, że kilka miesięcy temu też była sytuacja zatrzymania polityka Prawa i Sprawiedliwości i jego żony. To też się zdarzyło właśnie taki sposób, żeby zrobić to równolegle. Prawda? - tłumaczył minister sprawiedliwości.
Prezydent Wrocławia zatrzymany ws. Collegium Humanum. 'To nielegalny sklep z dyplomami'