"Ma dar zjednywania sobie ludzi. Zwłaszcza panie są nim oczarowane". Jakie polityczne szanse ma lider Agrounii?

Agrounia Michała Kołodziejczaka zanotowała w lutym poparcie społeczne na poziomie 3,66 proc. O tym, co ją wyróżnia od innych partii walczących o wiejski elektorat, mówiła w TOK FM prof. Maria Halamska. - To ruch nowoczesnych rolników i jak niektórzy mówią: farmerski. Sam lider tego ruchu jest osobą sympatyczną i ma dar zjednywania sobie ludzi - oceniła.
Zobacz wideo

Na polskiej wsi mieszka ponad 15 mln osób, ale tylko niecałe 1,5 mln z nich pracuje w rolnictwie.  O obie te grupy wyborców, walczą głównie PiS i PSL, a ostatnio także Agrounia Michała Kołodziejczaka. Właśnie o tej ostatniej mówiła w TOK FM prof. Maria Halamska, kierowniczka Zakładu Socjologii Wsi Polskiej Akademii Nauk.

- To ruch nowoczesnych rolników, jak niektórzy mówią: farmerski. Sam lider tego ruchu jest osobą sympatyczną i ma dar zjednywania sobie ludzi. Myślę, że zrobił też duże wrażenie na mieszkańcach wielkich miast. Zwłaszcza panie są nim oczarowane. Ma charyzmę, którą potrafi wykorzystać - oceniła.

Mimo niewątpliwych atutów, jakimi dysponuje Michał Kołodziejczak, jest za wcześnie, by pokusić się o spekulacje na temat politycznych szans Agrounii. Zdaniem rozmówczyni Piotra Maślaka, ruch z pewnością ma szansę trafić do rolników, których sytuacja finansowa ostatnio nie jest łatwa. - W telewizji pojawiły się obrazy nowoczesnych ciągników, które mają rolnicy. Tylko trzeba pamiętać, że większość z nich musi je spłacać. Ci nowocześni rolnicy na ogół są więc zadłużeni - podkreśliła.

Ekspertka przypomniała, że blisko 20 lat temu Samoobrona Andrzeja Leppera też zdobyła popularność w sytuacji, gdy rolnicy popadali w zadłużenie. Tyle że – jak zauważyła prof. Halamska - Michał Kołodziejczak ma zupełnie inny wizerunek niż Lepper. Sprawia wrażenie nowoczesnego. - Jego Agrounia stosuje nowoczesne środki, czyli akcje (protestacyjne – przyp. red.), które oddziałują na wyobraźnię różnych grup społecznych - zauważyła.

Czy Agrounia może odebrać elektorat PiS-owi?

Jednak póki co Agrounia ma poparcie na poziomie 3,66 proc. To z jednej strony mało, bo poniżej progu wyborczego, a z drugiej – więcej niż PSL, na który - według tego samego sondażu - zagłosowałoby 3,47 proc. wyborców. - Wepchnięcie ruchu Agrounii w partię polityczną to start w konkurencji populizmu. Zastanawiałam się, czy jest miejsce na jeszcze jeden populizm, czy i komu Kołodziejczak odbierze elektorat. Doszłam do wniosku, że może go odebrać PiS-owi, który na razie jest najpopularniejszą partią na wsi i od lat tam właśnie wygrywa wybory. Było nawet takie powiedzenie, że kto nie wygra na wsi, nie wygra wyborów - powiedziała kierowniczka Zakładu Socjologii Wsi PAN.

Jak dodała, partia rządząca "dobrze rozpoznała potrzeby wsi", pozostałe ugrupowania tego nie zrobiły. - Nawet PSL nie może się ścigać pod tym względem z PiS, bo stracił do tego narządzie. Tym bardziej partie liberalne, które nie są popularne wśród rolników, którzy uważają, że państwo powinno się nimi opiekować w sposób szczególny - wyjaśniła prof. Maria Halamska.

Na kończące rozmowę pytanie dziennikarza TOK FM, czy Agrounia zdobędzie na tyle duże poparcie, żeby być reprezentantem polskiej wsi w polityce, ekspertka odpowiedziała, że bardzo tego życzy organizacji Michała Kołodziejczaka.

DOSTĘP PREMIUM