,
Obserwuj
Polska

CPK skończy jak lotnisko w Radomiu? "Znowu nikt nie poniesie konsekwencji"

3 min. czytania
22.05.2026 20:35

Oficjalnie nic już nie stoi na drodze do budowy Portu Polska, czyli niegdysiejszego Centralnego Portu Komunikacyjnego. Czy tym razem naprawdę ruszymy z budową? - Nikt nie poniósł konsekwencji niedotrzymanych terminów i obietnic - przypomniał w TOK FM Eryk Kłopotowski. Ekspert ds. rynku lotniczego ostrzegał też, że wielki projekt może skończyć... jak słynne lotnisko w Radomiu. 

lotnisko w Radomiu
lotnisko w Radomiu
fot. Marysia Zawada/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego projekt Port Polska można porównać do lotniska w Radomiu?
  • Jakie są dwie możliwe wizje rozwoju Portu Polska?
  • Na jakim etapie jest realizacja Portu Polska?

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański odrzucił odwołania od decyzji lokalizacyjnej dla lotniska w Baranowie. Politycy mówią o "urealnieniu" budowy Portu Polska w Baranowie, jednak - jak ocenił w "Pierwszym programie" w TOK FM Eryk Kłopotowski, ekspert ds. rynku lotniczego - to słowo nic nie znaczy, bo projekt jest bardzo podobny do Centralnego Portu Komunikacyjnego. Postawiono również - tak, jak w przypadku CPK -  trudne do dotrzymania terminy.

- Mówimy o tym, że w 2032 roku, czyli za około 2 tys. dni, będziemy latać z wielkiego lotniska, które zostało Polakom bardzo ładnie zaprezentowane. Zostaliśmy do niego w większości przekonani, wydano grube miliony na promocję, marketing i PR, kupując wydarzenia i nawet wozy strażackie, by pokazać, jak bardzo ważna jest to inwestycja - mówił rozmówca Wojciecha Muzala. Według Kłopotowskiego wielkie lotnisko to z punktu widzenia makroekonomicznego nie jest to zły pomysł, ale budowa w tej formie nie ma uzasadnienia. - Ale brniemy w to dalej - podkreślił ekspert.

Eryk Kłopotowski porównał Port Polska do lotniska w Radomiu, na którym ruch jest wręcz symboliczny. - To, co łączy te projekty, to brak odpowiedzialności urzędników i polityków - ocenił. I przypomniał, że politycy twierdzili, iż lotnisko Radomianom się po prostu należy, chociażby ze względu na pamięć wydarzeń radomskich z 1976 roku. - Wydano 1 mld zł - przypomniał rozmówca Wojciecha Muzala.

- A wszystkim Polakom należy się wielki port europejski - dodał ekspert. Tak, jak teraz płacimy za lotnisko w Radomiu, tak będziemy musieli  płacić za lotnisko w Baranowie.

Dwie wizje dla Portu Polska

Czy Port Polska, czyli dawny Centralny Port Komunikacyjny, będzie klapą? To - jak wyjaśnił Eryk Kłopotowski - zależy od tego, który scenariusz rozwoju wybiorą rządzący.

- Może być tak, że politycy zamkną wszystkie pozostałe lotniska w Polsce, twierdząc, że dzięki szybkim kolejom do Baranowa są one zbędne. Już dzisiaj "wygumkowywane" jest lotnisko Okęcie, zwija się lotnisko na Babicach i w Modlinie. Będzie można również zabić lotnisko w Poznaniu. Trzeba jakoś będzie uzasadnić funkcjonowanie Portu Polska - tłumaczył gość TOK FM. Jeśli politycy nie zdecydują się na tę wizję, to sytuacja w CPK będzie podobna do tej znanej z lotnisku w Radomiu, z którego średnio lata zaledwie 90 osób dziennie.  W jakiejś części przeniesie się LOT i to tyle - argumentował gość "Pierwszego programu". 

Co więcej, według Eryka Kłopotowskiego harmonogram prac nie jest i nie będzie dotrzymywany. - To nie jest tak, że to urealnienie cokolwiek zmieniło. W przyszłym roku - według założeń - miały startować pierwsze samoloty. Nikt nie poniósł konsekwencji tych obietnic i niedotrzymanych terminów - zaznaczył ekspert ds. lotnictwa. I przyznał, że obawia się, iż takie podejście będzie kontynuowane. - Za chwilę znów mamy wybory, będziemy kolejny raz urealniać terminy, przenosić otwarcie tego lotniska. I znowu nikt nie poniesie konsekwencji - ocenił. 

Redakcja poleca

Spółka CPK, realizująca program inwestycyjny Port Polska oświadczyła, że decyzja ws. lokalizacji lotniska w Baranowie jest ostateczna. Dodała, że jeszcze we wrześniu tego roku mają ruszyć prace związane z budową fundamentów pod terminal pasażerski.

Źródło: TOK FM