Świat
Opercja specjalna "Pajęczyna". Płoną rosyjskie samoloty. "Niezwykle skomplikowana akcja"
1 min. czytania
01.06.2025
17:53
|
fot.
Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
- Przebieg operacji był osobiście nadzorowany przez prezydenta Ukrainy, naczelnego dowódcę Sił Zbrojnych Wołodymyra Zełenskiego.
- Za realizację planu odpowiadał szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Wasyl Maluk wraz z zespołem SBU.
Jak relacjonują źródła, operacja ta była niezwykle skomplikowana pod względem logistycznym.
SBU najpierw przemyciła do Rosji drony typu FPV, a następnie – mobilne drewniane domki. Później, na terytorium Rosji, drony zostały ukryte pod dachami tych domków, które umieszczono na ciężarówkach. W odpowiednim momencie dachy domków zostały zdalnie otwarte, a drony wystartowały, by zaatakować rosyjskie bombowce
.
SBU posiada unikalne zdjęcia pokazujące, jak drony były przygotowywane do ataku na lotniska wojskowe.
Źródło SBU podkreśliło, że osoby zaangażowane w tę historyczną operację specjalną przebywają w Ukrainie od dłuższego czasu.
Więc jeśli reżim Putina zatrzyma kogoś na pokaz, będzie to kolejna produkcja dla krajowej publiczności
.
Wcześniej agencja Interfax-Ukraina podała, że
'Drony atakują samoloty, które każdej nocy bombardują ukraińskie miasta. Obecnie wiadomo o trafieniu ponad 40 samolotów, wśród których znajdują się A-50, Tu-95 oraz Tu-22M3'.
Źródło SBU zaznaczyło, że drony zaatakowały cztery lotniska na terytorium Rosji.
Posłuchaj podcastu: