,
Obserwuj
Polityka

Kamiński i Wąsik w więzieniu. Prezydent Duda zabrał głos. "Są krystalicznie uczciwi"

Natalia Ryńska
4 min. czytania
10.01.2024 12:11
- Nie spocznę póki minister Kamiński i jego współpracownicy nie będą wolnymi ludźmi - oświadczył we środę prezydent Andrzej Duda po tym, jak były szef CBA oraz jego zastępca Mariusz Wąsik zostali aresztowani na terenie Pałacu Prezydenckiego i odwiezieni do aresztu śledczego.
|
|
fot. instagram.com / @prezydent_pl

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, prezydent Andrzej Duda wygłosił w środę specjalne oświadczenie. Jest to odpowiedź głowy państwa na wczorajsze zatrzymanie w Pałacu Prezydenckim byłego szefa CBA - Mariusza Kamińskiego i jego byłego zastępcy - Mariusza Wąsika.

Aresztowanie Kamińskiego i Wąsika. 'Jestem głęboko wstrząśnięty'

- (...) Żadne odpowiedzialne władze nie powinny dawać przyzwolenia na korupcję. Dlatego uważam, że ci którzy prowadzą walkę z korupcją powinni znajdować się pod szczególną opieką państwa, zwłaszcza jeżeli dotyczy to korupcji na najwyższych szczeblach władzy (...) - mówił prezydent.

Następnie prezydent przypomniał, że ułaskawił Kamińskiego i Wąsika w 2015 roku. - Cały czas, ale i przez ostatnie miesiące, ostatnie tygodnie i ostatnie dni stoję na stanowisku, że panowie ministrowie i ich współpracownicy zostali przez prezydenta RP ułaskawieni w 2015 roku. Tym samym posłowie posiadają swoje mandaty i jakiekolwiek próby pozbawienia ich tych mandatów jest nielegalne - mówił Andrzej Duda.

Duda odniósł się bezpośrednio do wydarzeń z wtorkowego wieczora, którymi - jak przyznał "jest głęboko wstrząśnięty". - Zamknięto do więzienia ludzi, którzy - nie ma żadnych wątpliwości - są krystalicznie uczciwi, szczególnie minister Kamiński, którzy zawsze walczył o wolną Polskę (...). Dzisiaj są w więzieniu na skutek działania polskiego państwa. Tymczasem cały szereg znanych osób - także ze świata polityki, także z zarzutami korupcyjnymi, chodzi dzisiaj na wolności. Niektórzy nawet piastują swoje europejskie mandaty poselskie - wskazał prezydent.

Prezydent oznajmił, że "nie spocznie w walce o uczciwe sprawiedliwe państwo polskie". - To oznacza, również, że nie spocznę, póki minister Kamiński i jego współpracownicy nie będą wolnymi ludźmi. Nie przestraszę się. Będę działał w sposób legalny, zgodny z Konstytucją - przekazał Andrzej Duda.

Duda apeluje o 'pokojowe manifestacje'

Jednocześnie Duda wezwał obywateli do zachowania spokoju. - Wiem, że po tym ostentacyjnym łamaniu Konstytucji, polskiego prawa, po brutalnym siłowym działaniu jest wiele oburzenia, nawet gniewu. W Polsce wolno się gromadzić. Jezeli ktoś chce uczestniczyć w manifestacjach, może uczestniczyć w manifestacjach. Ale proszę, by to były manifestacje pokojowe. Proszę wszystkich, by zachowali się godnie. Można wyrażać swoje zdanie, ale proszę by odbywało się to tak, aby nikt nie był zagrożony - zaznaczył.

Prezydent w swoim oświadczeniu potwierdził także, że Krajowy Rejestr Sądowy odmówił wpisania nowych członków rady nadzorczej Telewizji Polskiej. - Dzisiaj rano Krajowy Rejestr Sądowy wydał postanowienia, odmawiające zarejestrowania zmian władz w spółkach mediów publicznych, które próbował w ostatnim czasie zrealizować minister Sienkiewicz. Przypominam państwu, że te działania są rażącym naruszeniem Konstytucji i prawa. Bezprawność ministra Sienkiewicza została dzisiaj potwierdzona - oświadczył Andrzej Duda.

We wtorek wieczorem szefowa Kancelarii Prezydenta skomentowała na antenie Telewizji Republika, że Kamiński i Wąsik zostali zatrzymani w czasie, kiedy prezydenta nie było w Pałacu Prezydenckim. Andrzej Duda był wtedy na spotkaniu z liderką białoruskiej opozycji Swiatłaną Cichanouską oraz przedstawicielami społeczności białoruskiej. Grażyna Ignaczak-Bandych policyjną akcję nazwała 'złamaniem wszelkich zasad' i zapowiedziała, że nie będzie na to zgody pana prezydenta'.

Kamiński i Wąsik w areszcie. Za co zostali skazani?

Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik do warszawskiego aresztu trafili późnym wieczorem we wtorek. Były Centralnego Biura Antykorupcyjnego po kilkunastu godzinach ogłosił, że rozpoczyna protest głodowy.

Kamiński zaczyna protest głodowy. Polityk PiS pisze o zemście politycznej

Mariusz Kamiński i Maciej Wasik w grudniu 2023 zostali prawomocnie skazani przez sąd na dwa lata bezwzględnego więzienia za udział w tzw. aferze gruntowej, która wybuchła w 2007 roku. Po praz pierwszy akt oskarżenia trafił do sądu w 2010 roku. Ale choć sąd wydał potem wyrok i skazał Kamińskiego i Wąsika na więzienie, to nie zostali oni zatrzymani.

Choć tamten wyrok nie był prawomocny, to Andrzej Duda ułaskawił polityków PiS jesienią 2015 roku, Zaraz po objęciu stanowiska po Bronisławie Komorowskim.

Kamiński i Wąsik zatrzymani. To nie jest zła wiadomość dla PiS. Ekspertka mówi o marszu

Sprawa wróciła na wokandę po ponad ośmiu latach w związku z czerwcowym orzeczeniem Sądu Najwyższego. Na początku czerwca 2023 roku SN w Izbie Karnej, po kasacjach wniesionych przez oskarżycieli posiłkowych, uchylił umorzenie sprawy b. szefów CBA dokonane jeszcze w marcu 2016 r. przez Sąd Okręgowy w Warszawie w związku z zastosowanym przez prezydenta Andrzeja Dudę prawem łaski wobec wówczas nieprawomocnie skazanych b. szefów CBA i przekazał sprawę SO do ponownego rozpoznania.

Prezydent Duda w poniedziałek w sprawie polityków spotkał się z marszałkiem Sejmu Szymonem Hołownią. Prezydent przekazał po spotkaniu, że zaproponował Hołowni, żeby dla zamknięcia sprawy Kamińskiego i Wąsika uznać, że ułaskawienie z 2015 r. było i jest skuteczne. Prezydent dodał, że w tej sprawie z marszałkiem nie doszli do porozumienia.

O co chodziło w aferze gruntowej? Za to Kamiński i Wąsik trafili za kratki