advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Awantura w Sejmie. Ministrowie obrażają koalicję, a Kaczyński zaciera ręcę

3 min. czytania
14.11.2023 18:01
Do ostrej konfrontacji doszło podczas drugiego dnia posiedzenia Sejmu nowej kadencji. Po tym, jak wiceprzewodniczący PO Borys Budka przedstawił kandydatów KO do KRS, do mównicy podszedł minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który zaatakował zarówno Budkę, jak i całą koalicję. Interweniować musiał marszałek Szymon Hołownia, któremu też się dostało za nieznajomość regulaminu.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Sposób, w jaki wiceprzewodniczący PO Borys Budka przedstawiał kandydatów KO do Krajowej Rady Sądownictwa, wzbudził oburzenie u polityków PiS. Budka - ich zdaniem - prowadził polityczną agitację.

Krzyczących posłów próbował uspokoić marszałek Sejmu Szymon Hołownia, a Budka powiedział: 'Rozumiem państwa podenerwowanie, ale musicie państwo zrozumieć, że rozpoczął się czas uzdrowienia polskiego ustroju. Skończył się w Polsce czas bezprawia i niesprawiedliwości'.

W czasie przemówienia posła PO głos próbował zabrać prezes PiS Jarosław Kaczyński, który chwilę później wezwał do siebie parlamentarzystów ze swojego ugrupowania.

Ostre słowa w Sejmie. 'Mam nadzieję, że nie okażecie się takimi fujarami...'

Gdy Budka skończył wystąpienie, do mównicy podszedł minister sprawiedliwości i założyciel Suwerennej Polski Zbigniew Ziobro. 'Pazerność PO nie zna granic, ale jej buta jeszcze bardziej. Panie Budka, to Trybunał Konstytucyjny decyduje, co jest zgodne z Konstytucją, a co nie, a nie pan' - powiedział.

Wtedy na sali rozległy się okrzyki dotychczasowej opozycji: 'Konstytucja' i 'Będziesz siedział'. 'Liczę na was! Mam nadzieję, że nie okażecie się takimi fujarami, jak za czasów Trybunału Stanu' - odparował Ziobro.

W tym momencie głos zabrał marszałek Szymon Hołownia, który wezwał Ziobrę o zakończenie przemówienia, a posłowie PiS zaczęli skandować: 'Regulamin'. 'Minister Ziobro prosił o czas jako członek rządu i ten czas otrzymał. Ten czas wynosił trzy minuty, dlatego proszę o opuszczenie mównicy' - wyjaśnił im Hołownia.

Ostatecznie Zbigniew Ziobro uzyskał jeszcze dodatkowe 30 sekund. Wtedy dołączył do niego Jarosław Kaczyński. 'Sposób wyboru członków KRS określa ustawa, a nie Borys Budka' - powiedział minister sprawiedliwości i dodał: 'Niech pan nie wprowadza ludzi w błąd'.

Czarnek do Hołowni: Panie marszałku rotacyjny

Po odejściu z mównicy Zbigniewa Ziobry głos zabrał poseł i wiceprzewodniczący Nowej Lewicy Krzysztof Śmiszek, by przedstawić kandydaturę do KRS Anny Marii Żukowskiej. Po tym o czas na wystąpienie poprosił poseł PiS i szef resortu edukacji Przemysław Czarnek. 'Panie marszałku rotacyjny' - zaczął swoje przemówienie. Na uwagę marszałka Hołowni, że Czarnek narusza powagę Sejmu, ten odpowiedział 'Panie marszałku, ja teraz mówię' i dodał: 'Demokracja polega na tym, że ludzie mają głos, a nie jakieś Śmiszki, które nie potrafią liczyć'. Czarnek zaapelował też do opozycji, żeby 'uczyli się demokracji', a 'nie nad nią płakali'.

Szymon Hołownia załamywał ręce: 'Panie pośle, przyznam szczerze, że to są standardy, które nie do końca pojmuję. Okazuję panu szacunek, pana stanowisku, pozwalam zabrać głos. A spotyka mnie za to afrontem. Jeśli są to pana standardy, to nad tym głęboko ubolewam' - stwierdził marszałek Sejmu.

Następnie w imieniu Polski 2050 kandydata do KRS przedstawił szef klubu partii Mirosław Suchoń. Jak zwrócił uwagę, 'dzisiaj jedyną stroną, która nie okazuje szacunku w trakcie tej debaty, jest klub PiS'.

Po nim mówić zaczął członek rady ministrów Łukasz Schreiber. Jak ocenił 'z tej mównicy nie padały słowa o przedstawieniu kandydatów, tylko urągano standardom demokratycznym, a także 'oskarżano ministrów o rzeczy skandaliczne'. Schreiber zarzucił też opozycji głosowanie przeciw Elżbiecie Witek jako wicemarszałkini Sejmu. 'Mogliście zacząć inaczej. A zaczęliście słabo. Największy klub został bez wicemarszałka. To było okazanie pogardy w stosunku do 7 mln wyborców' - powiedział.

'Państwo wczoraj jak Hunowie wjechaliście do tej izby'

Po tym w imieniu PiS głos zabrał Szymon Szynkowski vel Sęk, a następnie Krzysztof Szczucki, który swoje wystąpienie rozpoczął od uwagi do marszałka Sejmu. 'Jeżeli ministrowie będą chcieli mówić do rana, to pan marszałek i my wszyscy mamy obowiązek ich wysłuchać' - oznajmił. Hołownia odparł Szczuckiemu, że 'się myli'.

Następnie do mównicy sejmowej podszedł Arkadiusz Myrcha z KO. 'Zrobiliście sobie z KRS Krajową Radę Szmalu' - powiedział . 'Powiedzcie, ile zarobiliście w KRS? Na litość boską, a jakie są efekty tej pracy?' - pytał. Na koniec zaapelował do polityków PiS o 'odrobinę honoru i godności'. 'Cała Polska wie, że przegraliście' - stwierdził.

Po pośle KO głos znów zabrał Przemysław Czarnek, a swoje trzy grosze dorzucił po nim Michał Wójcik, który jako kolejny polityk PiS zarzucił Hołowni łamanie regulaminu. 'Państwo wczoraj jak Hunowie wjechaliście do tej izby. Skończycie tak samo, zobaczycie' - zagroził.