advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

PiS szuka ratunku dla Glapińskiego na różne sposoby. Z odsieczą ma przyjść Przyłębska. "Wielka fasada i atrapa"

oprac. Marta Zdanowska
2 min. czytania
01.12.2023 13:44
Adam Glapiński jest w opałach. Nowy koalicyjny rząd PO, Trzeciej Drogi i Lewicy poważnie rozważa postawienie prezesa NBP przed Trybunałem Stanu. Posłowie PiS-u próbują go bronić. W piątek złożyli wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Próby obrony Glapińskiego komentował w TOK FM Dariusz Klimczak, wiceprezes PSL-u.
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Po wygranych przez opozycję wyborach rozgorzała dyskusja o postawieniu Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Tymczasem w piątek do Trybunału Konstytucyjnego wpłynął wniosek posłów PiS o zbadanie zgodności z konstytucją zapisów ustawy o TS dot. pociągnięcia do odpowiedzialności konstytucyjnej prezesa NBP.

Jednym z przedmiotów kontroli - jak podano w uzasadnieniu wniosku - jest przepis ustawy o SN, który mówi, że "z chwilą podjęcia przez Sejm uchwały o pociągnięciu konkretnej osoby do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu, osoba ta zawieszana jest w czynnościach związanych z wykonywaną funkcją czy stanowiskiem".

Posłowie PiS chcą też, aby przedmiotem kontroli była "norma wskazująca większość głosów, która niezbędna jest do podjęcia uchwały Sejmu o postawieniu przed Trybunałem Stanu m.in. Prezesa Narodowego Banku Polskiego".

Obrona Glapińskiego jest też nieustannie prowadzona na fasadzie NBP. Pod koniec listopada na siedzibie NBP pojawił się nowy baner z hasłem: "Wszystkie działania NBP są zgodne z prawem i spełniają najwyższe standardy międzynarodowe".

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

W ocenie wiceprezesa PSL Dariusza Klimczaka "ta obrona jest jedną wielką fasadą i atrapą, za którą mają się ukryć prawdziwe działania, które doprowadziły, chociażby do bardzo wysokiej inflacji w Polsce". - Uważam, że nikt, kto piastuje ważną funkcję państwową, nigdy nie posunąłby się do obrony swojego urzędu poprzez wywieszanie w centrum miasta czy gminy jakichkolwiek banerów, tym bardziej na koszt państwa - mówił w "A teraz na poważnie" w TOK FM.

Rozmówca Mikołaja Lizuta podkreślił, że wywieszone hasła tak naprawdę sugerują, że popełniono błędy. - Winny się tłumaczy. Wszystkie te sentencje, które są tam napisane, są swego rodzaju zarzutami wobec polityki i działania tego pana - podsumował poseł Trzeciej Drogi.

'To się chyba jednak wydarzy'. O co można oskarżyć Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu?