Sprawa Odry przypomina to, co działo się po katastrofie w Czarnobylu? "Znacząca jest gotowość do łgania"

- Państwowe laboratorium nie przyjmuje ryb do zbadania, bo nie ma odczynników. Można było na rower wsiąść i do Berlina pojechać - mówiła w TOK FM Joanna Solska. Dziennikarka "Polityki" uważa, że podległe władzy instytucje robią bardzo dużo, żebyśmy nie dowiedzieli się, kto zatruł Odrę. - Znacząca jest gotowość do łgania, do tworzenia wielopoziomowego kłamstwa, by się wyłgać z tej sprawie - ocenił Bartosz Wieliński, dla którego sytuacja wokół Odry przypomina to, "co się działo wokół katastrofy czarnobylskiej".
Zobacz wideo

Kryzys związany ze skażeniem Odry pokazał, jak niewydolny jest system instytucji państwowych, które są odpowiedzialne za ochronę środowiska, wodę. Joanna Solska przypomniała w Poranku Radia TOK FM raport Najwyższej Izby Kontroli, z którego wynikało, że "90 proc. polskich rzek ma fatalną jakość wody". Jak podkreśliła dziennikarka "Polityki", "nikt się tym raportem nie przejął".

- Teraz - patrząc na to, co się wydarzyło - mamy jedną alternatywę. Albo wszystkie agendy rządowe są potwornie nieudolnie i nic nie zrobiły, albo wiedzą, kto jest winien i sprawę ukrywają. Każde z tych wyjść jest fatalne. Jeśli nie ma winnych, jak usiłuje się nam wmówić, to - wracam do raportu NIK - zaraz możemy się dowiedzieć, że jest martwa Warta, Wisła. Bo jeśli kilka dni potrwają upały, a nie znalazł się truciciel, to musimy się obawiać, że to samo, co spotkało Odrę, może spotkać inne rzeki w Polsce - stwierdziła dziennikarka.

Zdaniem Solskiej informacje, które są systematycznie ujawniane, pokazują, jak niewydolny jest cały system państwowy. - Państwowe laboratorium nie przyjmuje ryb do zbadania, bo nie ma odczynników. Można było na rower wsiąść i do Berlina pojechać. Ryby z początkowego etapu (skażenia) się pali. To wygląda na zacieranie dowodów, a nie na próbę walki z katastrofą, do której doszło. Wojewoda zachodniopomorski zwala część winy na Niemców, że zbudowali tylko jedną zaporę. Dlaczego ryby nie zostały wyłapane wcześniej, tylko śnięte płynęły przez ileś kilometrów i dotarły do Szczecina? Ryby powinny być wyłowione wcześniej, bo zatruwały rzekę w całym biegu - argumentowała.

Gościni TOK FM przypomniała, że przez lata "prezesem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej był Kazimierz Kujda". - Te instytucje były partyjnymi synekurami - dodała rozmówczyni Dominiki Wielowieyskiej.

"Gotowość do łgania"

Bartoszowi Wielińskiemu z "Gazety Wyborczej" sprawa tego, co dzieje się wokół skażenia Odry, przypomina to, co działo się wokół katastrofy w Czarnobylu, do której doszło w ZSRR w 1986 roku.

- Wiemy, jak fałszowano obraz sytuacji, począwszy od najniższych szczebli, kończąc na kierownictwie państwa. Teraz instytucje na szczeblu województwa przez tygodnie udawały, że nic się nie dzieje, nie podejmowały zapisanych w procedurach działań, nie poinformowały nikogo na szczeblu wyższym, że są śnięte ryby, choć wędkarze alarmowali. Kiedy sprawa wykroczyła poza poziom wojewódzki, to urzędnicy szczebla krajowego mówili, że nie ma żadnej katastrofy ekologicznej. Wiceminister infrastruktury chciał się kąpać w rzece - przypomniał dziennikarz.

Zdaniem Wielińskiego kolejny "poziom kłamstwa" tworzy się na naszych oczach. - Media narodowe wyciągają z rękawa rybaka, który mówi, że nic się nie dzieje - bez żadnych badań, analiz ekspertów. Wyciągają przykłady innych rzek w Europie, w której ryby padają - wyliczał. Gość TOK FM uważa, że rząd będzie robił wiele, by "zepchnąć z siebie odpowiedzialność".

- Znacząca jest gotowość do łgania, do tworzenia wielopoziomowego kłamstwa, by się wyłgać z tej sprawy. Wiemy, jak to działa - znamy maile min. Michała Dworczyka - jak tworzy się konsylium od PR, które zajmuje się tym, jak poprawić wizerunek premiera - podsumował.

Mateusz Morawiecki stwierdził - przypomnijmy - że o skażeniu Odry dowiedział się dopiero 9 sierpnia. W reakcji na kryzys zdymisjonował przed tygodniem szefa Wód Polskich Przemysława Dacę i Głównego Inspektora Ochrony Środowiska Michała Mistrzaka. 

DOSTĘP PREMIUM