"Rozjuszony Braun" jedzie do Wilna. “Nie wiem, czy Litwini są na to gotowi”
Według Michała Piedziuka na razie nie ma zainteresowania przyjęciem byłych posłów PiS Łukasza Mejzy i Janusza Kowalskiego przez Konfederację czy Konfedercję Korony Polskiej. - Nie wiem dziś, czy rzeczywiście Mejza jest potrzebny Koronie - mówił w TOK FM analityk "Polityki Insight".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Gdzie mogą trafić posłowie Janusz Kowalski i Łukasz Mejza?
- Czy Grzegorz Braun wystartuje na prezydenta Krakowa?
Michał Piedziuk z "Polityki Insight" mówił w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM, że na razie nie słyszał żadnych deklaracji, aby Konfederacja czy Konfederacja Korony Polskiej wyrażały zainteresowanie przyjęciem posłów Janusz Kowalskiego i Łukasza Mejzy.
Ten pierwszy złożył rezygnację z klubu parlamentarnego PiS, co w konsekwencji oznacza wystąpienie także z partii. A drugi został wyrzucony z klubu PiS, członkiem tej partii nie był.
- Nie wiem dziś, czy rzeczywiście Mejza jest potrzebny Koronie, ponieważ tam się nagromadziło tyle osobistości z naprawdę wysokim ego, że jak jeszcze do tego dołożyć pana Mejzę, który walczyłby gdzieś w którymś okręgu o jakieś dobre miejsce na liście za 1,5 roku, to mogłoby się skończyć bardzo źle - powiedział Piedziuk.
Dodał, że z kolei Janusz Kowalski ma dobre relacje z posłami Konfederacji. Przypomniał, że Kowalski razem z nimi pracuje w zespole parlamentarnym Proste podatki. Jak mówił, wielu posłów Konfederacji chwali Kowalskiego.
- Znają się bardzo dobrze, jeszcze pewnie do niedawna chodzili na piwo do baru za kratą, dziś już pewnie na kompot, ale nie ulega wątpliwości, że te znajomości są - wskazał.
Gość Karoliny Lewickiej przekazał, że z jego rozmów z politykami Konfederacji wynika jednak, że "na razie nie jest planowany, tak od razu przynajmniej, transfer Kowalskiego" to tej partii.
"Rozjuszony Braun" jedzie do Wilna. “Nie wiem, czy Litwini są na to gotowi”
Konfederacja Korony Polskiej zapowiedziała uczestnictwo w dorocznej paradzie polskości w Wilnie 2 maja.
- Może właśnie w Wilnie będzie chciał zaistnieć Grzegorz Braun? - pytała Lewicka.
- Niestety istnieje taka możliwość. Tylko o ile tutaj w Polsce my znamy i chyba niestety coraz bardziej przyzwyczajamy się do tego, że raz na jakiś czas Grzegorz Braun coś "odstawi", tak nie wiem, czy są na to gotowi mieszkańcy Litwy i Wilna - zgodził się Piedziuk.
Dodał, że istnieje ryzyko incydentu dyplomatycznego. - Jest to czynny polityk, Polski europoseł jak o sobie zwykł mawiać Grzegorz Braun, który jedzie do Wilna i chyba nie do końca wiemy, czego się po nim spodziewać - dodał.
Bo, jak ocenił Piedziuk, Braun może być "rozjuszony" po tym, jak władze Litwy odmówiły mu zgody na organizację oficjalnego wydarzenia.
Jednocześnie przyznał, że nie słyszał, aby Grzegorz Braun miał wystartować w wyborach na prezydenta Krakowa, gdyby obecny prezydent stracił stanowisko w wyniku referendum. O takiej możliwości pisała m.in. "Gazeta Wyborcza".
- Na pewno to byłoby duże zaskoczenie, gdyby Braun wrócił z europarlamentu i startował na prezydenta Krakowa - ocenił Piedziuk.
Źródło: TOK FM