"Natychmiastowa dymisja" i "nieprawdopodobny skandal". Burza po słowach ministra Szeptyckiego w TOK FM
Łukasz Schreiber z Prawa i Sprawiedliwości o wypowiedzi wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego prof. Andrzeja Szeptyckiego mówił wprost: to "kompromitacja". - To też nieprawdopodobny skandal. Nie rozumiem, czemu jeszcze ten człowiek jest dalej ministrem - podkreślił w TOK FM.
"Natychmiastowa dymisja" i "nieprawdopodobny skandal". Burza po słowach ministra Szeptyckiego o UPA
Decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia bohaterów UPA wywołuje kolejne komentarze po polskiej stronie. Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Andrzej Szeptycki z Polski 2050 mówił w TOK FM, że żołnierze UPA to "trochę tacy żołnierze niezłomni".
- Ja bym tak nie porównywał. Natomiast wiem, że minister Szeptycki jest ekspertem od historii Ukrainy i być może chodziło mu właśnie o konotacje historyczne - skomentował krótko Marek Krawczyk, także z Polski 2050.
Tymczasem, jak przekonywała Alicja Łepkowska Gołaś z Koalicji Obywatelskiej, nie można porównywać UPA do Niezłomnych.
- Niezłomni to ludzie, którzy walczyli z opresją, z komunizmem i z komunistami, a nie ludzie, którzy mordowali Polaków, bo Polacy im nie odpowiadali i dopiero później walczyli z Sowietami. Dlatego oczekiwałabym teraz od wiceministra nauki większego rozsądku oraz ważenia słów i pietyzmu - zastrzegał. Podkreśliła, że dla niej jako wnuczki żołnierza Niezłomnego, to, co powiedział Szeptycki, było "oburzające".
Łukasz Schreiber z Prawa i Sprawiedliwości o wypowiedzi polityka mówił z kolei wprost to "kompromitacja". - To też nieprawdopodobny skandal. Nie rozumiem, czemu jeszcze ten człowiek jest dalej ministrem. Przecież nie potrzeba do tego niczego oprócz jednej prostej decyzji premiera - podkreślił.
- Sam mógłby podać się dymisji, gdyby miał odrobinę godności. Myślę, że tutaj wszyscy jesteśmy zgodni, co do tego, że to była totalna głupota - zareagował z kolei Tomasz Loewnau z Konfederacji.
Dla Pauliny Piechny-Więckiewicz z Nowej Lewicy i Ireneusza Rasia z Polskiego Stronnictwa Ludowego rozwiązanie nie jest jednak dymisja Szeptyckiego. - Niech pan minister przeprosi, bo tu nie ma co dyskutować. Jak to się na boisku mówi: leżące się nie kopie - skwitował Ireneusz Raś.
Źródło: TOK FM