advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Ostra reakcja Naczelnej Izby Lekarskiej na wpisy Niedzielskiego. Doszło do przestępstwa?

tokfm.pl
2 min. czytania
05.08.2023 13:58
Zawiadomienie prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa i uznanie dalszej współpracy za niemożliwą. Naczelna Izba Lekarska reaguje na internetową aktywność ministra zdrowia. Adam Niedzielski twierdzi, że działał w obronie "dobrego imienia Ministerstwa Zdrowia, ale przede wszystkim w obronie interesów pacjenta".
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

W piątek po południu minister Adam Niedzielski na swoim koncie na portalu X opublikował wpisy mające na celu ujawnienie rzekomych kłamstw „Faktów" TVN. Internetowa aktywność oficjela, w której upublicznione zostało jakie leki przepisał sobie jeden z poznańskich lekarzy, oburzyła nie tylko internautów, ale i środowisko lekarskie.

Działanie ministra spotkało się z ostrą krytyką ze strony środowiska lekarskiego. Lek. Łukasz Jankowski – Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej wystosował pismo do Premiera Mateusza Morawieckiego. Pisze w nim  między innymi o „ostatecznie utraconym zaufaniu" środowiska w stosunku ministra Niedzielskiego, a także informuje, że samorząd lekarski zamierza złożyć do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Z pisma dowiadujemy się również, że środowisko lekarskie dalszą współpracę uznaje za „niemożliwą".  

Minister odpowiada na zarzuty

Na oświadczenie zareagował już Adam Niedzielski. Jego zdaniem tezy o naruszeniu przez niego prawa są nieprawdziwe, a podejmowane działania miały służyć „obronie dobrego imienia Ministerstwa Zdrowia, ale przede wszystkim w obronie interesów pacjenta".

W dokumencie zawierającym „szczegółowe wyjaśnienia" czytamy, że "przekazanie do powszechnej wiadomości informacji o wystawieniu recepty (…) przez lekarza miało na celu przeciwdziałanie bezprawnemu upublicznianiu nieprawdziwych danych, jakoby nie było możliwości wystawienia recepty na leki z grupy psychotropowych i przeciwbólowych".

Reakcja miała na celu „zniwelowanie niepokoju wśród pacjentów", jakie mogły powstać po wypowiedzi lekarza. Minister zapewnił, że do doszło do popełnienia przestępstwa.