"Putin gra na nosie Trumpowi". Co oznacza nowe porozumienie? "To jest pomyłka"
- Rosja i Ukrainy zgodziły się we wtorek na zawieszenie broni na Morzu Czarnym;
- Zdaniem gen. Bogusława Packa to przede wszystkim sukces Rosji, bo skuteczne ataki na tym akwenie przeprowadzała Ukraina;
- Porozumienie nic nie mówi o walkach lądowych, gdzie Rosja odnosi sukcesy;
- Gen Pacek ocenił, że Trump jest nieskuteczny i w negocjacjach nie widać przewagi USA nad Rosją.
Departament Stanu USA ogłosił w komunikacie z rozmów USA-Rosja i USA-Ukraina w Arabii Saudyjskiej, że Rosja i Ukraina zgodziły się ze Stanami Zjednoczonymi, by zapewnić bezpieczną żeglugę, wyeliminować użycie siły i zapobiec używaniu statków handlowych do celów wojskowych na Morzu Czarnym.
Odtrąbiać sukces może Rosja. Tak uważa prof. Bogusław Pacek, generał dywizji w stanie spoczynku, dyrektor Muzeum Wojska Polskiego. Jak mówił gość "TOK 360", to bowiem ukraińskie drony do tej pory przeganiały okręty i statki rosyjskie z Morza Czarnego, ograniczając eksport Federacji Rosyjskiej.
Prowadzący rozmowę Adam Ozga zwrócił uwagę, że porozumienie nie dotyczy działań na lądzie i w powietrzu. Także operacji kurskiej, którą zaczęła Ukraina latem 2024 roku. - Ukraina zdaje sobie sprawę, że może sobie już ten Kursk odhaczyć. Rosjanie zdobyli to, co chcieli zdobyć i niezależnie od tego, jak daleko są granicy, to Kursk jest już po stronie rosyjskiej. Zostało jeszcze coś bardzo istotnego. Mianowicie Pokrowsk i tereny wokół Pokrowska. To bardzo ważne miejsce z punktu widzenia logistyki. W obwodzie donieckim nie zostało osiągnięte to, co jest zaplanowane przez Federację Rosyjską - wyjaśnił gość TOK FM.
Mimo wszystko - jak dodał - obecnie "progres jest po stronie rosyjskiej".
Putin rozgrywa Trumpa
- Putin prze do swego. W tych negocjacjach niewiele się zmienia, a jeżeli się cokolwiek zmienia, to jednak jest to bardziej korzystne dla Rosji niż dla Ukrainy - stwierdził rozmówca Adama Ozgi.
Gen. Pacek uważa, że Donald Trump jest w trudnej sytuacji i nie będzie mu łatwo nazwać zawarte porozumienie sukcesem. - Jeżeli ktoś z dziennikarzy się sili w tej chwili na nazywanie sukcesem tego, co dzieje się pomiędzy Donaldem Trumpem a Władimirem Putinem, to jest jakaś pomyłka. Z jednej strony mamy lidera supermocarstwa, z drugiej strony owszem, mocarstwo, ale państwo słabe gospodarczo, nieakceptowane politycznie, którego prezydent ścigany jest przez Międzynarodowy Trybunał Karny. No jakaś żenada polityczna - ocenił rozmówca Adama Ozgi.
Pacek przyznał, że miał nadzieję na przerwanie wojny, choćby wymuszone naciskami Trumpa. - Ale na to się nie zanosi. Putin gra na nosie Trumpowi i dziwię się, że sobie na to pozwala. Co ci biedni Ukraińcy mają teraz robić i w jakim świetle stawia Stany Zjednoczone Donald Trump? Jestem zawiedziony postawą i brakiem skuteczności tego silnego, ważnego państwa (USA) - stwierdził dyrektor Muzeum Wojska Polskiego.