Kosmetykoreksja. "Skala mnie przeraziła". Dlaczego dzieci nie powinny używać kosmetyków dla dorosłych?
- Wydatki dzieci na kosmetyki to pieniądze rzędu 4,7 mld dol. - mówiła w TOK FM dr Edyta Adamczyk-Kutera, wiceprezeska zarządu Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging. Ekspertka wskazała, jakie mogą być efekty kosmetykoreksji u dzieci.
Włoski Urząd ds. Kontroli Rynku wszczął dochodzenie w sprawie dwóch firm kosmetycznych, które kierowały marketing do dzieci poniżej 10 r. ż. Firmy te zwróciły się do mikroinfluencerów, by promowali zachowania dotyczące higieny skóry pięknego wyglądu u małych dzieci. W śledztwie pojawił się termin "kosmetykoreksja".
Kosmetykoreksja. Co to jest?
- Jak każdy termin kończący się na "-reksja", oznacza uzależnienie od konkretnego nawyku. W tym przypadku jest to uzależnienie od stosowania środków pielęgnacyjnych - wyjaśniła w programie "OFF Czarek" dr Edyta Adamczyk-Kutera, wiceprezeska zarządu Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging. - Okazuje się, że dzieci potrafią mieć ogromne ilości kosmetyków. Według amerykańskiego raportu z 2023 r. wydatki z kieszeni małych dzieci na kosmetyki to były pieniądze rzędu 4,7 mld dol. - wskazała ekspertka. Gościni Cezarego Łasiczki przyznała, że skala ta bardzo ją "zaskoczyła i przeraziła".
Kiedy zaczyna się problem kosmetykoreksji? - dopytywał prowadzący audycję. - Wtedy, gdy dzieci zbyt dużo czasu spędzają w sieci i gdy zbyt kompulsywnie interesują się środkami pielęgnacyjnymi - odparła dr Edyta Adamczyk-Kutera, podkreślając, że większość drogeryjnych kosmetyków to środki dostosowane do skór dorosłych. - Skóra dzieci znacząco różni się od skóry osoby dorosłej - zaznaczyła ekspertka.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...
Quiz: Kolejny tydzień za nami. Sprawdź, co pamiętasz! [QUIZ]
Co grozi dzieciom, jeśli używają kosmetyków?
Używanie przez dzieci kosmetyków dla dorosłych może - przestrzegła gościni TOK FM - doprowadzić do zmian skórnych, które często wymaga długotrwałego leczenia. - Kolejną rzeczą jest ekspozycja na substancje dodatkowe znajdujące się w kosmetykach, takich jak parabeny czy ftalany, które z kolei wpływają na układ hormonalny dzieci, prowadząc do różnego rodzaju zaburzeń hormonalnych, również do np. nadwagi i otyłości - podkreśliła dr Adamczyk-Kutera.
- Skóra dziecka jest cieńsza, dopiero się kształtuje i dostosowuje do środowiska zewnętrznego. Postrzegamy ją jako - kolokwialnie mówiąc - opakowanie, natomiast skóra jest bardzo dużym organem sensorycznym i immunologicznym - wyjaśniła ekspertka. I zaznaczyła, że stosowane kosmetyki, które są przeznaczone dla osób dorosłych, mogą trwale uszkodzić skórę dziecka, co w efekcie prowadzi do pogorszenia wyglądu, ale także do różnych reakcji ogólnoustrojowych, chociażby nadwrażliwości na substancje czy alergie.
Jest to o tyle niebezpieczny trend u dzieci, bo kosmetykoreksja eskaluje - a kolejne kosmetyki tylko pogarszają stan skóry u dziecka.
Kosmetykoreksja u dzieci. Co mogą robić rodzice?
Jak oceniła ekspertka w TOK FM, rodzice nie mogą ignorować próśb dziecka o zakup kosmetyków. - Dziecko nie rozumie zagrożeń. Rodzice powinni wysłuchać tej potrzeby i np. przekierować na inne zdrowe zachowania, by nie bagatelizować sytuacji.
Kosmetyki dla dzieci - wytłumaczyła dr Adamczyk-Kutera w TOK FM - powinny składać się z "dosłownie kilku składników z neutralną bazą", by nie zaburzać homeostazy skóry. - Ta pielęgnacja musi być adekwatna do wieku - mówiła ekspertka, zwracająca uwagę na to, że obserwacja rodziców powinna być tu szczególna.
- W Polsce ten problem jest, póki co niedostrzegany. Myślę, że informacje o kosmetykoreksji powinny być zawarte w ramach obowiązkowej edukacji zdrowotnej - dodała dr Adamczyk-Kutera w rozmowie z Cezarym Łasiczką.
Źródło: TOK FM