Olejnik: Słowa abp Michalika będą wstrząsem dla Kaczyńskiego

"To mocne słowa abp. Michalika, długo trzeba było na nie czekać. Będą zapewne wstrząsem dla prezesa Jarosława Kaczyńskiego, dla Antoniego Macierewicza i całego obozu prawicowego" - pisze w "Gazecie Wyborczej" Monika Olejnik, komentując krytyczne słowa przewodniczącego Episkopatu w stosunku do rozpowszechniających spiskowe teorie nt. katastrofy smoleńskiej i polityków, którzy to wykorzystują.

- Ci, którzy posługują się takimi teoriami i hasłami, robią sobie i tragedii smoleńskiej największą szkodę! I to trzeba im powiedzieć: robią krzywdę tragedii smoleńskiej, bo na tym etapie trzeba ograniczyć się do poszukiwań i badań. Można mieć postulaty, żądać powołania takich czy innych międzynarodowych komisji i dochodzeń, ale dopóki nie przyniosą one efektów, nie wolno używać zbyt mocnych słów, bo w ten sposób robi się krzywdę prawdzie i w niewłaściwą stronę ukierunkowuje się ból osób oraz myślenie całego społeczeństwa - mówił abp Michalik w wywiadzie dla KAI pytany o teorię zamachu w Smoleńsku.

"Jak się odnajdzie z tym przesłaniem abp. Michalika prawica? Czy słów hierarchy posłuchają biskupi, którzy zioną nienawiścią do obozu rządzącego? Czy dokument podpisany przez patriarchę i Episkopat nazwany zostanie drugą targowicą?" - zastanawia się Monika Olejnik.

Zauważa, że PiS-owi i polskim biskupom nie po drodze jest również ws. rosyjskiej Cerkwi. Za parę dni, podczas wizyty w Polsce patriarchy Cyryla, podpisane zostanie porozumienie między polskim Kościołem a Cerkwią. "Kto chce się jednać z Rosjanami, jest zdrajcą. A Rosyjski Kościół Prawosławny przecież Putinowi sprzyja. Ci, którzy głoszą tezę, że Putin ma polską krew na rękach, nie będą zwolennikami dokumentu" - czytamy.

Cały komentarz w "Gazecie Wyborczej"

DOSTĘP PREMIUM