Kaczyński przyznał, że PiS stoi w "rozkroku" przez inflację. "Nalewają wodę do wanny z odetkanym korkiem"

- PiS boi się inflacji - mówił w TOK FM Paweł Poncyljusz. Zdaniem posła KO Jarosław Kaczyński nie chce podejmować w tej sprawie drastycznych decyzji, bo to niosłoby za sobą "koszty polityczne". - Wyborcy patrzą prosto. Dopóki wszystko zgadzało się w portfelu, to rządzący byli dobrzy. Jednak teraz, kiedy za każdym razem w sklepie znika im spora suma pieniędzy, to mówią: coś jest nie tak - tłumaczył Poncyljusz.
Zobacz wideo

- Inflacja będzie dla rządu największym wyzwaniem w ciągu kilkunastu najbliższych miesięcy - przyznał w rozmowie z "Gazetą Polską" Jarosław Kaczyński. Cały wywiad będzie dostępny w środę, ale prawicowe portale już publikują jego fragmenty. Szef PiS mówił dalej, że jego ugrupowanie "z jednej strony podejmuje działania osłonowe, wobec tych, w których wzrost cen najbardziej uderza, a z drugiej, te działania same przyczyniają się do wzrostu inflacji". - Jesteśmy zatem w rozkroku - stwierdził Kaczyński.

- Nikt dzisiaj nie dałby sobie łatwo rady z inflacją. Do tego potrzebne są drastyczne decyzje, które wywołają koszty polityczne - komentował w TOK FM Paweł Poncyljusz. Jak stwierdził poseł KO, "Kaczyński musi teraz albo ograniczyć konsumpcję, albo będzie próbował puszczać oko do kolejnych grup społecznych, dając im środki osłonowe".

- Jednak to jest, jak wlewanie wody do wanny z otwartym korkiem. Co z tego, że wanna jest pełna, skoro musi brać skądś wodę, a ona nam i tak ciągle wycieka - komentował obrazowo.

Poncyljusz dodał, że PiS po prostu boi się inflacji. - Wyborcy - szczególnie na prowincji - patrzą prosto. Dopóki wszystko zgadzało się w portfelu, to rządzący byli dobrzy. Jednak teraz, w momencie kiedy za każdym razem w sklepie znika im spora suma pieniędzy - takie przysłowiowe 500 plus - to mówią: coś jest nie tak - stwierdził gość Magazynu EKG. Tym bardziej, że - jak odkreślił - władza od wielu miesięcy powtarzała, że "jest świetnie i stać nas na wszystko". - A tu olej po 10 zł, a kostka masła po 7 zł. Biorąc pod uwagę, że na prowincji nie ma dyskontów, gdzie walczy się o klienta promocjami, to te podstawowe dobra są coraz droższe - podkreślał poseł.

Dlatego Maciej Głogowski, prowadzący magazyn "EKG", dopytywał, czy to szansa dla opozycji na odsunięcie PiS od władzy. - Sondaże pokazują, że ten obóz nadal jest mocny. (…) Natomiast te badania też dają nam szansę, choć to może być trudna koalicja opozycji, złożona z kilku ugrupowań. Już teraz widzimy u Kaczyńskiego, jak wygląda sojusz trzech podmiotów - odparł Poncyljusz.

Przypomnijmy, z badania Kantar dla "Wyborczej" wynika, że jedyną szansą na wygraną dla opozycji jest połączenie sił.

DOSTĘP PREMIUM