advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Spotkanie Kaczyński-Morawiecki. "Prezes PiS tylko udaje, że uderza pięścią w stół"

3 min. czytania
20.04.2026 18:44

- Raczej myślę, że politycy będą się próbowali czarować, przekonywać, imponować sobie wzajemnie, toczyć długie dyskusje, które spowodują, że jutro rano będziemy w tym samym punkcie, w którym jesteśmy dzisiaj. Czyli Mateusz Morawiecki będzie ciągnął PiS w swoją stronę, a Jarosław Kaczyński będzie próbował nadal balansować - mówił w TOK FM Patryk Michalski z TVN24Plus. 

Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki
Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER
  • Spotkanie Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego; 
  • Kto najwięcej traci na tym konflikcie? Jak mogą przebiegać rozmowy? Jaki będzie ich skutek? 
  • Gościem TOK FM był Patryk Michalski z TVN24Plus, autor programu "News Michalskiego". 

Wieczorem Jarosław Kaczyński spotka się z Mateuszem Morawieckim. Głównym tematem ma być stowarzyszenie Rozwój Plus, które były premier powołał w zeszłym tygodniu, a chęć przystąpienia do niego wyraziło już około 40 posłów Prawa i Sprawiedliwości.
Prezesowi się to nie spodobało i zagroził im odebraniem miejsc na listach w przyszłorocznych wyborach.

- Morawiecki chce Kaczyńskiemu partię zabrać, ale z drugiej strony przez wiele lat był Mateusz Morawiecki złotym dzieckiem PiS-u i często sami politycy bliscy Jarosławowi Kaczyńskiemu opisywali te relacje, jak relacje ojca i syna w polityce. Stąd dzisiaj będzie to spotkanie, kiedy polityczni ojciec i syn, którzy się poróżnili i których drogi coraz bardziej się rozchodzą, usiądą razem do kolacji. Spojrzą sobie oczy. I albo będziemy mieli powrót syna marnotrawnego, albo ten zły surowy, starotestamentowy ojciec znowu uderzy pięścią w stół i wygoni Morawieckiego - mówił w TOK FM Patryk Michalski z TVN24Plus, autor programu "News Michalskiego". 

Zastrzegł jednak od razu, że w ten drugi scenariusz trudno jest mu uwierzyć. - Raczej myślę, że politycy będą się próbowali czarować, przekonywać, imponować sobie wzajemnie, toczyć długie dyskusje, które spowodują, że jutro rano będziemy w tym samym punkcie, w którym jesteśmy dzisiaj. Czyli Mateusz Morawiecki będzie ciągnął PiS w swoją stronę, a Jarosław Kaczyński będzie próbował nadal balansować - dodał w rozmowie z Karoliną Lewicką. 

Przy czym, dopowiedział też, może się okazać, że to Jarosław Kaczyński straci najwięcej. A to tym bardziej, tłumaczył, że jeszcze niedawno mówił, że niezależnie od politycznej pozycji, jeśli politycy PiS-u będą toczyli te wojenki w mediach społecznościowych, to zostaną ukarani. - Dziś Kaczyńskich nie może ich ukarać, bo musiałby połowę wpisu zawiesić - podkreślił. 

"Kaczyński udaje, że uderza pięścią w stół"

Gość "Wywiadu Politycznego" przyznał, że ta sytuacja "męczy" też lokalnych działaczy. 

- Oni chcieliby się móc określić, czy działają na rzecz Prawa i Sprawiedliwości jako całości, czy mają zachwalać Przemysława Czarnka, czy mają przygotowywać haki na Mateusza Morawieckiego i jego ludzi. Albo czy Morawieckiemu mają pomóc przygotowywać wiece. Ta dyskusja cały czas się toczy - mówił też Patryk Michalski. 

Jak od razu dodał, niektórzy politycy Prawa i Sprawiedliwości cały czas mają nadzieję, że tego typu wezwania są próbą dotarcia do głównych rozgrywających, maślarzy i harcerzy, żeby się jednak otrząsnęli i próbowali porozumieć.
- Chociaż wydaje się to, nawet jeśli możliwe, to z pełną świadomością politycy PiS, z którymi rozmawiam, mówią, że prędzej czy później ten konflikt powróci. I będziemy widzieli powoli realizowanie rozpadu Prawa i Sprawiedliwości, cokolwiek ono znaczy - mówił też.

Zastrzegł, że to nie musi oznaczać, że Mateusz Morawiecki wyprowadzi swoich ludzi z PiS-u i utworzy odrębną partię.

- Być może będzie to oznaczało to, że Jarosław Kaczyński będzie musiał zrobić krok do tyłu i powiedzieć, że wpuszcza część ludzi Morawieckiego, chociażby do komitetu politycznego. Po to, by Mateusz Morawiecki i jego ludzie mieli pewność, że oni na listach PiS-u znajdą swoje miejsca, bo dzisiaj to ich też w dużej mierze martwi - wskazał autor programu "News Michalskiego".

A co w tej sytuacji robi Jarosław Kaczyński?

Zdaniem rozmówcy Karoliny Lewickiej on wzmacnia Mateusza Morawieckiego. - Z jednej strony udaje, że uderza pięścią w stół, ale jednocześnie nie jest konsekwentny wobec tego, co wcześniej zapowiadał. A to też irytuje maślarzy, którzy chcą jasnego określenia się. Albo zostawiamy Morawieckiego, niech sobie szuka tego mitycznego centrum, a my idziemy ostro na prawo, albo prezesie Jarosławie Kaczyński będziemy tak (miotani - red.) od ściany do ściany. Raz jednym powiesz to, co chcą usłyszeć, raz drugim powiesz to samo. W końcu nikogo do siebie nie przekonamy i PiS będzie miało dalej poniżej 20 proc. poparcia tak, jak w ostatnim sondażu CBOS-u - podsumował w TOK FM.

Źródło: TOK FM 

Redakcja poleca