Co przyniesie spotkanie Tuska z Macronem? "Francja zauważyła, że warto z Polską robić interes"
- Polska i Francja nie mają złudzeń co do tego, że świat się zmienił i że Europa potrzebuje maksymalnej jedności - powiedział premier Donald Tusk w Gdańsku na wspólnej konferencji z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. - Francja zauważyła, że warto z Polską robić interes - tak w TOK FM skomentował spotkanie Tuska z Macronem dr Jarosław Kuisz.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego prezydent Francji przyleciał do Polski?
- Jak znaczenia ma polsko-francuski traktat?
Polsko-Francuski Szczyt Międzyrządowy jest pierwszym od momentu podpisania niemal rok temu (9 maja 2025 r.) w Nancy traktatu o wzmocnionej współpracy i przyjaźni między Polską a Francją. Premier dodał, że jeśli sami nie zapewnimy sobie bezpieczeństwa, nikt nam tego nie zapewni.
- Podzielamy dokładnie te same obawy dotyczące dzisiejszej niestabilności geostrategicznej, dokładnie tak samo odczytujemy potrzebę wzmocnienia suwerenności Europy, naszych państw. Chcemy konsekwentnie wspierać tych wszystkich, przede wszystkim Ukrainę, w oporze przeciwko agresji - powiedział Tusk.
Dr Jarosław Kuisz z "Kultury Liberalnej" i Uniwersytetu Warszawskiego, komentując wizytę Emmanuela Macrona w Polsce, podkreślił, że z punktu widzenia Francji, Polska wyrasta na atrakcyjnego partnera.
- Kraje takie jak Polska wydają się niesłychanie ważnym partnerem dla Francji. I to w wielu dziedzinach, od budowania elektrowni jądrowych aż po sprzedaż broni. To jest bardzo ważny moment, w którym Francja zauważyła, że my mówiąc górnolotnie, niesłychanie się wzbogaciliśmy przez ostatnie 35 lat i warto z nami robić interes - powiedział w "Wywiadzie Politycznym" dr Kuisz.
Dodał jednak, że Francja potrafi się kierować w polityce twardymi regułami. Zwrócił też uwagę na możliwe rozbieżności w relacjach obu państwa.
- My się boimy o suwerenność, boimy się o nasze bezpieczeństwo i nie bez powodu. Francuzi proponują nam swój parasol nuklearny, ale my wiemy z historii, że z przychodzeniem z pomocą w momencie potrzeby różnie bywało - dodał.
Rozmówca Karoliny Lewickiej podkreślił, że jeśli mamy "poważnie" traktować polsko-francuski traktat z Nancy, to jest to "traktat o odstraszaniu".
- To znaczy, że my mamy wywołać takie wrażenie, żeby nasi wrogowie nie mieli ochoty nas zaatakować - powiedział.
Podczas szczytu Polsko-Francuskiego w Gdańsku zabrakło prezydenta Karola Nawrockiego.
Źródło: TOK FM