Senator PiS poparł komisję ds. Pegasusa. Krytykuje władze za "heheszki i dowcipy" na ten temat

Widać, że gdyby władza od początku jasno, klarownie i przekonująco wyjaśniała sprawę Pegasusa, to nie mielibyśmy tej sytuacji - mówił w TOK FM senator PiS, Jan Maria Jackowski.
Zobacz wideo

Senacka Komisja Nadzwyczajna "do spraw wyjaśnienia przypadków nielegalnej inwigilacji, ich wpływu na proces wyborczy w Rzeczypospolitej Polskiej oraz reformy służb specjalnych" została powołana w środę wieczorem. Szefem komisji został Marcin Bosacki (KO), a zasiadają w niej także: Sławomir Rybicki (KO), Magdalena Kochan (KO), Michał Kamiński (KP-PSL), Gabriela Morawska-Stanecka (PPS), Jacek Bury (Polska 2050) oraz Wadim Tyszkiewicz (Koło Senatorów Niezależnych). W pracach komisji nie biorą udziału senatorowie PiS, którzy w większości byli przeciwni jej powołaniu.

Za komisją głosował Jan Maria Jackowski. Senator PiS tłumaczył w TOK FM, dlaczego podjął taką decyzję. – Ta sprawa jest bardzo poważna. Wymaga transparentnego i wiarygodnego wyjaśnienia, bo służy do stawiania zarzutów, że w Polsce łamane są standardy demokratyczne – ocenił Jackowski.

Podkreślił, że nie tylko w interesie władzy, ale także "państwa", jest dokładne zbadanie tej kwestii. – A nie wpierw dowcipy, jakieś heheszki, żarty, konsolki dla dzieci, twierdzenie o fake newsach. Dopiero Jarosław Kaczyński musiał potwierdzić fakt, że służby dysponują takim oprogramowaniem. (…) Widać, że gdyby władza od początku jasno, klarownie i przekonująco wyjaśniała sprawę, to nie mielibyśmy tej sytuacji – podkreślił Jackowski.

Senator PiS przyznał, że nie wyklucza tego, iż odda swój telefon do badania ekspertom od inwigilacji. – (…) Z tego co wiem, to w tej chwili telefony 30 polityków są w analizie. Ja takiej decyzji jeszcze nie podjąłem. Natomiast nie wykluczam, że komisja będzie proponowała senatorom poddanie się takiej procedurze – mówił gość TOK FM.

Dodał także, że będzie bacznie przyglądał się pracom komisji. Ocenił też, że bojkot komisji nie jest dla PiS korzystny. – Udział w niej dawałby nam wpływ na jej prace – podkreślił senator PiS.

W poniedziałek senacka komisja, która zajmie się sprawą inwigilowania systemem Pegasus, spotka się z przedstawicielami Citizen Lab. To ośrodek działający przy uniwersytecie w Toronto, który bada kwestię bezpieczeństwa w sieci. To on potwierdził, że na telefonach mecenasa Romana Giertycha, senatora Krzysztofa Brejzy i prokurator Ewy Wrzosek działała system szpiegowski.

DOSTĘP PREMIUM