advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Świat

Putin obwinia Zachód. Zaskakujące przemówienie w Dniu Zwycięstwa

oprac. MK tokfm.pl
2 min. czytania
09.05.2024 12:17
Władimir Putin przemawiał do Rosjan na Placu Czerwonym w Moskwie z okazji Dnia Zwycięstwa. Dla dyktatora obchody w rocznicę zakończenia II wojny światowej były idealną chwilą, by straszyć kraje Zachodu konfliktem zbrojnym. - Siły strategiczne Rosji są zawsze w pogotowiu - mówił Putin. Co ciekawe, w swoim wystąpieniu przed defiladą niewiele mówił o wojnie w Ukrainie.
|
|
fot. SERGEI ILNITSKY / AFP

- Rosja zrobi wszystko, aby zapobiec globalnemu starciu, ale jednocześnie nie pozwolimy, aby ktokolwiek nam groził - grzmiał zza mównicy na Placu Czerwonym. - Przeżywamy obecnie trudny okres, los i przyszłość ojczyzny zależą od każdego z nas. Dziś, w Dniu Zwycięstwa, uświadamiamy to sobie jeszcze dotkliwiej i wyraźniej - mówił Władimir Putin. 

Putin grozi Zachodowi w Dniu Zwycięstwa

Rosyjski przywódca w swoim przemówieniu nawiązał także do krajów zachodnich. Jak stwierdził, NATO stanowi realne zagrożenie dla jego rodaków. - Nie zgadzamy się na żadne roszczenia jakiegokolwiek państwa lub sojuszu do wyłączności - powiedział Putin. Przypomniał też, że w razie niebezpieczeństwa Rosja jest przygotowana, by odeprzeć atak nieprzyjaciela. 

'Dni otwartych drzwi'. Rosja werbuje Białorusinów na swoje uczelnie wojskowe

W trakcie uroczystości Putin powiedział raptem kilka zdań o " specjalnej operacji wojskowej". - Nasi żołnierze są bohaterami. Doceniam ich poświęcenie - przekazał prezydent Federacji Rosyjskiej. Dodał, że winnymi konfliktu z Ukrainą są politycy z zachodu. - To podsycanie konfliktów regionalnych, konfliktów międzyetnicznych i międzyreligijnych - mówił. Powiedział, że postępowanie państw NATO to "próba powstrzymania suwerennych i niezależnych ośrodków globalnego rozwoju".

Odrzucamy roszczenia jakiegokolwiek państwa lub sojuszu do wyłączności; wiemy, do czego prowadzi wygórowana ambicja - przekonywał prezydent. 

Kolejna kadencja Putina. "Teatr groteski"

Władimir Putin został wybrany na kolejną kadencję i będzie prezydentem Rosji do 2030 r. Według komisji wyborczej Putin zdobył 87 proc. głosów wyborców. Choć wyborów w Rosji oficjalnie nie uznaje Unia Europejska, to na uroczystości zaprzysiężenia pojawili się przedstawiciele kilku unijnych krajów. Były delegacje z: Węgier, Malty, Słowacji Cypru, Grecji i Francji. - Obecność tych państw jest zadziwiająca - mówiła w TOK FM dr Katarzyna Roman-Rawska, rusycystka i socjolożka z Instytutu Slawistyki Polskiej Akademii Nauk.

Rosyjski Żołnierz złapany w Polsce. Dezerter miał przybyć z Białorusi

W ocenie ekspertki samo zaprzysiężenie Władimira Putina wyglądała bardziej na teatr groteski niż na poważną uroczystość dyplomatyczną.

POSŁUCHAJ AUDYCJI:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>