,
Obserwuj
Polska

Zdefraudowane miliony. Prokuratura zajmie się dotacjami udzielanymi przez Morawieckiego

PAP, tokfm.pl
2 min. czytania
20.12.2024 21:25
Jak poinformował szef KPRM Jan Grabiec, dotacje udzielane przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego są kontrolowane. Do tej pory skierowanych zostało sześć zawiadomień do prokuratury. Pozostałe są w opracowaniu.
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Szef KPRM Jan Grabiec przekazał, że zawiadomienia do prokuratury dotyczą 48 mln zł środków zdefraudowanych lub wydanych niezgodnie z prawem.

"Jednocześnie zażądaliśmy zwrotu aż 63 mln 800 tys. zł przez instytucje, podmioty, które były obdzielane przez premiera Morawieckiego środkami publicznymi i otrzymały te dotacje w sposób nielegalny, bądź wydatkowały je niezgodnie z polskim prawem" - oświadczył szef KPRM.

2,5 miliona złotych na fejki promujące Viktora Orban?

Przykładem jest - jak powiedział Grabiec - fundacja Action Life, związana z kontem w mediach społecznościowych "Visegrad 24". Konto ma publikować "fejki antyeuropejskie, antyukraińskie, promujące Viktora Orbana w sieciach społecznościowych". "Premier Morawiecki przeznaczył swego czasu na funkcjonowanie centrum medialnego fundacji Action Life 2,5 miliona złotych. Wydaliśmy decyzję o zwrocie tej kwoty i złożyliśmy w tej sprawie wniosek do prokuratury, bowiem te środki były wydatkowane niezgodnie z polskim prawem" - przekazał.

Dziesiątki milionów nielegalnie wydatkowanych środków

Zawiadomienia do prokuratury dotyczą też środków przeznaczonych dla organizacji pozarządowych przez Narodowy Instytut Wolności. "Do tej pory sformułowanych zostało w dziesięciu obszarach zawiadomienia do prokuratury dotyczące dziesiątek milionów złotych nielegalnie wydatkowanych środków" - powiedział.

Grabiec poinformował również, że ws. Instytutu De Republica skierowanych zostało pięć wniosków do prokuratury, a Instytutu Pokolenia - siedem. Oba zostały zlikwidowane w związku z podejrzeniami o łamaniu prawa i wyprowadzaniu środków publicznych. Wnioski do prokuratury ws. Instytutu De Republica dotyczą m.in. wypłacania nienależnych wynagrodzeń jego dyrektorowi Andrzejowi Przyłębskiemu. Ws. Instytutu Pokolenia wnioski dot. kwestii finansowych, ale też np. "świadomego niszczenia danych w komputerach po tym, jak przejęty został nadzór nad instytutami przez likwidatora wskazanego przez KPRM" - powiedział.