Kto jest adresatem apelu Dudy o spokój? Senator wskazuje na Kaczyńskiego
We wtorek policja wkroczyła do Pałacu Prezydenckiego i aresztowała Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Skazani prawomocnym wyrokiem politycy PiS przebywali tam na zaproszenie prezydenta. Trafili do aresztu śledczego na warszawskim Grochowie. W środę Kamiński zapowiedział 'protest głodowy', który ma prowadzić w więzieniu. Wcześniej obaj skazani nazwali się 'więźniami politycznymi'. Przypomnijmy, zostali skazani na dwa lata pozbawienia wolności za nadużycie władzy w związku z tzw. aferą gruntową.
W środę prezydent wystąpił ze specjalnym oświadczeniem, w którym powiedział, że 'jest głęboko wstrząśnięty'. - Bo zamknięto do więzienia ludzi, którzy są krystalicznie uczciwi - stwierdził. Przedstawił skazanych jako walczących z korupcją i nazwał ich uwięzienie 'sprawą polityczną'. - Nie spocznę, dopóki Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik nie zostaną zwolnieni z więzienia - dodał Andrzej Duda.
Te słowa prezydenta senator niezależny Krzysztof Kwiatkowski zinterpretował w TOK FM jako zapowiedź ponownego ułaskawienia Kamińskiego i Wąsika. Do pierwszego - w ocenie prawników nieskutecznego prawnie, bo wyrok nie był jeszcze prawomocny - doszło w 2016 roku. - Słowa prezydenta są dla mnie jednoznacznym sygnałem: 'Chcę podjąć decyzję o prawie łaski, tym razem w sposób prawidłowy'. To jest dla mnie optymistyczne, bo to - moim zdaniem - zapowiedź działania zgodnego z procedurą. Czyli przed podjęciem decyzji o prawie łaski prezydent zasięgnie opinii Prokuratora Generalnego i sądu. Sprawdzi, czy w ocenie tych organów zachodzą tutaj okoliczności, które uzasadniają skorzystanie z prawa łaski. Do tego prezydenta bym namawiał, żeby później znowu nie otwierać dyskusji o tym, czy prezydent świadomie łamał przepisy prawa - stwierdził były prezes NIK i były minister sprawiedliwości.
Rozmówca Mikołaja Lizuta wszedł również w polemikę z prezydentem i przypomniał mu, że Kamiński i Wąsik wcale nie zostali skazani za walkę z korupcją, tylko za 'fałszowanie dokumentów, nielegalną prowokację, przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków'.
'Apel skierowany do posła Kaczyńskiego'
Gość TOK FM odniósł się również do słów Andrzeja Dudy, który namawiał do spokoju na protestach, które w związku z uwięzieniem Kamińskiego i Wąsika organizuje PiS. - To absolutnie dobrze odbieram, jeżeli mamy w tyle głowy migawki pokazujące szturmującego bramy aresztu śledczego Jarosława Kaczyńskiego - mówił, przywołując zajścia z wtorkowego wieczoru, kiedy prezes PiS chciał wejść z interwencją poselską do aresztu, w którym przebywają politycy PiS. Nie został tam wpuszczony, bo placówka penitencjarna była już poza godzinami pracy.
- Ten apel prezydenta Dudy odebrałem jako skierowany do posła Kaczyńskiego, który ciągle jeszcze ma problem z akceptacją, że nie jest osobą mogącą działać 'bez trybu'. Że instytucje państwa mają mu się podporządkować. No nie, to politycy podporządkowują się przepisom prawa i instytucjom państwa - podsumował rozmówca Mikołaja Lizuta.