Beata Kempa chce wrócić do PiS? "To brutalna prowokacja, nie sprzedaję się"

Ważny polityk Solidarnej Polski chce do nas wrócić - mówią w mediach politycy Prawa i Sprawiedliwości. Ich zdaniem ma to być osoba z kierownictwa partii. W zamian za powrót podobno chce jedynki na liście do europarlamentu. Od polityków PiS nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że chodzi o Beatę Kempę. Ta jednak zaprzecza.

Temat wywołał rano poseł PiS Mariusz Antoni Kamiński, który w audycji "Ranni Politycy" w TOK FM mówił: - Została złożona oferta przez jednego z liderów Solidarnej Polski o tym, że jest gotowy wrócić do Prawa i Sprawiedliwości w zamian za jedynkę do europarlamentu plus jeszcze ewentualnie dobre miejsce dla jednego z posłów Solidarnej Polski.

Mniej więcej w tym samym czasie inny poseł PiS Adam Hofman mówił w RMF FM, że "jeden z dwóch liderów Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry złożył nam niedawno ofertę powrotu do PiS".

Nazwisk obaj posłowie nie podali. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że chodzi o Beatę Kempę. Jej partyjna koleżanka Marzena Wróbel była w szoku. - Chciałabym, żeby do tego odniosła się pani Beata Kempa, ale nie bardzo wierzę - mówiła reporterowi TOK FM posłanka Wróbel.

Jak to zazwyczaj bywa z komentowaniem doniesień o zakulisowych negocjacjach posłanka Kempa w rozmowie z nami zaprzeczyła. Uważa to za brutalną prowokację kolegów z Prawa i Sprawiedliwości.

- To ewidentne kłamstwo. Ani ja nie rozmawiałam na ten temat z nikim z Prawa i Sprawiedliwości ani też nikt z Prawa i Sprawiedliwości nie rozmawiał ze mną na ten temat. Ja nie jestem osobą, która kupczy czy się sprzedaje, więc jest to kłamstwo ewidentne. I tyle - mówi TOK FM Beata Kempa.

Posłanka mówi, że to "prymitywna próba" przykrycia konwencji w Kutnie, na której Solidarna Polska ma zaprezentować swojego kandydata na premiera rządu technicznego. Podobno ma nim być Stanisław Kluza - były minister finansów w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.

DOSTĘP PREMIUM