"Putin powie pas i będzie inicjował chęć rozmów pokojowych". Ekspert o najnowszej strategii Rosji i "wyścigu z czasem"

- Putin będzie dążył do tego, by stworzyć dobrą pozycję wyjściową do negocjacji, bo tej wojny nie będzie prowadził w nieskończoność. W tej chwili chce osłabić przekonanie, ducha i morale społeczeństwa ukraińskiego, a nawet wzbudzić niechęć do Zełenskiego, że ten nie podejmuje działań, które by zapobiegły hekatombie - mówi w TOK FM generał broni rezerwy dr Mirosław Różański. Jak dodaje, nie są to jedyne cele prezydenta Rosji.
Zobacz wideo

Rosjanie przeprowadzili atak na Międzynarodowe Centrum Operacji Pokojowych i Bezpieczeństwa. W wyniku ostrzału zginęło 35 osób, a blisko 135 zostało rannych.

Zdaniem generała broni rezerwy dr Mirosława Różańskiego, prezesa Fundacji Bezpieczeństwa I Rozwoju Stratpoints, należało się spodziewać, że centrum stanie się celem ataków Rosjan. Podobnych ostrzałów, jak zastrzegł, będzie więcej. - Rosjanie będą z całą konsekwencją wykonywali uderzenia na obiekty wojskowe, które mogą stanowić miejsce gromadzenia zapasów amunicji i środków bojowych napływających z zachodu dla armii ukraińskiej - mówił w TOK FM.

Jednocześnie zastrzegł, że "uderzenia rakietowe i lotnicze zostały wykonane praktycznie na ternie całej Ukrainy", w tym m.in. w Mikołajewie, Charkowie czy np. okolicach Kijowa. - Rosja w wymiarze przestrzeni powietrznej dominuje, to są jasne sygnały obliczone na efekt oddziaływania psychologicznego. Że to nie jest tak, że Rosja już nie daje sobie rady, bo Rosja pokazuje, że ma możliwości: "Proszę bardzo, na terenie całej Ukrainy jesteśmy w stanie wykonać uderzenia rakietowe czy lotnictwem" - dodał. 

Tymczasem, według eksperta Stratpoints, to właśnie "wymiar powietrzny jest dziś największym zagrożeniem dla Ukrainy", bo, jak mówił, "armia ukraińska, formacje ochotnicze i społeczeństwo w sposób skuteczny zatrzymały ofensywę lądową".  - Rosjanie w sposób istotny nie potęgują wymiaru lądowego, nie zajmują znacząco kolejnych terytoriów - podkreślił. 

Dlatego, jak mówił, Zachód powinien w tym zakresie jak najszybciej wspomóc Ukrainę. - Jeśli nie będziemy zdeterminowani, by pozwolić Ukrainie podjąć skuteczną walkę z lotnictwem rosyjskim, by pozwolić neutralizować wyrzutnie rakietowe, to niestety ta wojna - mimo że w wymiarze lądowym jest korzysta dla Ukrainy - stanie się wojną wyniszczającą - tłumaczył. Dodał też, że nie można czekać aż Rosji skończą się zapasy amunicji, bo te zawsze będzie ona mogła uzupełnić. 

Co więcej, zdaniem gościa Przemysława Iwańczyka, istnieje też inne jeszcze niebezpieczeństwo. - Jeżeli Rosji nie zatrzymamy na terenie Ukrainy, w każdym wymiarze lądowym, powietrznym, to trzeba się liczyć i z tym, że będą następne kroki Putina, bo to go ośmieli do kolejnych działań. A to nie będą działania już tylko i wyłącznie w obrębie byłych republik południowych. Myślę o byłym związku radzieckim. Ale spojrzy on także w kierunku krajów bałtyckich. A może i Polski - zastrzegł. 

"Putin chce wzbudzić niechęć do Zełenskiego"

Gość TOK FM był też pytany, czy wojna rozstrzygnie się na polu militarnym, czy dyplomatycznym. - Nie rozdzielałbym tych dwóch płaszczyzn - odpowiedział. - W tej chwili trwa wyścig z czasem na ile sankcje gospodarcze przeważą i w Rosji będzie silna presja na ośrodek władzy, żeby zatrzymać tę wojnę, a na ile potęp związany z kolejnymi bombardowaniami na Ukrainie, doprowadzi do tego, że Kreml uzna, że osiągnął już swoje strategiczne cele. 

Dr Mirosław Różański ocenił przy tym, że w tej chwili "dla Rosjan najbardziej istotne jest to, by zapewnić sobie połączenie lądowe między Krymem a separatystycznymi republikami, wzdłuż wybrzeża Morza Azowskiego". 

- Putin będzie dążył do tego, by stworzyć dobrą pozycję wyjściową do negocjacji, bo tej wojny nie będzie prowadził w nieskończoność. On w tej chwili chce osłabić przekonanie, ducha i morale społeczeństwa ukraińskiego, a nawet wzbudzić niechęć do Zełenskiego, że ten nie podejmuje działań, które by zapobiegły hekatombie, jeśli chodzi o ofiary wśród ludności cywilnej - podkreślił. Po czym od razu dodał: "Możliwe, że będzie sytuacja taka, że Putin powie pas i stanie się tym, który będzie inicjował nawet chęć rozmów pokojowych; ale z pozycji już zajętych obszarów, kluczowych dla niego". 

Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->

DOSTĘP PREMIUM