Glapiński "pierwszy prezes w historii ludzkości, który cieszy się, że waluta osłabiła się o 4 proc."
Decyzja nie zapadła oczywiście jednogłośnie. Przeciwniczką obniżania stóp jest m.in. prof. Joanna Tyrowicz.
O konsekwencjach decyzji mówiła w "Poranku Radia TOK FM" prof. Joanna Tyrowicz, członkini Rady Polityki Pieniężnej. - Zgodnie z tym, co wiem o polskiej gospodarce, inflacja nie schodzi do celu (celu inflacyjnego NBP, czyli 2,5 proc. - przyp. red.) do roku 2025. Takie są wyniki analizy NBP. I ta decyzja na pewno nas do celu nie przybliża - oceniła. Jak argumentowała, obniżenie stóp procentowych będzie "sprzyjało wyższej inflacji".
Rozmówczyni Dominiki Wielowieyskiej przekonywała, że pozytywnych skutków decyzji RPP nie odczują osoby, które spłacają np. kredyty mieszkaniowe. - Stawka WIBOR, która stanowi podstawę oprocentowania większości kredytów, obniżyła się już od listopada 2022 roku o prawie 100 pkt. bazowych, mimo że RPP nie obniżała stóp. Czyli ulga dla kredytobiorców już w znacznej skali zaistniała. (...) Ulga w postaci niższych odsetek od kredytów już się zmaterializowała - podkreśliła. I dodała, że ostatnia "decyzja Rady dołożyła do tej ulgi relatywnie małą część".
Prezes Glapiński się cieszy. Złoty słabnie
Dziennikarka przypomniała, że prezes banku centralnego podczas swojego cyklicznego wystąpienia - po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej - komentował też obniżenie kursu złotego. W dniu obniżenia stóp kurs dolara wzrósł o 2 proc. - Deprecjonowanie złotego o 2 proc. nie ma znaczenia dla gospodarki - skomentował Glapiński. Co warto przypomnieć, po jego czwartkowym wystąpieniu złoty znów mocno zaczął tracić na wartości. Skończyło się na czteroprocentowym spadku.
- Ja nie słucham pana prezesa, więc trudno mi się odnosić do jego słów - przyznała prof. Tyrowicz. Ale kiedy Wielowieyska dopytywała o wpływ słów Glapińskiego na kurs złotego, powiedziała: "Gdyby rzeczywiście pan prezes raczył coś takiego powiedzieć, to będzie prawdopodobnie pierwszym prezesem banku centralnego w historii ludzkości, który cieszy się, że jego waluta w ciągu dwóch dni osłabiła się o 4 proc. Z czego połowę podczas jego konferencji".
I dodała, że osłabienie naszej waluty po decyzji RPP było największym od przynajmniej 15 lat. - Jak prześledzimy zachowania kursu złotego do walut tzw. bazowych euro, dolar, frank, funt przez ostatnie 15 lat, to nie było w polskiej historii takiego czasu, żeby w cztery dni waluta osłabiła się o 4 proc. - pokreśliła. Dlaczego inwestorzy tak zareagowali? - Bo zostali zaskoczeni - uważa, podkreślając, że w ostatnich miesiącach głównym atutem Polski na rynkach finansowych była przewidywalność.