Władysław Kosiniak-Kamysz podsłuchiwany przez CBA? "Gazeta Wyborcza" o operacji "Tower"
Były szef CBA Paweł Wojtunik poinformował kilka dni temu w TVN24, że służby specjalne mogły podsłuchiwać polityków opozycji przed wyborami. Decyzje w sprawie stosowania kontroli operacyjnej wobec polityków miały zapaść podczas odprawy w Lucieniu. Choć podsłuchiwani mieli być przedstawiciele wszystkich ugrupowań opozycji, to największa uwaga służb miała być skupiona na Trzeciej Drodze, która powstała z porozumienia PSL-u z Polską 2050 Szymona Hołowni. Jak pisała 'Gazeta Wyborcza', podsłuchami mogli zostać objęci Waldemar Pawlak (były premier i lider ludowców) oraz Michał Kobosko (wiceprzewodniczący Polski 2050 Szymona Hołowni).
W środę 'Gazeta Wyborcza' ujawniła, że na celowniku służb miał znaleźć się także lider ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz. Pretekstem do założenia podsłuchu na jego telefonie miała być sprawa sprzed lat której celem był stryj lidera PSL Zenon-Kosiniak-Kamysz, były dyplomata i urzędnik państwowy (dowodów na niego jednak nie znaleziono). – Chodziło o to, by mieć formalną podkładkę do założenia techniki - tłumaczył 'GW' były funkcjonariusz CBA.
"W przypadku Władysława Kosiniaka-Kamysza pretekstem do podjęcia działań były sprawy operacyjnego rozpoznania o kryptonimach 'Tower' i 'Kinneret'. Pierwsza, którą następnie przekształcono w drugą, została wszczęta jeszcze w 2012 r. za rządów PO-PSL (...). W jednym z wątków pojawiło się nazwisko Zenona Kosiniaka-Kamysza z podkreśleniem, że jest on stryjem ówczesnego ministra pracy Władysława Kosiniaka-Kamysza, dzisiaj lidera PSL i koalicyjnej Trzeciej Drogi" - informuje 'Wyborcza'.
Opozycja na podsłuchu przed wyborami. 'Komisja śledcza to za mało'