PiS szuka ratunku dla Glapińskiego na różne sposoby. Z odsieczą ma przyjść Przyłębska. "Wielka fasada i atrapa"
Po wygranych przez opozycję wyborach rozgorzała dyskusja o postawieniu Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Tymczasem w piątek do Trybunału Konstytucyjnego wpłynął wniosek posłów PiS o zbadanie zgodności z konstytucją zapisów ustawy o TS dot. pociągnięcia do odpowiedzialności konstytucyjnej prezesa NBP.
Jednym z przedmiotów kontroli - jak podano w uzasadnieniu wniosku - jest przepis ustawy o SN, który mówi, że "z chwilą podjęcia przez Sejm uchwały o pociągnięciu konkretnej osoby do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu, osoba ta zawieszana jest w czynnościach związanych z wykonywaną funkcją czy stanowiskiem".
Posłowie PiS chcą też, aby przedmiotem kontroli była "norma wskazująca większość głosów, która niezbędna jest do podjęcia uchwały Sejmu o postawieniu przed Trybunałem Stanu m.in. Prezesa Narodowego Banku Polskiego".
Obrona Glapińskiego jest też nieustannie prowadzona na fasadzie NBP. Pod koniec listopada na siedzibie NBP pojawił się nowy baner z hasłem: "Wszystkie działania NBP są zgodne z prawem i spełniają najwyższe standardy międzynarodowe".
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
W ocenie wiceprezesa PSL Dariusza Klimczaka "ta obrona jest jedną wielką fasadą i atrapą, za którą mają się ukryć prawdziwe działania, które doprowadziły, chociażby do bardzo wysokiej inflacji w Polsce". - Uważam, że nikt, kto piastuje ważną funkcję państwową, nigdy nie posunąłby się do obrony swojego urzędu poprzez wywieszanie w centrum miasta czy gminy jakichkolwiek banerów, tym bardziej na koszt państwa - mówił w "A teraz na poważnie" w TOK FM.
Rozmówca Mikołaja Lizuta podkreślił, że wywieszone hasła tak naprawdę sugerują, że popełniono błędy. - Winny się tłumaczy. Wszystkie te sentencje, które są tam napisane, są swego rodzaju zarzutami wobec polityki i działania tego pana - podsumował poseł Trzeciej Drogi.
'To się chyba jednak wydarzy'. O co można oskarżyć Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu?