,
Obserwuj
Świat

W Ukrainie role się odwróciły. "Miejsce przy stole z twardymi kartami zajął Putin"

oprac. Marta Zdanowska
4 min. czytania
30.11.2023 06:25
Najnowsze doniesienia z ukraińskiego frontu nie napawają optymizmem. Jak mówił w TOK FM gen. Waldemar Skrzypczak, Rosjanie odzyskują przewagę strategiczną nad armią ukraińską. - Zełenski staje przed wielkim dylematem co dalej. Będzie musiał być tym, który wybierze: albo kontynuujemy wojnę, albo szukamy rozwiązania w kompromisie polegającym na zawieszeniu broni - ocenił oficer polskich wojsk pancernych i były dowódca Wojsk Lądowych.
|
|
fot. Valery Sharifulin / AP

Kijów praktycznie co noc musi stawiać czoło zmasowanym nalotom dronów wysyłanych przez Rosjan. Do tego - jak poinformował amerykański Instytut Studiów nad Wojną - wojska rosyjskie poczyniły potwierdzone postępy pod Awdijiwką w obwodzie donieckim.

- Rosjanie odbudowali swoje zdolności, czego efektem są m.in. zmasowane uderzenia lotniczo-rakietowe i dronowe na infrastrukturę krytyczną Ukrainy. Powoli odzyskują przewagę strategiczną nad armią ukraińską, która niestety miała w roku bieżącym szereg niepowodzeń na polach walki - komentował w "Pierwszym Śniadaniu w TOK-u" były dowódca Wojsk Lądowych gen. Waldemar Skrzypczak.

Rozmówca Piotra Maślaka nie ma wątpliwości, że Ukrainę czeka bardzo trudny czas. - Rosjanie przygotowują się do ofensywy zimowej na kierunku północno-wschodnim i południowo-wschodnim, prawdopodobnie z zamiarem zdobycia (całego) Donbasu w ramach tej operacji zimowej - uważa ekspert.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Czy Ukraina może przegrać tę wojną?

Zdaniem gen. Skrzypczaka, choć wiadomości z frontu nie są optymistyczne, Ukraińcy na polu bitwy porażki nie poniosą. - Są dobrymi żołnierzami, dobrze się biją. Ufam, że pomoc, która płynie z Zachodu, będzie płynęła i będą mieli czym walczyć - powiedział.

W ocenie eksperta Ukraina "ma poważny problem, ale natury polityczno-wojskowej". Jak tłumaczył, wewnętrzne spory bardzo osłabiają morale ukraińskiej armii. - Największym ciosem, jaki można zadać Ukrainie, są te spory między Ukraińcami wewnątrz elit ukraińskich i brak wsparcia Zachodu. To dwa powody, które mogą spowodować to, że Ukraina poniesie porażkę - wskazał rozmówca Piotra Maślaka.

Były dowódca Wojsk Lądowych podkreślił, że "Zełenski jest zmęczony". - Praktycznie dwa lata siedzi w bunkrze. Nie osiągnął też swoich celów, które deklarował rok temu, mówiąc o tym, że armia ukraińska dzięki wsparciu Zachodu, wyzwoli okupowane terytoria. Generalnie w tej chwili na wyzwolenie tych terytoriów szans nie ma. I Zełenski staje przed wielkim dylematem co dalej. Będzie musiał być tym, który wybierze: albo kontynuujemy wojnę, albo szukamy rozwiązania w kompromisie polegającym na zawieszeniu broni - stwierdził oficer polskich wojsk pancernych.

Zełenski w dużym kłopocie przed zimą. 'USA nie ma pieniędzy ani na Ukrainę, ani na Izrael'

W ocenie generała wybór tej drugiej opcji może być konieczny. - Ukraina nie będzie miała wyjścia. Będzie musiała szukać rozwiązania, które pozwoli jej przetrwać. Kwestią otwartą pozostanie natomiast to, czy Ukraina odzyska utracone terytoria. Choć znając Rosję i postawę Putina, mocno w to wątpię - przyznał gość TOK FM.

Według wojskowego przełamanie rosyjskich linii obrony na południu i w Donbasie jest niemożliwe. - Ukraińcy podejmują próby, żeby dokonać destrukcji obrony rosyjskiej na Zaporożu, m.in. forsując Dniepr, ale moim zdaniem nie jest to ofensywa z wielkim rozmachem i nie zagraża wojskom rosyjskim. Ukraińcy powinni przejść do strategicznej operacji obronnej i utrzymać to, co w tej chwili mają w swoich rękach - uważa Skrzypczak.

"Putin teraz będzie grał"

Tymczasem Władimir Putin nieoczekiwanie powiedział w środę przywódcom obecnym na szczycie G20, że Rosja jest "gotowa do rozmów", aby zakończyć "tragedię" wojny w Ukrainie. - Putin teraz będzie grał. On ma świadomość tego, że uzyskuje przewagę strategiczną, że ma szansę, żeby na wybranym kierunku rozbić obronę armii ukraińskiej i w tym będzie szukał szansy. To pozwoli mu mieć silne karty przetargowe w ręku. Bo przypomnę, że od blisko roku mówimy o takiej szansie na powstrzymanie działań, ale cały czas mówiliśmy o tym, że to Ukraińcy mają twarde karty w ręku. Role się zmieniły i przy stole miejsce zajął z twardymi kartami Putin - ocenił gen. Skrzypczak.

Ukraina zmaga się z 'syndromem opuszczonych rąk'. 'Rosjanie coraz bardziej podnoszą głowy'

Były dowódca Wojsk Lądowych przewidywał, że w najbardziej optymistycznym dla Ukrainy scenariuszu na najbliższe miesiące, odeprze ona ofensywę armii rosyjskiej. - I ufam, że w Kijowie dojdzie do trzeźwienia, skonsultuje swoje działania polityczno-wojskowe i Ukraińcy przetrwają ten najgorszy okres, czyli najbliższą zimę, która będzie trudniejsza niż poprzednia - powiedział rozmówca Piotra Maślaka.

W jego ocenie potem jednak Ukraina będzie musiała usiąść do stołu i rozmawiać z Putinem. - Nie ma moim zdaniem innego wyjścia, ponieważ potencjału militarnego mieć nie będzie. Możemy dać im dużo czołgów, dużo armat i amunicji, ale Ukrainie zaczyna już od czerwca tego roku brakować żołnierzy. Potencjał mobilizacyjny Ukrainy jest wyczerpany bardzo mocno - podsumował gen. Waldemar Skrzypczak.