Niespodziewany ruch Janusza Kowalskiego. "PiS się sypie"
- Proszę mi wierzyć, że to co czasem państwo widzą, że większość rządowa rozmawia ze sobą przez media, to są niewinne pieszczoty w stosunku do tego, jaka walka trwa w PiS-ie - tak odejście posła Janusza Kowalskiego komentował w TOK FM Mirosław Suchoń z KP Centrum.
- Dlaczego Janusz Kowalski odszedł z PiS-u?
- W jakiej sytuacji jest partia Jarosława Kaczyńskiego?
Poseł Janusz Kowalski poinformował w czwartek, że zrezygnował z członkostwa w klubie parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości. Zapowiedział, że pozostanie posłem niezrzeszonym.
"Dziś złożyłem rezygnację z członkostwa w klubie parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości. Serdecznie dziękuję Koleżankom i Kolegom z PiS za lata świetnej współpracy. Pozostanę posłem niezrzeszonym skupionym na pracy dla Polski" - napisał.
Informację potwierdził na X rzecznik PiS Rafał Bochenek. "Konsekwencją tej decyzji - zgodnie ze statutem - jest także wystąpienie z partii PiS" - dodał rzecznik PiS.
Janusz Kowalski opuszcza PiS. "Tam kłótnia trwa na całego"
Zdaniem posła Mirosława Suchonia z KP Centrum "PiS się sypie". - Możemy myśleć o pośle Kowalskim tak czy inaczej, natomiast faktem jest, że poparcie im topnieje, ludzie odchodzą, w związku z tym muszą też dokonać pewnej reasumpcji swojego myślenia - mówił w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM.
Według rozmówcy Karoliny Lewickiej poseł Kowalski szuka już swojej szalupy ratunkowej. - Jeżeli popatrzymy na to, co się dzieje w PiS-ie, to mamy ewidentnie wojnę starych z młodymi, harcerzy z maślarzami, wędkarzy z myśliwymi itd. Tam każdy walczy z każdym. W związku z tym kiedyś prezes będzie musiał powiedzieć: "dosyć". Wybrać grupę, która zajmie najlepsze miejsca biorące. A że poparcie topnieje, mandatów będzie mniej, to oznacza, że z czterech mandatów, które ma PiS w Opolu skąd jest Kowalski, będą maksymalnie trzy, więc miejsca zabraknie. A że prezes będzie premiował tych, którzy są najbliżej i gwarantują mu bezwzględną lojalność, a wiemy, że poseł Kowalski raczej do takich nie należy, w związku z tym szanse na mandat będą niższe - analizował Suchoń.
Polityk KP Centrum podkreślił, że problem ten będzie dotyczył dużej grupy posłów PiS-u. - Ale pytanie teraz kogo - czy ludzi od premiera Czarnka, czy od premiera Morawieckiego, czy może będzie jeszcze jakaś trzecia grupa nadprezydenta Boguckiego czy może od pana niedoszłego prezydenta Przydacza - zastanawiał się.
- Tych wariantów jest wiele, tam kłótnia trwa na całego. Naprawdę proszę mi wierzyć, że to co czasem państwo widzą, że większość rządowa rozmawia ze sobą przez media, to są niewinne pieszczoty w stosunku do tego, jaka walka trwa w PiS-ie - podsumował Suchoń.
Janusz Kowalski - polityczna kariera
Janusz Kowalski został wybrany na posła po raz pierwszy w wyborach parlamentarnych w 2019 r., startując z opolskiej listy Prawa i Sprawiedliwości jako przedstawiciel Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry.
W grudniu 2019 r. został wiceministrem aktywów państwowych. W lutym 2021 r. Kowalski został odwołany ze stanowiska wiceszefa MAP za krytykę koalicjantów m.in. ws. przebiegu negocjacji budżetowych z UE, jak i tego, że rząd przyjął Politykę Energetyczną Polski do 2040 roku, która zakłada gruntowną transformację polskiej energetyki, np. istotnie ogranicza zużycie węgla i znacząco ogranicza emisję CO2.
We wrześniu 2022 r. objął natomiast funkcję wiceministra rolnictwa w rządzie Zjednoczonej Prawicy.
Kowalski ponownie uzyskał mandat poselski jesienią 2023 r. W czerwcu 2024 r. zrezygnował z członkostwa w Suwerennej Polsce (wcześniej Solidarnej Polsce), po czym we wrześniu tego samego roku wstąpił do Prawa i Sprawiedliwości.
W latach 2014-2015 był wiceprezydentem Opola.
Źródło: TOK FM/PAP/X