Ochrona NATO i art. 4. Czy Polska uruchomi procedury po wybuchu w Przewodowie?

Po zdarzeniach w przygranicznym Przewodowie, rząd Polski analizuje teraz, czy zachodzą przesłanki do uruchomienia procedury wynikającej z art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego. Razem z artykułem 5. są to najważniejsze zapisy, na których podstawie funkcjonuje NATO.

Co wydarzyło się w Przewodowie? Zdania są podzielone, śledztwo trwa 

Jak podało w nocy z wtorku na środę Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Polsce, "we wtorek o godzinie 15:40 na terenie wsi Przewodów w powiecie hrubieszowskim w województwie lubelskim doszło do wybuchu pocisku produkcji rosyjskiej, w wyniku czego śmierć poniosło dwóch obywateli Rzeczypospolitej Polskiej".

Według najnowszych doniesień był to jednak pocisk ukraińskiej obrony przeciwrakietowej. W środę rano agencja AP podała za anonimowymi źródłami we władzach USA, że został on wystrzelony w kierunku rakiety nadlatującej z Rosji i przez pomyłkę trafił w terytorium Polski.

Z kolei prezydent Andrzej Duda przekazał ubiegłej nocy, że "nie mamy w tej chwili żadnych jednoznacznych dowodów na to, kto wystrzelił rakietę, prowadzone są czynności śledcze". 

To mógł być incydent w wyniku niezamierzonego działania –  mówił w programie specjalnym w Radiu TOK FM były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego generał Stanisław Koziej.

- To był albo błąd techniczny rakiety lecącej do jakiegoś obiektu albo błąd człowieka, który programował lot tej rakiety. Czy może jakiejś awarii w sterowaniu tą rakietą – powiedział.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział wieczorem, że w stan podwyższonej gotowości postawione zostały wybrane jednostki wojskowe. Zwiększony też został monitoring przestrzeni powietrznej nad Polską. 

Polski rząd analizuje teraz, czy zachodzą przesłanki do tego, aby uruchomić procedury wynikające z art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego. Razem z artykułem 5. są to najważniejsze zapisy, na których podstawie funkcjonuje NATO.

Art. 4 NATO. Co to znaczy?

Pełna treść artykułu 4. NATO głosi: "Strony będą się wspólnie konsultowały, ilekroć, zdaniem którejkolwiek z nich, zagrożone będą integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo którejkolwiek ze Stron". Czyli uruchomienie art. 4 traktatu NATO oznacza konsultacje państw członkowskich na temat zagrożeń i sposobów przeciwdziałania im.

Jak podkreśla NATO na swojej stronie internetowej, w Sojuszu wszystkie decyzje zapadają w drodze konsensu, po dyskusji i konsultacji, dlatego konsultacje między krajami członkowskimi należą do istoty NATO. Dyskusja odbywa się na forum Rady Północnoatlantyckiej, która jest najwyższym organem składającym się z przedstawicieli wszystkich krajów członkowskich.  "Dzięki temu sojusznicy mogą wymieniać poglądy i informacje i dyskutować kwestie przed osiągnięciem porozumienia i podjęciem działań" - stwierdza Sojusz.

W historii powołanej w 1949 r. Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego art. 4 Paktu Północnoatlantyckiego był wykorzystywany dotychczas siedem razy. Polska zrobiła to – jak dotąd – dwukrotnie: 

  • po raz pierwszy razem z Litwą i Łotwą w marcu 2014 roku po agresji Rosji w Ukrainie;
  • po raz drugi wraz z Bułgarią, Czechami, Słowacją, Rumunią i krajami bałtyckimi w lutym tego (2022) roku, w dniu rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Artykuł 4. NATO. Chodzi o "bardzo poważną zmianę w zakresie obrazu bezpieczeństwa naszego kraju"

Art. 4 traktatu o NATO to rozmowy i konsultacje, mówił w Radiu TOK FM generał Piotr Pytel, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

- Art. 4. jest pewnego rodzaju wyrazem roztropności procedur Paktu Północnoatlantyckiego i właśnie służy temu, żeby w szerokim kręgu prowadzić konsultacje, narady i wspólną ocenę, także opartą na możliwościach technicznych w zakresie rozpoznania danego zdarzenia w sposób kolektywny – mówił ekspert.

Dlatego zdaniem generała, uruchomienie artykułu czwartego byłoby uzasadnione.

- Jego uruchomienie jest czymś zupełnie naturalnym. Nawet jeśli okazałoby się, że nie jest to rakieta, nie był to pocisk rosyjski, to uważam, że mamy tu jednak do czynienia z sytuacją wygenerowaną, spowodowaną rosyjską agresją na Ukrainę. A więc nie zastanawiamy się tylko i wyłącznie tutaj nad tym jednym, szczególnym przypadkiem, ale nad bardzo poważną zmianą w zakresie obrazu bezpieczeństwa naszego kraju, członka NATO – powiedział generał Piotr Pytel.

Art. 5 NATO. Co to znaczy?

Z kolei art. 5. NATO dotyczy wzajemnego wsparcia w sytuacji ataku zbrojnego na jedno z państw sojuszu. Jego treść brzmi:

„Strony zgadzają się, że zbrojna napaść na jedną lub kilka z nich w Europie lub Ameryce Północnej będzie uważana za napaść przeciwko nim wszystkim; wskutek tego zgadzają się one na to, że jeżeli taka zbrojna napaść nastąpi, każda z nich, w wykonaniu prawa do indywidualnej lub zbiorowej samoobrony, uznanego przez Artykuł 51 Karty Narodów Zjednoczonych, udzieli pomocy Stronie lub Stronom tak napadniętym, podejmując natychmiast indywidualnie i w porozumieniu z innymi Stronami taką akcję, jaką uzna za konieczną, nie wyłączając użycia siły zbrojnej, w celu przywrócenia i utrzymania bezpieczeństwa obszaru północnoatlantyckiego. O każdej takiej zbrojnej napaści i o wszystkich środkach zastosowanych w jej wyniku zostanie bezzwłocznie powiadomiona Rada Bezpieczeństwa. Środki takie zostaną zaniechane, gdy tylko Rada Bezpieczeństwa podejmie działania konieczne do przywrócenia i utrzymania międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa."

Artykuł 5. NATO został do tej pory wykorzystany tylko raz i to w zakresie ograniczonym. Stało się tak w 2001 roku po atakach na World Trade Center w Stanach Zjednoczonych.

Posiedzenie NATO już dziś

Na razie przedstawiciele NATO powiedzieli CNN, że "bardzo blisko współpracują" z Polską i próbują ustalić fakty na temat tego, co się wydarzyło. Szerzej sprawy nie komentuje też Pentagon.

W środę 16 listopada 2022 r. o godz. 10:00 rozpocznie się nadzwyczajne posiedzenie Rady Północnoatlantyckiej na poziomie ambasadorów poświęcone sytuacji w Polsce, co przekazała na Twitterze rzeczniczka NATO Oana Lungescu.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM