Kto może zostać prezydentem Ukrainy po wojnie z Rosją? Sondaże nie wskazują Zełenskiego [ROZUMIEĆ UKRAINĘ]
Wołodymyr Zełenski, czyli urzędujący prezydent Ukrainy wciąż cieszy się zaufaniem większości rodaków, ale dużo niższym, niż w pierwszych miesiącach wojny. Z badania Centrum Razumkowa wynika, że dziś ufa mu 59 proc. ankietowanych. Nasi sąsiedzi przede wszystkim ufają tym, którzy walczą i ratują, dlatego na samym szczycie rankingu są Siły Zbrojne Ukrainy (96 proc.), ale wysokie wyniki zanotowały też służby ratunkowe, ochotnicy walczący na froncie, gwardziści, strażacy, MON i SBU. Partiom politycznym ufa zaledwie 13 proc. badanych.
Nie dziwi więc, że pytana o to, kto powinien przejąć władzę po wojnie, najczęściej wskazują na siłę, która wyłoni się z szeregów wojska (45 proc.), wojennego wolontariatu (najbardziej oczywisty kandydat to Serhij Prytuła), inteligencji (20 proc.). 6 proc., wskazuje środowiska biznesowe. Większość Ukraińców nie popiera jednak przeprowadzania wyborów w czasie wielkiej rosyjskiej wojny, choć zgodnie z konstytucyjnym rozkładem czasowym - władze powinny już być wymieniane.
Posłuchaj nowego odcinka podcastu:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Preferencje polityczne Ukraińców oraz sondaże analizują autorzy podcastu "Rozumieć Ukrainę". Porównują m.in. wyniki z badaniem przeprowadzonym na zlecenie TOK FM i OKO.press w Polsce przez Ipsos, z którego wynika, że 39 proc. ankietowanych uważa, że Rosja zajmie wschodnią część Ukrainy i wtedy zostanie uzgodniony rozejm, 18 proc. jest zdania, że Rosja przegra i będzie musiała wycofać się z Ukrainy, 12 proc.- Rosja wygra i podporządkuje sobie całą Ukrainę. 31 proc. przyznaje, że nie wie. Podsumowując, Ukraińcy dużo bardziej wierzą w swoje zwycięstwo niż Polacy.
Agnieszka Lichnerowicz rozmawia z Edwinem Bendykiem o (nieistniejącym) życiu politycznym, kruszejącej partii prezydenckiej (demotywacji i demoralizacji deputowanych do udziału w głosowaniach), głównych postaciach obozu rządzącego i prezydenckiej propagandzie. Analizują też główne trendy w grze międzynarodowej w związku z rosyjską wojną w Ukrainie. Kijów rozwija ofensywę dyplomatyczną na kontynencie afrykańskim i otwiera kolejne ambasady, by walczyć z rosyjskimi wpływami i narracjami. Z drugiej strony, Moskwa coraz bardziej może liczyć na Chiny, jak donosi "The Atlantic" 90 proc. przyczyny dla, której Rosja - pomimo sankcji - jest w stanie utrzymać wysiłek wojenny i przebudować gospodarkę jest 'masowy wysiłek ' Chin. Z tego powodu, amerykańska administracja zdecydowała się podnieść alarm.
Więcej w podcaście "Rozumieć Ukrainę" - słuchaj TUTAJ >>