Putin jeszcze nie skończył walki z Nawalnym. "Jest kolejny cel"
Aleksiej Nawalny został w piątek pochowany na cmentarzu Borisowskim w Moskwie - poinformował współpracownik lidera antykremlowskiej opozycji Iwan Żdanow na platformie X. Na nabożeństwo nad trumną Nawalnego policja nie wpuściła tysięcy osób chcących się z nim pożegnać. Anna Łabuszewska, autorka bloga w "Tygodniku Powszechnym" o nazwie "17 mgnień Rosji", mówiła w TOK FM, że Kreml solidnie i "świadomie" przygotowywał się do tego pogrzebu. - "The Moscow Times" pisał, że długo trwały negocjacje co do daty i miejsca pochówku Nawalnego. Kreml nie zgodził się na cmentarz bliżej centrum i finalnie zepchnięto uroczystość na obrzeża Moskwy - mówiła gościni Jakuba Janiszewskiego w "Połączeniu".
Orędzie Putina. Tego dyktator z Kremla jeszcze nie mówił. 'Nowy element'
Łabuszewska podkreślała, że Putin i jego administracja obawiali się, iż pogrzeb przeistoczy się w demonstrację polityczną. - Dlatego od wielu dni trwała operacja specjalna zastraszania, braku informacji. Naciskano nawet na duchownych, żeby ta uroczystość trwała jak najkrócej - wyliczała gościni TOK FM.
Ekspertka oceniła, że to jeszcze nie koniec walki Putina z już nieżyjącym opozycjonistą. - Teraz przed nami kolejny cel tej rozgrywki. Kreml będzie się starał zatrzeć pamięć o nim, żeby ludzie zapomnieli, co głosił. (...) Nie przez przypadek oficjalne media w Rosji nie zauważyły takiego wydarzenia, jak pogrzeb Aleksieja Nawalnego - podsumowała Łabuszewska.
Pogrzeb Nawalnego. Przerywali transmisję
Na uroczystość przybyli przedstawiciele korpusu dyplomatycznego akredytowani w Rosji, w tym ambasador RP w Rosji Krzysztof Krajewski, ale - jak pisała ambasada RP w Moskwie - policja uniemożliwia im wejście do cerkwi. Konsulowie Polski, Niemiec i Norwegii złożyli natomiast kwiaty przed Kamieniem Sołowieckim w Petersburgu, gdzie upamiętniany był Nawalny w dzień pogrzebu.
Transmisja ceremonii pogrzebowej, prowadzona online przez współpracowników Nawalnego, była utrudniona z powodu blokowania połączeń przez operatorów komórkowych. Zagłuszano też sygnał mobilnej telefonii. W czwartek serwis The Insider napisał, że obok świątyni zainstalowano antenę służącą do utrzymywania łączności przez struktury siłowe.
Śmierć Aleksija Nawalnego
16 lutego władze rosyjskie powiadomiły o nagłej śmierci Nawalnego, najbardziej znanego przeciwnika politycznego Władimira Putina. Nawalny miał umrzeć w łagrze za kołem podbiegunowym, gdzie odbywał karę 19 lat pozbawienia wolności, a groziło mu nawet 30 lat więzienia. Władze odmawiały oddania ciała polityka bliskim. Matka Aleksieja Nawalnego, Ludmiła, miała otrzymać od władz więziennych ultimatum: albo zgodzi się na cichy pogrzeb na lokalnym cmentarzu, albo opozycjonista zostanie pochowany na terenie kolonii karnej. Jak informowały niezależne rosyjskie media, kobieta zaskarżyła te działania do miejscowego sądu. Uzyskała też wsparcie zwolenników syna.
Współpracownicy Nawalnego poinformowali, że nie mogą znaleźć zakładu pogrzebowego, który zgodziłby się zorganizować publiczną uroczystość pożegnania. Instytucje państwowe i prywatne odpowiadały odmownie, a niektóre wprost przyznały, że dostały zakaz przyjęcia takiego zlecenia.