Czarzasty już ogłosił porozumienie opozycji. Ekspertka: Chce być traktowany poważniej, niż wynika to z sondaży

Opozycja jest dogadana i wspólnie stworzy rząd - ogłosił współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty jeszcze przed spotkaniem z liderami pozostałych partii, które ma odbyć się we wtorek. - Mnie się wydaje, że pan Czarzasty chce, dzięki takim przeciekom, spowodować, że będzie traktowany poważniej, niż wynika to z sondaży na temat popularności jego partii - oceniła w Poranku Radia TOK FM Joanna Solska z tygodnika "Polityka".
Zobacz wideo

W najbliższy wtorek na zaproszenie byłych prezydentów Aleksandra Kwaśniewskiego i Bronisława Komorowskiego dojdzie do spotkania liderów opozycyjnych frakcji politycznych. W spotkaniu mają wziąć udział: Donald Tusk, Szymon Hołownia, Władysław Kosiniak-Kamysz oraz przedstawiciele Lewicy, czyli Robert Biedroń, Adrian Zandberg i Włodzimierz Czarzasty. Na razie nie ma oficjalnie mowy o wspólnej liście wyborczej.

Jednak jeszcze przed spotkaniem szef Nowej Lewicy, Włodzimierz Czarzasty oświadczył: "Opozycja pójdzie wspólnie do wyborów i będzie walczyła o władzę. O tym uprzejmie wszystkich informuję, całą Polskę, że opozycja jest dogadana, że opozycja wspólnie planuje przyszłość, że opozycja wspólnie stworzy rząd i opozycja się nie da skłócić".

Skąd ten falstart wicemarszałka Sejmu? - Mnie się wydaje, że pan Czarzasty chce, dzięki takim przeciekom, spowodować, że będzie traktowany poważniej, niż wynika to z sondaży na temat popularności jego partii - oceniła w Poranku Radia TOK FM Joanna Solska z tygodnika "Polityka". Publicystka wyraziła jednak nadzieję, że informacja o wspólnej liście jest prawdziwa. - Tylko taka wspólna lista gwarantuje zwycięstwo - stwierdziła w rozmowie z Anną Piekutowską. 

W opinii Adama Traczyka, współzałożyciela think tanku Global Lab, żadne konkretne decyzje raczej jeszcze nie zapadły. - Umówmy się, na rok przed wyborami nikt nigdy nie jest w pełni dogadany. O tym, jak ten rząd będzie wyglądał będą decydowały wyniki wyborcze i arytmetyka sejmowa - podkreślił. Ekspert przypomniał także o zakusach partii rządzącej na zmiany w zasadach wyborów. - Ciągle nie wiemy czy PiS nie zaskoczy nas próbą zmiany ordynacji wyborczej, która może wymusić zupełnie inne zachowanie partii opozycyjnych - wskazał. Dlatego - jak stwierdził - nie należy się przywiązywać do żadnych zapowiedzi. - Póki co mamy do czynienia z próbą przejęcia narracji i inicjatywy ze strony Włodzimierza Czarzastego. Do czego jako lider jednej z partii biorącej udział w tym procesie, ma prawo - ocenił Traczyk.

"Opozycja powinna zajmować się tym, jak przetrwamy zimę, a nie wspólną listą"

Zdaniem gości TOK FM jednak to nie wspólna lista jest tym, na czym obecnie powinna się skupić opozycja, aby wygrać wybory. - Ja bym chciała wiedzieć co opozycja zrobi i jak szybko, żebyśmy w Polsce mieli tańszy prąd - mówiła Solska. - Polacy oczekują od polityków konkretnych rozwiązań tego nagłego kryzysu ekonomicznego i energetycznego. To jest najważniejsze zadanie dla opozycji w najbliższych miesiącach a nie jakieś dyskusje, w jakiej konstelacji wyborczej dana partia z inną, pójdzie do wyborów - wtórował jej Traczyk. 

DOSTĘP PREMIUM