,
Obserwuj
Świat

Kijów znów zostanie zaatakowany? Gen. Polko nie ma wątpliwości: Rosja dostała lekcję

Jacek Stawiany, PAP
2 min. czytania
01.09.2024 13:14
- Ukraina będzie miała zasoby, siły, środki i już tak bezkarnie Rosjanie ze swoim ciężkim sprzętem w stronę Kijowa podjeżdżać nie będą mogli - mówił w TOK FM Roman Polko.
|
|
fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

Gen. Roman Polko mówił w "Niedzielnym Magazynie Radia TOK FM", że armia Ukrainy na terytorium Rosji "nie ma i nigdy nie miała zdolności do prowadzenia rozstrzygającej ofensywy", a w całej akcji w obwodzie kurskim bardziej chodzi o morale żołnierzy i lepszą pozycję w ewentualnych negocjacjach. - Prowadzi strategiczną operację obronną z elementami zwrotów zaczepnych, aby utrzymać inicjatywę, dyktować warunki - wyjaśniał były dowódca jednostki specjalnej GROM.

Co się może stać w najbliższych tygodniach? - Rosja będzie dalej straszyła, groziła nieprzewidywalnym odwetem. Będzie działała po staremu, ataki za pomocą irańskich dronów, artylerii, rakiet, które uderzają w infrastrukturę krytyczną. Mają tak naprawdę niszczyć zdolność ludności cywilnej do przetrwania - oceniał Polko.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

- Spodziewa się pan ponownego najazdu na Kijów, który gdzieś w prognozach eksperckich jest zapowiadany? - pytał swojego gościa Przemysław Iwańczyk.

- Nie spodziewam się. Myślę, że Rosja dostała ogromną lekcje i jakiekolwiek takie ponowne uderzenie nie byłoby tak jak poprzednio - mówił gen. Roman Polko, były dowódca jednostki specjalnej GROM. -Pamiętamy: ogromne kolumny rosyjskie stały, a Ukraina nie miała ich czym niszczyć. I gdyby kolejny raz Rosjanie spróbowali, ta sytuacja nie powtórzyłaby się. Ukraina będzie miała zasoby, siły, środki i już tak bezkarnie Rosjanie ze swoim ciężkim sprzętem w stronę Kijowa podjeżdżać nie będą mogli - podkreślił były wojskowy.

Setki ataków na Ukrainę

W ubiegłym tygodniu Rosja użyła przeciwko Ukraińcom ponad 160 pocisków rakietowych różnego typu, 780 kierowanych bomb lotniczych i 400 bezzałogowych statków powietrznych - przekazał w niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

"To sprawiedliwe, że Ukraińcy powinni móc odpowiedzieć na rosyjski terror w sposób niezbędny do jego powstrzymania. Każdego dnia i każdej nocy nasze miasta i wsie są atakowane przez wroga" - zaznaczył szef państwa na Telegramie.

Podkreślił, że potrzebne jest większe wsparcie dla "sprawiedliwej odpowiedzi Ukrainy", aby w pełni chronić ukraińskie miasta przed rosyjską agresją.

"Podjęcie decyzji o atakach dalekiego zasięgu na wyrzutnie rakiet z Rosji, zniszczenie rosyjskiej logistyki wojskowej oraz wspólne (z sojusznikami - PAP) zestrzeliwanie rakiet i dronów. Wszystko to pomoże przeciwdziałać rosyjskiemu złu" - oświadczył Zełenski.