,
Obserwuj
Polityka

PiS straszy Grabowskim w spocie referendalnym. Ekonomista mówi o skandalu. Czy sprawa skończy się w sądzie?

Koprz
3 min. czytania
16.08.2023 20:12
- Każde z pytań referendalnych jest absurdalne i robi z ludzi idiotów - mówił w TOK FM dr Bogusław Grabowski. Były członek Rady Polityki Pieniężnej mówił, że stał się negatywnym bohaterem jednego ze spotów PiS-u, które dotyczyły referendum. - Filmik jest skandaliczny - uważa ekonomista.
|
|
fot. Michał Ryniak / Agencja Wyborcza.pl

W czwartek posłanki i posłowie mają zająć się ustawą o referendum, które PiS chce zorganizować 15 października, a więc razem z wyborami parlamentarnymi. Pytania, jakie partia rządząca zaproponowała, dotyczą: prywatyzacji państwowych przedsiębiorstw, podwyższenia wieku emerytalnego, imigrantów i "bariery" na polsko-białoruskiej granicy. Prezentując pierwsze pytanie w filmiku na platformie X (dawnym Twitterze), Jarosław Kaczyński straszył Donaldem Tuskiem i "jego zapleczem", którzy mają chcieć "wyprzedawać wspólny majątek".

Jako jedną z osób z tego zaplecza PiS przedstawił w nagraniu dr. Bogusława Grabowskiego, byłego członka Rady Polityki Pieniężnej. Ten jednak w TOK FM odniósł się do tej tezy ironicznie. - Byłem doradcą Donalda Tuska razem z Mateuszem Morawieckim. Więc jeśli mnie PiS-owscy propagandyści tak tytułują, to również niech tak mówią o obecnym premierze - podkreślił rozmówca Tomasza Setty i dodał, że dzisiaj nie wspiera ekspercko opozycji.

We wspomnianym nagraniu wpleciono rzekomy cytat z medialnej wypowiedzi ekonomisty. Brzmiał on: "Firmy paliwowe, energetyczne, lotniska mają być prywatne? Tak". - Za sprawą tej wypowiedzi byłem częstym bohaterem materiałów TVP. Ona (wypowiedź) jest zmanipulowana. Słowo "tak" pada w odpowiedzi na zupełnie inne pytanie dziennikarza, niż to przestawiono. Filmik jest skandaliczny. Czy myślę o drodze prawnej? Nie, mam zasadę: nie rusz, bo jeszcze bardziej śmierdzi - stwierdził.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

W ocenie Bogusława Grabowskiego każde z pytań referendalnych jest absurdalne i - jak się wyraził - "robi z ludzi idiotów". Tym bardziej że PiS już zdążyło zmienić pytanie o prywatyzację. W pierwotnej wersji brzmiało: "Czy popierasz wyprzedaż państwowych przedsiębiorstw?". A teraz ma formę: "Czy popierasz wyprzedaż majątku państwowego podmiotom zagranicznym prowadzącym do utraty kontroli Polek i Polaków nad strategicznymi sektorami gospodarki?".

- Co to jest strategiczny sektor gospodarki? A co to jest wyprzedaż? Czym się różni od sprzedaży? Namawiamy teraz Amerykanów do budowy pierwszej elektrowni atomowej. To jest bardzo drogie i chcemy, żeby oni w tym partycypowali. To, jak oni obejmą pakiet (akcji w tej spółce - przyp. red.), to jest wyprzedaż, prywatyzacja? Przecież każde z tych pytań jest absurdalne i nie ma się co nad nimi zastanawiać - podkreślił i zaznaczył, że nie zamierza brać udziału w referendum.

RPP "sprzyja PiS-owi"

Gość TOK FM polemizował również z tezami obozu rządzącego i prezesa NBP, który twierdzi, że Polska jest na dobrej drodze w walce z inflacją ( w lipcu wyniosła 10,8 proc.). Adam Glapiński postanowił nawet wywiesić baner z takim hasłem, na budynku banku centralnego. Zdaniem Grabowskiego skoro nadal mamy dwucyfrowy wzrost cen, to nie jest uzasadnione obniżanie stóp procentowych. A to oficjalnie rozważa Adam Glapiński.

- Nie można obniżać stóp procentowych, jeżeli z prognoz Narodowego Banku Polskiego, że do celu inflacyjnego nie dochodzimy (przypomnijmy, to 2,5 proc. - przyp. red.). Można ewentualnie takie obniżki sobie wyobrazić, jeśli członkowie Rady Polityki Pieniężnej mówią, że nie wierzą w te prognozy i uważają, że inflacją będzie niższa. Natomiast tutaj niczego takiego nie mamy. (?) Jak w takiej sytuacji można obniżać stopy? To jest sprzeczne z podstawową wiedzą na temat prowadzenia polityki pieniężnej - podkreślił były członek RPP.

W jego ocenie Rada Polityki Pieniężnej na czele z prezesem Glapińskim "prowadzi politykę pieniężną tak, by sprzyjać PiS-owi". - Wybrała sobie cel polityczny, dlatego będzie obniżała stopy procentowe, by sprzyjać temu rządowi - tłumaczył i dodał, że przez takie działa jeszcze bardziej wydłuży się walka z inflacją. A to z kolei oznacza, że wysokie ceny zostaną z nami na dłużej, a przedsiębiorcy będą mieli kłopot z planowaniem inwestycji. W związku z tym mogą z nich rezygnować. - Decyzji dot. inwestycji w takiej sytuacji się nie podejmuje, a kraj się nie rozwija - podsumował dr Grabowski.

Obniżka stóp procentowych po wakacjach? Prof. Tyrowicz z RPP ostrzega. 'Już sama dyskusja o tym szkodzi'