,
Obserwuj
Świat

Negocjacje USA-Iran w Omanie: Albo porozumienie, albo bombardowanie

PAP
2 min. czytania
12.04.2025 16:20
W stolicy Omanu Maskacie zakończyło się w sobotę spotkanie delegacji władz Stanów Zjednoczonych i Iranu - podała agencja AFP. Rozmowy miały dotyczyć dwustronnych relacji, a przede wszystkim przyszłości irańskiego programu nuklearnego. Mają być kontynuowane w przyszłym tygodniu.
|
|
fot. ATTA KENARE / East News

Delegacje w oddzielnych pokojach

Według AFP przez kilka minut przedstawiciele obu stron rozmawiali bezpośrednio w obecności gospodarza spotkania, ministra spraw zagranicznych Omanu Badra al-Busaidiego. Większość spotkania miała przebiegać w ten sposób, że każda delegacja przebywała w oddzielnym pomieszczeniu, a wiadomościami wymieniały się poprzez szefa omańskiej dyplomacji.

Na czele irańskiej delegacji stał minister spraw zagranicznych tego kraju Abbas Aragczi, a delegacji amerykańskiej przewodniczył specjalny wysłannik prezydenta Donalda Trumpa ds. Bliskiego Wschodu Steve Witkoff. Zapowiedziano, że w nadchodzącym tygodniu odbędzie się kolejne spotkanie. Według strony irańskiej, na która powołała się AFP, sobotnie rozmowy upłynęły 'w konstruktywnej atmosferze'

Każda delegacja miała oddzielny pokój i wymieniała się wiadomościami poprzez szefa dyplomacji Omanu.

Andrzej Duda wychwala prezydenta USA. 'Trump jest najlepszą szansą na pokój na Ukrainie'

Trump grozi bombardowaniem

Jeszcze przed rozpoczęciem rozmów Teheran z dużym sceptycyzmem wypowiadał się o ich możliwych efektach, zarzucając Waszyngtonowi prowadzenie podwójnej gry, polegającej z jednej strony na chęci do prowadzenia rozmów, a z drugiej na wymuszaniu na Iranie określonych decyzji lub postaw. Zarazem rzecznik irańskiego MSZ wyraził w piątek opinię, że sobotnie rozmowy dają 'prawdziwą szansę' poprawienia dwustronnych relacji.

Stany Zjednoczone wielokrotnie groziły, że zbombardują Iran, jeśli władze tego kraju nie zaprzestaną dalszych prac nad wzbogacaniem uranu. Jednocześnie Biały Dom otwarcie deklarował gotowość zwiększania presji m.in. poprzez wprowadzanie dalszych ograniczeń w eksporcie irańskiej ropy naftowej.

'Nasze stanowisko na dziś jest takie, że oczekujemy demontażu irańskiego programu nuklearnego' - powiedział przed podróżą Witkoff. 'Nie znaczy to jednak, że nie znajdziemy innych sposobów na znalezienie kompromisu' - dodał.

W 2018 roku, podczas pierwszej prezydenckiej kadencji Trumpa USA wycofały się z umowy nuklearnej z Iranem zarzucając władzom w Teheranie jej nagminne łamanie. Ocenia się, że od tamtego czasu Iran znacznie przekroczył przewidziane przez tamto porozumienie ograniczenia w kwestii wzbogacania uranu. Zachodnie mocarstwa zarzucają Teheranowi, że potajemnie dąży do budowy bomby jądrowej. Władze irańskie twierdzą, że ich program nuklearny służy wyłącznie celom cywilnym.

Wczoraj portal Politico donosił, że Donald Trump wyznaczył 60-dniowy termin, w którym negocjacje z Iranem muszą zakończyć się sukcesem.

Posłuchaj: