PIT po terminie. Jak uniknąć gniewu fiskusa?
Minął termin na rozliczenie się z fiskusem z podatku za ubiegły rok. Co prawda, dzięki rządowej usłudze "Twój e-PIT" zdecydowana większość podatników - bo około 21 milionów - nie ma już od kilku lat problemu ze spóźnieniem z wysyłką zeznania, ale jest spora grupa, dla której 30 kwietnia nie oznacza końca corocznych podatkowych zmagań. Dla niektórych może to być dopiero początek... kłopotów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są konsekwencje spóźnienia w wysyłce deklaracji podatkowej?
- Co to jest tzw. czynny żal?
- Co mogą zrobić osoby, które się rozliczyły, ale zorientowały się, że błędnie?
- Ile wynosi mandat karny za wykroczenie skarbowe?
Fiskus zamknął tegoroczny sezon rozliczeń z podatków. Ale są dwie grupy osób, dla których - jeśli nie dotrzymały terminów - przygoda z podatkami wcale nie musiała się skończyć 30 kwietnia.
"Czynny żal"
Największy problem mają przedsiębiorcy, którzy spóźnili się z wysyłką deklaracji podatkowej za ubiegły rok oraz te osoby, które zarabiają na wynajmie mieszkań. Za nich usługa "Twój e-PIT" wstępnie rozliczonego zeznania nie wysłała, więc muszą to zrobić sami. Jeśli przegapili termin, muszą to zrobić jak najszybciej.
Do zeznania należy dołączyć tak zwany czynny żal, czyli przyznać się fiskusowi, że się spóźniliśmy, wyjaśnić - dlaczego i liczyć na to, że urząd skarbowy nam odpuści. Jednocześnie należy wpłacić ewentualną dopłatę podatku (o czym poniżej). Bo to poważna sprawa - spóźnienie z wysyłką deklaracji to wykroczenie lub przestępstwo skarbowe, za które grozi mandat lub grzywna, zależnie od skali opóźnienia i kwoty podatku.
Mandat karny za wykroczenie skarbowe wynosi od 480,60 zł do 24 030 zł w przypadku długotrwałego i rażącego uchylania się od obowiązków podatkowych. Zwykle to kilkaset złotych.
Korekta rocznego zeznania
Drugą grupą są osoby, których zeznanie wysłało się automatycznie, ale zorientowały się, że nie rozliczyły ulg, które im przysługują, bo na przykład przypomniały sobie, że przekazały w ubiegłym roku darowiznę na cele charytatywne, albo że wpłaciły (to coraz popularniejsza ulga) pieniądze na Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego. Tu też nie wszystko stracone, bo ulgi można rozliczyć po terminie, trzeba tylko wysłać urzędowi skarbowemu korektę rocznego zeznania.
Czyli - poprawiamy to, co chcemy albo musimy poprawić i wysyłamy taką korektę urzędowi skarbowemu. W jakim terminie? Najlepiej oczywiście jak najszybciej, ale każde zeznanie składane fiskusowi możemy korygować przez pięć lat od jego złożenia. Korektę możemy oczywiście wysłać przez internet, także przez usługę "Twój e-PIT" i nie jest ona dla fiskusa niczym nadzwyczajnym, bo korekt różnych zeznań dostaje każdego dnia całe mnóstwo.
Nierozliczony podatek. Oni mają największy problem
Największy problem mają ci podatnicy, którym z zeznania wyniknęła dopłata podatku, a nie uregulowali jej do 30 kwietnia. Wtedy powstaje zaległość podatkowa, której fiskus nam nie odpuści. Żeby uniknąć jego gniewu, trzeba jak najszybciej wpłacić pieniądze na swój mikrorachunek podatkowy (jego numer można znaleźć w e-Urzędzie Skarbowym): całą sumę podatku plus odsetki za zwłokę. Trzeba je policzyć samemu, a pomaga w tym specjalny kalkulator odsetek dostępny w Internecie.
Warto też napisać i wysłać urzędowi skarbowemu tak zwany czynny żal, w którym przyznajemy się do opóźnienia, deklarujemy wpłatę podatku - i takie przyznanie się do winy może pomóc w uniknięciu mandatu. Przy czym ważna uwaga: czynny żal może zadziałać tylko do momentu w którym fiskus sam nie zorientuje się, że na naszym koncie jest niedopłata, albo że spóźniliśmy się z wysyłką zeznania. W przypadku podatkowych opóźnień trzeba więc działać szybko. Bo jedną z dwóch pewnych w życiu rzeczy są podatki - na litość fiskusa nie ma co liczyć.
Źródło: TOK FM